Małgorzata Manowska w poniedziałkowym oświadczeniu odniosła się do serii pytań zadanych w zeszłym tygodniu przez trzech sędziów Trybunału Stanu. Sformułował je w ubiegłą środę skład pod przewodnictwem Przemysława Rosatiego na kanwie wniosku o wyłączenie sędziego Piotra Saka ze sprawy byłego szefa KRRiT Macieja Świrskiego.
Istota pytań sprowadza się do oceny zarządzenia przewodniczącej Manowskiej z 13 czerwca 2024 roku w sprawie czynności związanych z wyznaczeniem składu orzekającego. Wprowadziło ono zasadę, iż składy orzekające w sprawach wnoszonych do TS będą wyznaczane przez przewodniczącą tego organu - którym jest z mocy prawa I prezes Sądu Najwyższego - w oparciu o wyniki przeprowadzonego wcześniej losowania. W taki sposób we wrześniu zeszłego roku został właśnie ukształtowany skład w sprawie byłego szefa KRRiT.
W serii pytań chodzi zaś o mechanizm kształtowania składów orzekających w Trybunale Stanu, który - według uzasadnienia pytań - powinien być określony ustawowo i w powiązanym z ustawą regulaminie TS, a nie w trybie zarządzenia przewodniczącej TS.
Co istotne, sędziowie TS formułując serię tych pytań, zobowiązali przewodniczącą Manowską "do zwołania posiedzenia pełnego składu TS w terminie nie dłuższym niż do 4 kwietnia br. pod rygorem zastosowania kary porządkowej". - Niezwłoczne rozstrzygnięcie tych zagadnień prawnych jest konieczne dla zapewnienia sprawnego rozpoznania sprawy [byłego szefa KRRiT - red.] i umożliwienia Trybunałowi Stanu realizacji jego zadań przy poszanowaniu praw Macieja Świrskiego - uzasadniał sędzia Rosati.
Manowska: niedopuszczalny wniosek
W poniedziałkowym oświadczeniu zamieszczonym na stronie TS Małgorzata Manowska wskazała, że wyznaczenie jej terminu na zwołanie posiedzenia do 4 kwietnia "nie mieści się w granicach wyznaczonych przez prawo, a zarazem sprawia wrażenie rozwiązania opartego raczej na doraźnym zamyśle niż na starannie przeprowadzonej analizie normatywnej".
"Oczekiwanie, że zagadnienie tej rangi zostanie rozpoznane w terminie półtora miesiąca, można byłoby uznać za przejaw naiwności, gdyby nie to, że całokształt okoliczności wskazuje, iż chodzi raczej o działanie o wyraźnie politycznym podłożu, nastawione na osiągnięcie z góry oczekiwanego rezultatu" - napisała przewodnicząca Trybunału Stanu.
Manowska oceniła, że "gdyby zaakceptować logikę przyjętą w omawianym postanowieniu, należałoby dojść do wniosku, że każdy skład orzekający może pod groźbą kary porządkowej wymuszać na organach kierowniczych sądu lub innego organu podejmowanie czynności należących do ich własnych kompetencji organizacyjnych". "Jest to wniosek oczywiście niedopuszczalny, a zarazem dobrze pokazujący, do jakiego stopnia wykładnia przyjęta w postanowieniu odrywa się od elementarnych założeń systemowych" - czytamy w oświadczeniu.
"Na marginesie należy zauważyć, że zwołanie posiedzenia pełnego składu TS w celu rozstrzygnięcia zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy nie sprowadza się do mechanicznego rozesłania członkom Trybunału odpisu postanowienia wraz z uzasadnieniem. Wymaga ono także wyznaczenia sprawozdawcy, przygotowania projektu rozstrzygnięcia oraz zasadniczych tez do dyskusji, a nierzadko również pogłębionego opracowania towarzyszących temu zagadnień naukowych i ustrojowych. Są to czynności, które z natury rzeczy wymagają czasu" - dodała Manowska.
Manowska: zamierzam zachować taki sam standard
Przypomniała, że w sprawie zagadnienia dotyczącego przedawnienia postępowania przed TS wobec ministra skarbu w rządzie AWS Emila Wąsacza zagadnienie prawne do pełnego składu TS zostało skierowane w marcu 2017 roku, zaś uchwała pełnego składu TS pod przewodnictwem ówczesnej przewodniczącej Małgorzaty Gersdorf o tym, że sprawa powinna się przedawnić, zapadła w maju 2019 roku - po ponad dwóch latach od chwili przedstawienia zagadnienia pełnemu składowi.
"Nie mówiono wówczas ani o obstrukcji, ani o niewykonywaniu obowiązków przez ówczesną przewodniczącą TS. Uznawano to po prostu za normalny tok czynności w sprawie o odpowiednim ciężarze ustrojowym. Taki sam standard zamierzam zachować również obecnie" - podkreśliła Manowska.
Z kolei - jak informował w zeszłym tygodniu sędzia Rosati - do rozstrzygania kwestii wyłączenia sędziego Saka z postępowania wobec Świrskiego trzech sędziów Trybunału Stanu ma powrócić 8 kwietnia.
Opracowała Justyna Sochacka/ads
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Jacek Szydlowski / Forum