Za mandat jak za lodówkę - zapłacisz kartą

 
Za pomocą karty łapówki policjantowi wręczyć nie można
Źródło zdj. gł.: sxc.hu
Czy już niedługo mandaty za przekroczenie prędkości, śmiecenie czy zakłócanie ciszy nocnej będziemy mogli opłacać kartą kredytową? Takie rozwiązanie proponuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji - pisze "Metro".

Policja w obawie przed korupcją nie może przyjmować gotówki. Dlatego dziś mandaty za złamanie przepisów drogowych czy inne drobne wykroczenia trzeba opłacać w banku lub na poczcie.

Policjant z terminalem?

Przygotowywana przez MSWiA nowelizacja kodeksu postępowania ws. wykroczeń ten zakaz liberalizuje. Według pomysłu ministerstwa, mandat można będzie opłacić kartą kredytową bezpośrednio u wystawiającego go policjanta. Patrole drogówki zostałyby zaopatrzone w terminale - zapowiada "Metro".

Resort uważa, że w ten sposób poprawi się ściągalność: część osób zdecyduje się zapłacić karę na miejscu, zamiast odkładać w nieskończoność konieczność stania w kolejce na poczcie. Państwo zaś zaoszczędziłoby tym samym na długich procedurach - wysyłaniu upomnień i egzekucji skarbowej.

W 2007 roku wystawiono mandaty na ponad pół miliarda złotych. Ściągnąć udało się około 300 milionów.

Źródło: "Metro", PAP

Czytaj także: