13 marca Sejm dokonał wyboru sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Kancelaria Prezydenta RP zwróciła się do marszałka Sejmu o przedstawienie wyjaśnień dotyczących procedowania wyboru sędziów TK. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oświadczył, że nie będzie wchodzić w polemikę z KPRP, a korespondencję w tej sprawie uważa za zamkniętą. Zaapelował też do prezydenta Karola Nawrockiego o przyjęcie ślubowania od sędziów.
Jak dotąd Karol Nawrocki nie podjął decyzji w tej sprawie, a wybrani sędziowie skierowali list do prezydenta z apelem o powiadomienie możliwym terminie złożenia przez nich ślubowania w jego obecności.
Ślubowanie "natychmiast, jak najszybciej"
Czy prezydent Karol Nawrocki powinien przyjąć ślubowanie od nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego? - pytała prowadząca "Kropkę nad i" Monika Olejnik.
- Tak, powinien. I to as soon as possible (ang. tak szybko, jak to możliwe), natychmiast, jak najszybciej - odparł Paweł Śliz (Polska 2050). Bartłomiej Pejo (Konfederacja) zgodził się, że Nawrocki powinien przyjąć ślubowanie od sędziów. Stwierdził jednak, że obecna sytuacja jest "upolitycznieniem przez Donalda Tuska" Trybunału Konstytucyjnego.
- Zarówno sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, jak i pozostałe instytucje powinny być wybierane zdecydowanie większą większością niż tylko podstawowa większość parlamentarna - mówił Pejo.
Śliz do Pejo: nie macie pojęcia o tych sprawach
Śliz przekonywał, że wybór sędziów odbył się w sposób prawidłowy. - Naprawdę zapraszam do odsłuchania komisji sprawiedliwości i praw człowieka, która trwała ponad pięć godzin. Wszystkie siły polityczne zadawały pytania tym sędziom i oni pokazali, że są wybitnymi fachowcami - mówił, zwracając się do drugiego gościa programu.
- Nawet nie byłeś na tej komisji i nie masz zielonego pojęcia, co ci ludzie mówili. Właśnie to jest ten problem, że wy najlepiej dużo mówicie, a nie macie pojęcia o tych sprawach - kontynuował poseł Polski 2050.
Poseł Konfederacji prędko zareagował na zarzuty Śliza. Nie odniósł się jednak do meritum, tylko zrobił złośliwą uwagę. - Polecam rozmawiać z kolegami z klubu, bo macie już coraz mniejszy ten klub - powiedział Pejo, nawiązując m.in. do głośnego podziału Polski 2050 na dwa kluby. To spotkało się z protestem zarówno ze strony Śliza, jak i Olejnik, którzy wskazali, że problemy Polski 2050 nie mają tu nic do rzeczy.
Źródło: TVN24