TVN24 | Polska

Uchodźcy z Afganistanu. Janina Ochojska o tym, co mogłaby zrobić Polska

TVN24 | Polska

Autor:
js/adso
Źródło:
TVN24
Ochojska: przed Polską jest ogromna szansa przyjęcia uchodźców w sposób, który mógłby być przykładem dla innych
Ochojska: przed Polską jest ogromna szansa przyjęcia uchodźców w sposób, który mógłby być przykładem dla innychTVN24BiS
wideo 2/11
TVN24BiSOchojska: przed Polską jest ogromna szansa przyjęcia uchodźców w sposób, który mógłby być przykładem dla innych

O kwestii przyjmowania uchodźców z Afganistanu mówiła w TVN24 BiS europosłanka i prezeska Polskiej Akcji Humanitarnej Janina Ochojska. - Niestety my, Polacy, nie rozumiemy tego, że przyjmowanie uchodźców jest bardzo korzystne dla kraju. My potrzebujemy pracowników w różnych dziedzinach - powiedziała. Oceniła, że "Polska jest takim krajem, przed którym jest ogromna szansa przyjęcia uchodźców w taki sposób, który mógłby być przykładem dla innych krajów". Dodała, że papież Franciszek "nawoływał, żeby przynajmniej jedna parafia przyjęła jedną rodzinę uchodźczą".

Kiedy Stany Zjednoczone wycofały większość swoich wojsk z Afganistanu, dużą część terytorium tego kraju zajęli talibowie. W niedzielę wkroczyli do stolicy kraju Kabulu i przejęli kontrolę nad pałacem prezydenckim. Wcześniej prezydent Afganistanu Aszraf Ghani opuścił miasto i wyjechał za granicę. Państwa UE i NATO ewakuują swych obywateli z Afganistanu. Siły USA musiały w poniedziałek wstrzymać wszystkie ewakuacje, ponieważ lotnisko w Kabulu zapełnione było tysiącami osób, które chciały uciec z zajętej przez talibów stolicy. We wtorek rano loty wznowiono.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

O sprawie przyjmowania uchodźców z Afganistanu mówiła w TVN24 BIS Janina Ochojska, eurodeputowana i prezeska Polskiej Akcji Humanitarnej. Pytana, jak zmienić nastawienie świata zachodniego do uchodźców oraz czy jest nadzieja dla Afgańczyków, którzy chcieliby żyć i wychowywać dzieci w Unii Europejskiej, powiedziała, że "wszystko zależy, o jakich krajach mówimy, dlatego że większość krajów UE jednak bierze udział w relokacji". 

Podała przykład Niemiec, którzy w 2014 roku "przyjęli prawie milion uchodźców do swojego kraju i przez te lata dali radę tak uporządkować sytuację, że ci ludzie weszli w społeczność niemiecką". Dodała, że "dzięki otrzymywanej pomocy po prostu uczestniczą również w powiększaniu dochodu narodowego Niemiec".

CZYTAJ: Kto przyjmie uchodźców z Afganistanu? Deklarują się Wielka Brytania, Macedonia Północna i włoskie miasta >>>

Lotnisko w Kabulu
Lotnisko w Kabulu

Ochojska: przyjmowanie uchodźców jest bardzo korzystne dla kraju

- Niestety my, Polacy, nie rozumiemy tego, że przyjmowanie uchodźców jest bardzo korzystne dla kraju. My potrzebujemy pracowników w różnych dziedzinach. Zawsze tam, gdzie mamy do czynienia z mieszaniem różnych kultur, obyczajów, to daje ogromne bogactwo - oceniła.

- Gdybyśmy tak spojrzeli na uchodźców, to myślę, że ten problem na świecie ,a również i w Polsce wyglądałby zupełnie inaczej - dodała. Ochojska podkreśliła, że "to ludzie, którzy potrzebują pomocy i dzięki tej pomocy mogą oddać bardzo wiele temu społeczeństwu, w którym żyją".

Jej zdaniem "Polska jest takim krajem, przed którym jest ogromna szansa przyjęcia uchodźców w taki sposób, który mógłby być przykładem dla innych krajów". Przypomniała, że "swego czasu papież Franciszek nawoływał, żeby przynajmniej jedna parafia przyjęła jedną rodzinę uchodźczą". 

- Co to znaczy dla Polski przyjęcie 50 tysięcy uchodźców? - pytała. Ochojska powiedziała, że o zagrożeniu falą uchodźców mogłyby mówić jedynie Niemcy, które przyjęły ogromną ich liczbę. 

- Ilu Polska przyjmuje uchodźców? To są liczone w setkach osoby, nie w tysiącach, a jeszcze w dodatku są zamknięci w ośrodkach dla uchodźców, czy detencyjnych - zauważyła europosłanka.

Ochojska o migrantach na granicy polsko-białoruskiej: to hańba dla Polski

Nawiązała również do sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. W Usnarzu Górnym na Podlasiu powstało obozowisko migrantów, których wypychają z Białorusi tamtejsze służby. Według relacji reportera TVN24 Piotra Czabana, na pasie ziemi niczyjej koczuje około 50 osób, między innymi z Iraku i Afganistanu, w tym kobiety i dzieci. Dodał, że za linią drzew po stronie białoruskiej stoją żołnierze i pogranicznicy, którzy nie wpuszczają grupy z powrotem. 

Ochojska oceniła, że "jest to hańba dla Polski, że przez tydzień małe dzieci, kobiety, mężczyźni, to są prawdopodobnie Afgańczycy i Irakijczycy, muszą czekać, żeby ktoś po jakimś czasie, nie wiem jakim, przyszedł i zdecydował, co dalej robić".

Autor:js/adso

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości