Polska

Szałek: Nie wiedzieliśmy o planach zatrzymania Blidy

Polska

Aktualizacja:
Ostałowski Jakub/FOTORZEPATomasz Szałek przed speckomisją

- Minister zobowiązał mnie, bym zebrał informacje na temat sprawy mafii węglowej na wypadek, gdyby był o to pytany - mówi Naczelny Prokurator Wojskowy kilka godzin po złożeniu zeznań przed sejmową speckomisją. Posłowie z jego zeznań wyciągają daleko idące wnioski.

Przed posłami z sejmowej komisji ds. służb specjalnych stanął Naczelny Prokurator Wojskowy Tomasz Szałek. Miał on być obecny na spotkaniu u premiera, które miało dotyczyć zatrzymania Barbary Blidy. Zaraz po wyjściu z posiedzenia speckomisji zaznaczył, że ze względu na tajny tryb obrad komisji nie może powiedzieć więcej niż to, co podał w swoim oświadczeniu z 22 sierpnia. Przypomnijmy, napisał w nim, że w lutym na naradzie u premiera dotyczącej m.in. postępowań w sprawie mafii węglowej, nie doszło do jakiejkolwiek polemiki pomiędzy ministrami Januszem Kaczmarkiem, Zbigniewem Ziobrą oraz szefem policji Konradem Kornatowskim.

Materiały na inną konferencję prasową

Tymczasem kilka godzin później - i po wypowiedziach posłów podsumowujących posiedzenie komisji - Szałek zdecydował się na publiczne wystąpienie. Podczas spotkania z dziennikarzami powtórzył to, co już wcześniej mówił o naradzie u premiera. Dodał jednak, że Ziobro z Kaczmarkiem planowali wspólną konferencję prasową na temat sprawy tzw. afery ratusza Wilanowa. - Nic nie wiem, by w sprawie tzw. mafii węglowej była planowana konferencja ministra Ziobry w Katowicach. Minister zobowiązał mnie, bym zebrał informacje na temat sprawy mafii węglowej na wypadek, gdyby był o to pytany - mówił Szałek. Jego zdaniem, nie określono terminu tej konferencji, a prośba Ziobry była dzień - dwa przed akcją ABW w domu Barbary Blidy. Według Szałka, dopiero po samobójstwie Barbary Blidy Prokuratura Krajowa objęła to śledztwo nadzorem.

Poźniej Szałek zaznaczył, że przed 25 kwietnia (kiedy to w czasie akcji ABW zatrzymania Barbary Blidy popełniła samobójstwo w swym domu), ani on, ani Ziobro nie mieli wiedzy o tym, że zatrzymana ma być Blida, a jedynie wiedzę ogólną, że w sprawie mafii węglowej na Śląsku będą "realizacje", czyli zatrzymania i zarzuty, ale bez szczegółów, kogo dotyczą. Szałek dodał, że Ziobro polecając mu zebranie materiałów w sprawie mafii węglowej "nawet nie wymieniał nazwiska Barbary Blidy".

Szałek pytany przez dziennikarzy, czemu Ziobro miałby chcieć aktualnych informacji o sprawie mafii węglowej, skoro media się nią wtedy nie interesowały, odparł jedynie: "dokładnie tak mi to pan minister przekazał - że jest planowana konferencja prasowa, terminu nie określał, że to w sprawie "układu warszawskiego". Przyznał, że Ziobro "miał wiedzę, że będzie realizacja w aferze węglowej" i zapewne dlatego chciał się "uzbroić" w informację na ten temat.

Ministerstwo przytakuje

Wydział informacji ministerstwa sprawiedliwości podał, że także Ziobro zaprzecza, jakoby planowano konferencję prasową w sprawie zatrzymania Blidy, jak również, by był planowany wyjazd Ziobry do Katowic w związku z tą sprawą. - Minister potwierdza, że była planowana konferencja prasowa w Warszawie poświęcona tzw. układowi warszawskiemu, w szczególności tzw. sprawie Ratusza Wilanów, przy czym dzień tej konferencji nie był jeszcze przesądzony - głosi komunikat resortu.

Według ministerstwa, rutynową praktyką jest tam zbieranie informacji na temat planowanych "realizacji" z kraju, a o które mogą pytać dziennikarze. - Informacje dotyczące sprawy tzw. mafii węglowej zostały przekazane Ministrowi już po samobójczym targnięciu się na życie przez Panią Barbarę Blidę. W związku z tym, w dacie planowanego zatrzymania Minister nie posiadał żadnych szczegółowych informacji na temat śledztwa związanego z aferą węglową. Nie wiedział zwłaszcza, jakie zarzuty będą stawiane poszczególnym osobom, w tym Pani Blidzie oraz które z osób podejrzanych będą zatrzymane - twierdzą służby prasowe resortu.

"Ziobro minął się z prawdą"

Bardziej otwarci byli posłowie, którzy wysłuchali zeznań Szałka na posiedzeniu speckomisji. Krótko po jego zakończeniu Janusz Zemke z SLD powiedział, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro osobiście polecił Szałkowi przygotować materiały na konferencję prasową w dniu zatrzymania Blidy. - Także w tej kolejnej sprawie pan minister Ziobro nie mówił prawdy - ocenił poseł.

Wydział informacji resortu sprawiedliwości uznał słowa Zemkego, że Ziobro po zatrzymaniu Blidy zaplanował "show medialny", za "kłamstwo". "Minister Ziobro nie wiedział bowiem, czy w ogóle Pani Blida będzie w sprawie zatrzymywana oraz jaki otrzyma zarzut. Jak mógł więc planować medialny show w sprawie zatrzymania skoro nie wiedział czy będzie zatrzymywana?" - napisano w komunikacie.

Inny członek komisji, poseł PO Marek Biernacki wyjawił, że Szałek powiedział, iż były spotkania u premiera, w ministerstwie i szerszych grupach. Według niego, wypowiedzi prokuratora nie do końca potwierdzały wyjaśnienia Kaczmarka i Kornatowskiego, ale rzuciły nowe światło na te sprawy. - Warto zwrócić uwagę, że już w lutym były spotkania dotyczące pani Blidy i już wtedy prokurator Szałek zwracał uwagę na swoje wątpliwości dotyczące Blidy - powiedział Biernacki. - Co bardzo istotne, przed akcją były przygotowywane materiały na konferencje prasowe, więc informacje, że była to jakaś lokalna akcja, o której nikt nie wiedział, były nieprawdą - zaznaczył.

"Kaczmarek osobą bardzo niewiarygodną"

Natomiast wiceprzewodniczący komisji Jędrzej Jędrych (PiS) powiedział dziennikarzom po posiedzeniu, że te trzy wyjaśnienia przed komisją - Kaczmarka, Kornatowskiego i Szałka - bardzo się między sobą różnią. - Tak naprawdę dziś nie jesteśmy w stanie powiedzieć, gdzie leży prawda - powiedział Jędrych. Te wątpliwości dotyczą zarówno akcji ABW u Blidy, jak i akcji CBA w ministerstwie rolnictwa - zaznaczył. - Informacje Szałka zmieniają istotnie ten punkt widzenia, który lansowali Kaczmarek i Kornatowski - dodał. - Jestem przekonany, że pan Kaczmarek wielokrotnie próbował wprowadzać w błąd komisję, aby wytworzyć taką atmosferę i przekonanie, że ministerstwo sprawiedliwości, służby specjalne i inne służby nadzorowane przez ministerstwo sprawiedliwości są kierowane niezgodnie z prawem. Jestem przekonany, że pan Kaczmarek jest osobą bardzo niewiarygodną - zaznaczył Jędrych.

Kaczmarek mówił, że narada u premiera odbyła się na dziesięć dni lub tydzień przed akcją ABW w domu Blidów (25 kwietnia - od red.) i podczas niej miał mówić, że "materiał nie daje podstaw do zatrzymania Blidy". Według ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i szefa ABW Bogdana Święczkowskiego, Kaczmarek nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń w sprawie Blidy. Kornatowski, który też w niej uczestniczył mówił, że Kaczmarek był przeciwny akcji związanej z Blidą.

Gdzie jest Marzec?

Członkowie speckomisji oczekiwali także, że na posiedzenie stawi się były szef CBŚ Jarosław Marzec. Ten jednak się nie stawił. Posłowie zamierzają nadal zabiegać o spotkanie z nim. Chcieli zweryfikować wcześniejsze informacje uzyskane od Janusza Kaczmarka i Konrada Kornatowskiego.

Barbara Blida, była posłanka SLD i minister budownictwa, zastrzeliła się 25 kwietnia, gdy rano do jej domu w Siemianowicach Śląskich z prokuratorskim nakazem rewizji i zatrzymania wkroczyła ABW. Blida miała usłyszeć zarzuty w związku z podejrzeniami o korupcję w handlu węglem.


Źródło: tvn24.pl, TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Ostałowski Jakub/FOTORZEPA