Co trzeba wiedzieć o szczepieniu czwartą dawką. Najważniejsze pytania i odpowiedzi

Autor:
Karolina
Kowalska
Źródło:
tvn24.pl
Czy można przyjąć szczepionki różnych producentów? Grzesiowski tłumaczy
Czy można przyjąć szczepionki różnych producentów? Grzesiowski tłumaczyTVN24
wideo 2/4
TVN24Czy można przyjąć szczepionki różnych producentów? Grzesiowski: asortyment przeciwciał jest wtedy bogatszy

Od ponad tygodnia osoby, które ukończyły 12 lat, a pierwszą dawkę przypominającą szczepionki przeciwko COVID-19 przyjęły przynajmniej trzy miesiące wcześniej, mogą zaszczepić się kolejną dawką. Jakim preparatem się szczepić? Czy warto czekać na szczepionkę w kierunku omikrona BA.4/BA.5? Co ze szczepieniem przeciwko grypie? Odpowiadamy na najważniejsze pytania.

Zgodnie z rządowym raportem o szczepieniach przeciwko COVID-19 łącznie w Polsce wykonano 56 642 574 szczepień. W pełni zaszczepionych jest 22 559 090 osób - to zaszczepieni jednodawkowym preparatem koncernu Johnson & Johnson lub dwiema dawkami szczepionek firm AstraZeneca, Moderna lub Pfizer/BioNTech. Podano też 13 926 845 dawek przypominających.

- Frekwencja nie jest wymarzona. Pacjenci świadomi zaszczepili się w pierwszej kolejności. Pozostałych trzeba namawiać. Warto uświadamiać im, że szczepienie można przyjąć w aptece, również w późnych godzinach wieczornych, w sobotę, a w niektórych miejscach także w niedzielę - mówi Mariusz Politowicz z Naczelnej Rady Aptekarskiej (NRA), farmaceuta prowadzący aptekę w wielkopolskim Pleszewie.

Dwie nowe szczepionki

Obecnie w Polsce dostępne są dwie szczepionki uaktualnione przeciwko wariantowi COVID-19 o nazwie omikron. To preparaty Comirnaty Bivalent Original/Omicron BA.1 firmy Pfizer/BioNTech oraz Spikevax Bivalent Original/Omicron BA.1 firmy Moderna. Obydwie zostały zarejestrowane przez Europejską Agencję Leków (EMA) i dopuszczone do obrotu na rynku europejskim.

Jak tłumaczył tvn24.pl doktor habilitowany Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, zamiast jednej wersji mRNA, typowej dla wirusa z 2020 roku, zawierają one dwie wersje: mRNA wirusa z Wuhanu oraz mRNA wariantu omikron, który jest obecnie najczęstszą przyczyną zachorowań. W uaktualnionej szczepionce pozostawiono mRNA starej odmiany wirusa, ponieważ daje ona silniejszą odporność względem wariantu delta, który nadal krąży w populacji.

Dla kogo czwarta dawka?

Czwarta dawka, czyli druga dawka przypominająca, przeznaczona jest dla osób po 12. roku życia, które wcześniej przyjęły pełny schemat szczepienia oraz pierwszą dawkę przypominającą. W przypadku szczepionek mRNA - Comirnaty firmy Pfizer i Spikevax firmy Moderna, pełny schemat szczepienia obejmował dwie dawki. Dawka przypominająca była więc trzecią dawką.

Wyjątek stanowi szczepionka firmy Johnson&Johnson, której pełny schemat zakładał jedną dawkę. Zaszczepieni preparatem Johnson&Johnson dawkę przypominającą przyjęli jako drugą, a dawka przypominająca będzie dla nich dawką trzecią.

Kiedy się szczepić?

Jak czytamy w komunikacie Ministerstwa Zdrowia, dawkę przypominającą zaktualizowaną przeciwko omikronowi można podać z zachowaniem co najmniej trzymiesięcznego odstępu od szczepienia podstawowego (w schemacie dwudawkowym w przypadku szczepionek mRNA lub jednodawkowym w przypadku preparatu Johnson&Johnson) lub dawki przypominającej.

Co istotne, szczepionka przeciw omikronowi może zostać podana tylko osobom, które przyjęły pełny schemat szczepienia podstawowego. Chcąc zaszczepić się po raz pierwszy, możemy wybrać pomiędzy preparatami mRNA Comirnaty i Moderna chroniącymi przed wariantem z Wuhanu, preparatem Johnson&Johnson lub Novavax.

Resort zdrowia precyzuje, że szczepienie dawką przypominającą ozdrowieńców, czyli osób, które chorowały na COVID-19, należy realizować w odstępie co najmniej 3 miesięcy od infekcji SARS-CoV-2. Jak wyjaśniają lekarze, chodzi o trzy miesiące od daty wykonania testu potwierdzającego zakażenie.

Czy można wybrać między Pfizerem a Moderną?

Wbrew temu, co mówił rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz na wrześniowej konferencji prasowej poświęconej szczepieniom czwartą dawką uaktualnioną szczepionką, w przypadku dostępności obu nowych preparatów pacjent może wybrać, który z preparatów chce przyjąć - Spikevax firmy Moderna czy Comirnaty firmy Pfizer/BioNTech. - Oczywiście warunkiem jest, że punkt szczepień posiada obie te szczepionki - tłumaczy Mariusz Politowicz.

Zdaniem części ekspertów, lepiej "mieszać" preparaty. Jak tłumaczył 16 września w TVN24 doktor nauk medycznych Pawel Grzesiowski, nie ma znaczenia, jaką szczepionką byliśmy szczepieni w przeszłości, by przyjąć dawkę przypominającą. - Nie jest tak, że jak ktoś dostał trzy Pfizery, to musi dostać czwartego Pfizera. Teraz możemy podać dowolną szczepionkę z dwóch zarejestrowanych jako dawkę przypominającą po każdej szczepionce, jaką przyjęliśmy. W mojej opinii jako immunologa, nawet korzystniejsze byłoby podanie innej szczepionki, właśnie dlatego że nasz organizm lubi różne stymulacje. Układ odporności funkcjonuje lepiej, kiedy ma preparaty, które się od siebie nieznacznie różnią, bo asortyment przeciwciał jest wtedy bogatszy. Lepiej jest zastosować mieszany schemat szczepień, niż szczepić się jedną szczepionką od początku do końca - tłumaczył.

Czy warto czekać na szczepionkę w kierunku omikrona BA.4/BA.5?

Czwarta dawka, czyli druga dawka przypominająca, nie ogranicza się do najnowszej szczepionki zaktualizowanej o ochronę przeciwko omikronowi. Jak zapewnia resort zdrowia, gdy zaktualizowany preparat jest niedostępny, można użyć szczepionki oryginalnej Comirnaty (Pfizer-BioNTech) lub Spikevax (Moderna). Wielu pacjentów wychodzi jednak z założenia, że starszy preparat nie da im ochrony przed przeważającymi obecnie wariantami wirusa i woli zaczekać na szczepionki chroniące przeciwko wariantowi omikrona BA.4/BA.5 (obecna szczepionka chroni przeciw wariantom BA.1/BA.2).

Zdaniem ekspertów, nie ma sensu czekać. Jak mówiła w połowie września w wywiadzie dla PAP profesor Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, nie ma znaczenia, którą wersją zaktualizowanej szczepionki przeciw COVID-19 się zaszczepimy, bo najważniejsze, aby w ogóle przyjąć dawkę przypominającą. Jak tłumaczyła, najnowsze badania wykazały, że poziom przeciwciał neutralizujących jest bardzo podobny w przypadku obu szczepionek.

Podobnego zdania jest Mariusz Politowicz z Naczelnej Rady Aptekarskiej. - Zanim pojawiły się szczepionki zaktualizowane o wariant omikron, w ramach czwartej dawki przyjąłem szczepionkę starszego typu. Podobnie jak moja córka, która właśnie skończyła medycynę. Doszliśmy do wniosku, że lepiej przedłużyć ochronę przed wariantem z Wuhan i deltą niż czekać na ochronę przed omikronem z "odsłoniętym" układem odpornościowym. Nowszą szczepionkę przyjmiemy w ramach piątej dawki, gdy się pojawi - mówi.

Co ze szczepieniem przeciw grypie?

Eksperci Naczelnej Rady Aptekarskiej zachęcają, by przy okazji przyjęcia preparatu przeciwko COVID-19 zaszczepić się także przeciwko grypie. W tym sezonie infekcyjnym sama usługa szczepienia jest darmowa - finansuje ją NFZ, jednak za szczepionkę należy zapłacić (osoby po 65. roku życia korzystają z 50-procentowej zniżki, a osoby po 75. roku życia dostają ją za darmo). Trzeba mieć na nią receptę.

Jednak recepta - również elektroniczna, wystawiona podczas e-porady - pozwala na przyjęcie obu preparatów za jednym razem. - Obie szczepionki podajemy podczas tej samej wizyty, jednak każdą w inne ramię - mówi Mariusz Politowicz, który uważa, że należy unikać skumulowania objawów niepożądanych, a ściślej tego najczęstszego, czyli bólu ramienia, w jednej kończynie.

Autor:Karolina Kowalska

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości