Do zdarzenia doszło na warszawskim Bemowie. Tamtejsi policjanci zostali powiadomieni o mężczyźnie, który szarpał się ze starszą kobietą i wyrwał jej reklamówkę z pieniędzmi. Na miejscu zastali dwóch świadków zdarzenia, którzy zatrzymali mężczyznę.
Pieniądze wypadły na ziemię
"41-latek był agresywny. Próbował się wyrywać, policjanci założyli mu kajdanki. Ustalili, że do seniorki zadzwonił mężczyzna podający się za policjanta. W rozmowie telefonicznej prosił o pomoc w złapaniu szajki złodziei. Informował, że ta ma polegać na przekazaniu gotówki" - poinformowała rzeczniczka bemowskiej policji nadkomisarz Marta Sulowska.
Fałszywy policjant instruował kobietę, gdzie ma pójść. Zrobiła to, co jej polecił.
- Pojawiła się w umówionym miejscu, na przystanku na Bemowie, z reklamówką, w której było 60 tysięcy złotych. Podbiegł mężczyzna, który próbował wyrwać jej torbę. W trakcie szarpaniny ta się rozerwała się i pieniądze wypadły na ziemię - przekazała policjantka.
Mężczyźni zatrzymali napastnika
Przechodnie nie byli obojętni. Zareagowało dwóch świadków. Podbiegli do mężczyzny i zatrzymali go. Nadkomisarz Sulowska podkreśliła, że kobiecie nic się nie stało i nie wymagała pomocy medycznej.
- Policjanci zatrzymali agresywnego 41-latka. Badanie alkomatem wykazało, że miał on dwa promile alkoholu w organizmie. Dochodzeniowcy zgromadzili materiał dowodowy, przesłuchali seniorkę i świadków. Podejrzany usłyszał zarzut usiłowania oszustwa - poinformowała dalej rzeczniczka.
Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola w Warszawie, decyzją sądu, został tymczasowo aresztowany.
Za oszustwo grozi kara do ośmiu lat więzienia.
Opracowała Katarzyna Kędra
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: KRP Warszawa IV