USA wyślą żołnierzy do Polski i innych państw. Przedstawiciele obozu rządzącego komentują

Autor:
mjz
Źródło:
TVN24, PAP

W związku z sytuacją na granicy rosyjsko-ukraińskiej USA wyślą między innymi do Polski dodatkowych żołnierzy. - Obecna sytuacja wymaga, abyśmy wzmocnili zdolność odstraszania na wschodniej flance NATO - powiedział w środę John Kirby, rzecznik Pentagonu. - To mocny sygnał solidarności w odpowiedzi na sytuację na Ukrainie - stwierdził szef MON Mariusz Błaszczak. Rzecznik rządu ocenił, że decyzja Stanów Zjednoczonych "to dobra informacja dla Polski, Ukrainy oraz całej Europy".

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

USA wyślą w ciągu najbliższych dni dodatkowe siły do Rumunii, Polski i Niemiec - poinformował admirał John Kirby, rzecznik Pentagonu. Tysiąc wojskowych ma trafić do Rumunii, a do Polski i Niemiec - dwa tysiące, z czego większość do naszego kraju.

Czytaj relację z konferencji rzecznika Penatgonu w tvn24.pl>>>

Błaszczak: 1,7 tys. dodatkowych żołnierzy USA zostanie przeniesionych do Polski

Komentarz do tej informacji zamieścił w mediach społecznościowych Mariusz Błaszczak, szef MON.

"Zgodnie z zapowiedziami 1,7 tys. dodatkowych żołnierzy USA zostanie przeniesionych do Polski. To mocny sygnał solidarności w odpowiedzi na sytuację na Ukrainie. W ubiegłym tygodniu rozmawiałem na ten temat z sekretarzem obrony Lloydem Austinem" – napisał Błaszczak na Twitterze jeszcze w trakcie konferencji prasowej Amerykanina. "Sprzeciwiamy się jakiejkolwiek agresji wobec naszego sąsiada" – napisał na Twitterze.

Jednoczenie Błaszczak zamieścił nagranie na stronie MON. W swojej wypowiedzi podkreślił, że decyzję Amerykanów poprzedziły jego konsultacje z Lloydem Austinem, sekretarzem obrony USA, które odbyły się w ubiegłym tygodniu.

- Wzmocnienie amerykańskiej obecności w Polsce o 1700 żołnierzy to mocny sygnał solidarności w odpowiedzi na możliwą agresję Rosji na Ukrainę – podkreślił Błaszczak. Decyzja o wzmocnieniu wschodniej flanki NATO pokazuje, że USA i Sojusz poważnie traktują zagrożenie ze strony Rosji i podejmują zdecydowane kroki odstraszające. Siłą sojuszników w odstraszaniu potencjalnego agresora jest jedność, determinacja i solidarność - dodał.

W informacji na stronach MON zaznaczono, że USA przemieszczą do Polski elementy Brygadowej Grupy Bojowej z 82. Dywizji Powietrznodesantowej z Fort Bragg w Karolinie Północnej. Dodatkowe elementy sztabowe związane z tym rozmieszczeniem w sile 300 żołnierzy zostaną ulokowane przez USA w Niemczech.

Wawrzyk: to jasny sygnał dla Federacji Rosyjskiej

Do decyzji o rozmieszczeniu amerykańskich żołnierzy, między innymi w Polsce, odniósł się także wiceszef polskiej dyplomacji Piotr Wawrzyk. Stwierdził, że decyzja Pentagonu to bardzo dobra wiadomość. - Potwierdzenie zaangażowania USA we wzmocnienie bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO, ale też jasny sygnał dla Federacji Rosyjskiej. Zwiększanie przez Rosję napięcia prowadzi do zwiększenia amerykańskiej obecności między innymi w Polsce - podkreślił wiceszef MSZ.

Piotr Mueller, rzecznik rządu, ocenił, że decyzja Stanów Zjednoczonych "to dobra informacja dla Polski, Ukrainy oraz całej Europy". - To efekt prowadzonych działań dyplomatycznych polskiego rządu i konsekwentnej polityki wobec zagrożenia ze strony Rosji. To także wyraźny sygnał dla Rosji, że ewentualne agresywne działania spotkają się z solidarną odpowiedzią społeczności międzynarodowej na przykład w postaci sankcji - podkreślił Mueller.

Soloch: prezydent Duda z satysfakcją wita decyzję prezydenta Bidena

Szef BBN Paweł Soloch, mówiąc o decyzji o przemieszczeniu do Polski 1700 żołnierzy amerykańskich, przekazał, że prezydent Duda "wita z satysfakcją tę decyzję prezydenta Bidena". - Ona jest efektem ostatnich rozmów zarówno pana prezydenta, jak i działań podejmowanych przez rząd, zwłaszcza przez ministra obrony. Ona jest dowodem determinacji naszych sojuszników, gotowości do podjęcia zdecydowanych działań wobec zagrożeń, z jakimi mamy do czynienia - powiedział Soloch.

Podkreślił jednocześnie, że jest "to element pewnej większej całości, która była omawiana również m.in. na spotkaniach naszego prezydenta z prezydentem Bidenem i przywódcami państwa NATO, a także w bezpośrednich kontaktach naszych ministrów, premiera".

Szef BBN zaznaczył, że w środę do USA poleciał szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau. - Działania te, które symbolizuje już wkrótce zwiększona obecność wojsk amerykańskich, będą kontynuowane, miejmy nadzieję, że doprowadzą one do deeskalacji - powiedział Soloch.

Szef BBN Paweł Soloch o wzmocnieniu wschodniej flanki NATO wojskami USA: decyzja jest dowodem determinacji sojuszników
Szef BBN Paweł Soloch o wzmocnieniu wschodniej flanki NATO wojskami USA: decyzja jest dowodem determinacji sojusznikówTVN24

Amerykańskie wojska w Polsce

Obecnie stacjonuje w Polsce ok. 4,5 tysiąca żołnierzy USA. Polsko-amerykańskie porozumienie z sierpnia 2020 r. przewiduje zwiększenie tej liczby o co najmniej tysiąc kolejnych. Dzięki infrastrukturze wojskowej, która według umowy zostanie przygotowana przez Polskę, w razie ewentualnego zagrożenia możliwy będzie natychmiastowy przerzut dodatkowych sił, zapewniając łącznie obecność do 20 tys. żołnierzy USA.

Autor:mjz

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Mariusz Błaszczak/twitter

Pozostałe wiadomości