"Tak mi dopomóż Bóg to jak dzień dobry"

Polska

Aktualizacja:
TVN24Palikot o Kościele: "fabryka pieniędzy"

- Kościół dzisiaj daje pani sakramenty. Daje je pani w wersji vipowskiej, jeśli ma pani więcej pieniędzy, albo w skromniejszej, jak pani nie stać. To się zrobiła fabryka pieniędzy, a nie żadne miejsce wiary - oświadczył Monice Olejnik w "Kropce nad i" Janusz Palikot. Poseł tłumaczył, że wystąpił w sobotę z Kościoła katolickiego, bo ten w Polsce przez ostatnie dwa lata zmienił się na niekorzyść. Wyznał też, że żałuje, że ochrzcił swoje dzieci.

Janusz Palikot powiedział, że od 16 roku życia jest osobą niewierzącą. Przez tyle lat nie decydował się na wystąpienie z Kościoła m.in. ze względu na swoje dzieci. - Teraz już nie szanuję Kościoła - stwierdził poseł.

Ogromna przemiana

- Kościół od 2010 roku przeszedł ogromną zmianę. Pochowanie Lecha Kaczyńskiego na Wawelu to jeden z największych skandali ostatnich lat. To jest jeden z powodów, dla których oddaliłem się od Kościoła. Po drugie – gigantyczne skandale korupcyjne z Komisją majątkową, gdzie ogromny majątek został przekazany Kościołowi i natychmiast był sprzedawany dalej. Kościół nie podjął żadnej próby oczyszczenia. Skandaliczna pazerność Kościoła przy likwidacji Funduszu Kościelnego. Wreszcie upadek moralny polegający na tym, że pedofile, ludzie mobbigujący seksualnie młodszych księży, jak biskup Paetz, nadal funkcjonują w tym Kościele - wyliczał Palikot.

Janusz Palikot opowiada o tym, jak występował z Kościoła (TVN24)TVN24

W "Kropce nad i" przewodniczący Ruchu Palikota zaznaczył też, że jego wystąpienie miało być oznaką wsparcia dla osób, które chcą to zrobić. - W Polsce jest bardzo trudno wystąpić z Kościoła, mimo że jest to prawo konstytucyjne. Konstytucja mówi wyraźnie, że obywatel nie musi należeć do jakiegoś Kościoła. Księża katoliccy utrudniają wystąpienie z niego, a Benedykt XVI posunął się do tego, że w zasadzie chce uniemożliwić występowanie z Kościoła - stwierdził poseł.

Dlaczego to Kościół ma decydować o tym na jakich warunkach z niego występuję? To jest pogwałcenie wszystkich możliwych praw w naszym kraju Janusz Palikot

"Ja się nie zapisałem, mnie zaniesiono"

Na uwagę dziennikarki, że "trzeba było nie zapisywać się do Kościoła", Palikot odpowiedział: "Ja się nie zapisałem, mnie zaniesiono, tak jak większość Polaków". Dopytywany więc dlaczego zdecydował się ochrzcić swoje dzieci poseł odrzekł, że tego żałuje. - Zrobiłem to kilka lat temu, wtedy, kiedy uważałem jeszcze, że mimo że jestem człowiekiem niewierzącym, to Kościół zasługuje na pewien rodzaj szacunku, że należy uszanować rolę Kościoła - tłumaczył polityk.

Polityk o swojej przydomowej kapliczce (TVN24)TVN24

Monika Olejnik dopytywała też Janusza Palikota dlaczego, skoro uważa się za osobę niewierzącą od 31 lat, składając w Sejmie ślubowanie użył formuły "tak mi dopomóż Bóg". - Bo to sformułowanie jak "dzień dobry". Element tradycji, a nie akt wyznania wiary - stwierdził poseł. Zagadnięty o to, czy to prawda, że miał w domu kaplicę zapytał: "A pani nie ma obrazów z domu z motywami sakralnymi". - I po pierwsze nie kaplica, tylko kapliczka. To bardziej dzieło artystyczne, estetyczne niż religijne - uciął polityk.

Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24