Źródło zdj. gł.: TVN24
Poszukiwania chłopca trwały kilka godzin. Oprócz strażaków brali w nich udział policjanci i płetwonurkowie.
Dyżurny łódzkiej policji powiedział, że przyczyny tragedii nie są jeszcze znane. Funkcjonariusze prowadzą śledztwo.
Źródło: PAP, lex.pl