Z policyjnych ustaleń wynika, że w momencie kradzieży w aucie były zarówno kluczyki jak i dokumenty. Eugenijus B. wsiadł do samochodu jak do swojego i ruszył do domu... na Litwę. Gdy był już w Polsce za bardzo zaczął się spieszyć. Został zatrzymany na drodze krajowej nr 15 niedaleko Ostródy.
Za szybko o 22 kilometry
Kierowca przekroczył dozwoloną w tym miejscu "dziewięćdziesiątkę", zaledwie o 22 km/h. To jednak wystarczyło. W trakcie kontroli policjanci rutynowo sprawdzili kierowcę i samochód w Systemie Informacyjnym Schengen. Okazało się, że cztery dni wcześniej, zatrzymane właśnie BMW zostało skradzione w Danii.
23-letni Eugenijus B. trafił na razie na trzy miesiące do aresztu, wkrótce stanie przed sądem.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24.pl