Staniszkis mówi, za co ceni Macierewicza

TVN24

tvn24Jadwiga Staniszkis była gościem "Piaskiem po oczach"

Akurat szanuję Macierewicza w tej ekipie. Widać, że sprawa wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej posuwa się do przodu - powiedziała w "Piaskiem po oczach" socjolog prof. Jadwiga Staniszkis.

Prof. Staniszkis, oceniając działania szefa MON Antoniego Macierewicza, zwróciła uwagę na efekty pracy podkomisji smoleńskiej. - Akurat szanuję Macierewicza w tej ekipie - podkreśliła.

Zdaniem profesor widać, że sprawa wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej pomimo braku wraku posuwa się do przodu.

Staniszkis odniosła się do przedstawionego w piątek posłom przez podkomisję nagrania, w którym znajdują się sceny rozmów między ówczesnym premierem RP Donaldem Tuskiem a ówczesnym premierem Rosji Władimirem Putinem. Socjolog powiedziała, że komunikat, który kolejnego dnia po katastrofie wyszedł z kręgów rządowych powtarzał to, co powiedział Putin - że winni są piloci i kontrolerzy.

Staniszkis zapytana została, czy dowodzi to wersji, że doszło do zamachu bądź podważa oficjalną wersję. Odpowiedziała, że to potwierdza to, co mówi szef MON, czyli "karygodne zaniedbania, wysłanie (do Smoleńska - red.) człowieka, który specjalizuje się w katastrofach cywilnych bez żadnych uprawnień (prawdopodobnie chodzi o Edmunda Klicha, ówczesnego szefa komisji badającej wypadki w lotnictwie cywilnym - red.), przyjmowanie wersji, że to był lot cywilny, co usprawiedliwiło zachowanie wraku przez Rosję".

Szef MON Antoni Macierewicz zaprezentował w piątek na posiedzeniu sejmowej komisji obrony fragment nagrania pochodzący z 10 kwietnia 2010 roku ze Smoleńska. Widać na nim m.in. ówczesnych premierów Donalda Tuska i Władimira Putina oraz ministra ds. nadzwyczajnych Siergieja Szojgu. Wszystko wskazuje jednak na to, że nagranie było jawne od sześciu lat. Było publikowane wówczas na portalu tvn24.pl.

"Nie byłabym zachwycona, gdyby Kaczyński został premierem"

Pytana, czy nadszedł moment, w którym parta rządząca powinna poważnie rozważyć postawienie Jarosława Kaczyńskiego na czele rządu, Staniszkis odparła, że nie byłaby zachwycona, gdyby sam prezes PiS został premierem. - Coraz bardziej doceniam Beatę Szydło. Jest bardzo dobrym koordynatorem - oceniła.

Zauważyła jednak, że na linii kancelaria premiera - Nowogrodzka (warszawska siedziba PiS) pojawiają się konflikty. Dodała, że taka sytuacja stała się dysfunkcjonalna, widać wzajemne utrudnianie.

Plan Morawieckiego konieczny

Staniszkis oceniła, że program gospodarczy wicepremiera Mateusza Morawieckiego jest "konieczny". - Nie wiem, czy mu się uda, ale chciałabym - dodała.

Zwróciła uwagę, że po zmianach w rządzie na Morawieckim spoczywa teraz znacznie większa odpowiedzialność i nie będzie mógł powiedzieć, że minister finansów, czy ktoś inny go powstrzymuje. - Za rok będzie rozliczany - dodała.

Jej zdaniem Morawiecki jest kompetentny i będzie próbował udźwignąć te odpowiedzialność.

Klucz w ręku Dudy

Socjolog oceniła, że to w ręku prezydenta Andrzeja Dudy leży klucz do rozwiązania konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego. - Widać, że nie korzysta z tego. To byłby naprawdę zwrot, bo to poważny konflikt, który podważa fundament praworządności - podkreśliła.

Tusk na prezydenta?

Staniszkis odniosła się do wypowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, że wyobraża sobie brak poparcia rządu dla Donalda Tuska na kolejną kadencją na stanowisku szefa Rady Europejskiej. Staniszkis oceniła, że sposób zachowania Tuska po katastrofie smoleńskiej utrudniał jej wyjaśnianie. Zwróciła uwagę na przyjęcie na początku wersji rosyjskiej i utrudnianie śledztwa.

Socjolog przyznała, że byłaby pierwszą osobą, która skrytykowałaby ewentualną kandydaturę Tuska na prezydenta po powrocie z Brukseli.

ZOBACZ CAŁY PROGRAM:

Staniszkis mówi, za co ceni Macierewicza
tvn24

Autor: js//rzw / Źródło: tvn24