Prokuratura wycofała wniosek o uchylenie immunitetu Grodzkiego

Grodzki: mam czyste sumienie
Grodzki: mam czyste sumienie
Źródło: TVN24

Szczecińska prokuratura wycofała wniosek o uchylenie immunitetu senatora Tomasza Grodzkiego. Jak wskazano w komunikacie, we wniosku - wysłanym w czasach poprzedniego kierownictwa prokuratury - znalazły się "stwierdzenia, których nie można uznać za ustalenia faktyczne o charakterze pewnym".

Prokuratorem Regionalnym w Szczecinie na początku lutego został Wojciech Szcześniak. W czwartek wydał komunikat, w którym poinformował o wycofaniu wniosku o uchylenie immunitetu senatora Tomasza Grodzkiego.

Przekazał, że decyzja "była poprzedzona uważną analizą zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego". "Na jego podstawie nie można uznać, że przedstawiona we wniosku o uchylenie immunitetu parlamentarnego wersja zdarzeń z udziałem pana Tomasza Grodzkiego, wypełniająca znamiona przestępstw z oskarżenia publicznego była wersją jedynie słuszną i uprawnioną" - czytamy w komunikacie.

Jak podaje prokuratura, w piśmie "stwierdzone zostały istotne niespójności tez (wniosku - red.) z tezami aktu oskarżenia w sprawie przeciwko Krzysztofowi K. i innym, a to właśnie na podstawie materiału dowodowego zebranego w tej sprawie, sformułowano założenie o możliwości popełnienia przestępstw (...) przez Tomasza Grodzkiego".

W uzasadnieniu wniosku - twierdzi prokuratura - "zawarte są między innymi stwierdzenia o charakterze przypuszczającym, dotyczące okoliczności mających obciążać pana Tomasza Grodzkiego, których nie można uznać za ustalenia faktyczne o charakterze pewnym".

W komunikacie zaznaczono, że "niezależnie od merytorycznych motywów, przemawiających za koniecznością cofnięcia wniosku o uchylenie immunitetu parlamentarnego Senatorowi Tomaszowi Grodzkiemu, stwierdzono w nim również liczne braki i błędy, które dyskwalifikowały go jako pismo procesowe".

Sprawa Tomasza Grodzkiego

We wniosku o uchylenie immunitetu, sformułowanego jeszcze za poprzedniego kierownictwa, prokuratura zarzucała Grodzkiemu popełnienie w latach 2008-2019 przestępstw polegających na wyłudzaniu pieniędzy od pacjentów za operacje przeprowadzane w ramach państwowej służby zdrowia. Z ówczesnych ustaleń prokuratury miało wynikać, że Grodzki kierował popełnianiem przestępstw przez inne osoby.

Grodzki wielokrotnie zapewniał, że formułowane pod jego adresem zarzuty dotyczące korupcji nie mają podstaw.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: