Prokuratura Rejonowa w Legionowie wszczęła w poniedziałek śledztwo w sprawie zabójstwa 35-letniego obywatela Ukrainy. Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że w nocy z czwartku na piątek (z 25 na 26 czerwca) podejrzany Artem S. umówił się z pokrzywdzonym, by wyjaśnić osobisty konflikt. Według policji, 35-latek wszedł w ostatnim czasie w relację z partnerką 21-latka.
Mężczyźni spotkali się, lecz w trakcie rozmowy Artem S. miał zdenerwować się zachowaniem 35-latka i zaatakować go.
"Najpierw bił pokrzywdzonego, a następnie użył noża. Pokrzywdzony bronił się, jednak obrażenia zadawane przez podejrzanego spowodowały, że opadł z sił i przestał się ruszać. Podejrzany następnie porzucił ciało pokrzywdzonego i nóż używany do zadawania ciosów" - informuje prokurator Karolina Staros, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga.
Próbował uciec z Polski
Artem S. skontaktował się z bliską osobą 35-latka i przekazał informacje, które wskazywały, że doszło do zabójstwa.
W sobotę do Komendy Powiatowej Policji w Legionowie zostało zgłoszone zaginięcie 35-latka. Wkrótce policjanci namierzyli Artema S. Okazało się, że próbował uciec z kraju. 21-latek został zatrzymany wieczorem na przejściu granicznym w Medyce, pomiędzy Polską a Ukrainą.
"Dalsze czynności pozwoliły na ustalenie miejsca ukrycia zwłok" - dodaje prokuratora Staros.
Podejrzany o zabójstwo
21-latek został przesłuchany i usłyszał zarzut zabójstwa 35-letniego obywatela Ukrainy. "Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu i złożył wyjaśnienia" - zaznacza rzeczniczka.
Śledczy skierowali do Sądu Rejonowego w Legionowie wniosek o tymczasowy areszt wobec mężczyzny.
Grozi mu kara od dziesięciu do 25 lat więzienia lub dożywocie.