Śląscy działacze z Kremlem: Polska fałszuje historię

 
ZLNŚ bezskutecznie stara się o rejestrację
Źródło: zlns.republika.pl

W czwartek Kreml oskarżył Polskę o fałszowanie historii. Teraz Związek Ludności Narodowości Śląskiej (ZLNŚ) przyłączył się w niedzielnym oświadczeniu do - jak napisano - "krytyki władz Polski, w której Rosjanie zarzucają fałszowanie historii dla doraźnych potrzeb".

Związek stawia polskim władzom zarzuty związane m.in. z przemilczaniem spraw związanych z dyskryminacją Ślązaków w II RP i prześladowaniami, jakie spotkały ich po II wojnie światowej.

Jednym głosem z Rosjanami

Stowarzyszenie Ślązaków nawiązuje do czwartkowego artykułu w specjalnym wydaniu gazety internetowej Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych. Szef Administracji Prezydenta Rosji Siergiej Naryszkin zarzucił w nim Polsce fałszowanie i upolitycznianie historii.

Według niego, Polska uczestniczy w "krucjacie historycznej" przeciwko Rosji, a fałszowanie historii na szkodę Rosji zostało w Polsce podniesione do rangi polityki państwowej. Naryszkin jest jednocześnie szefem powołanej niedawno przez prezydenta Dmitrija Miedwiediewa komisji ds. przeciwdziałania próbom fałszowania historii na szkodę Rosji.

"Polska wsparła Hitlera"

W swoim oświadczeniu liderzy ZLNŚ przyznają rację rosyjskiej interpretacji, przywołując m.in. polsko-niemiecką deklarację o niestosowaniu przemocy w stosunkach wzajemnych z 1934 r., która - jak napisali - wyprowadzała Niemcy z międzynarodowej izolacji, a także udział Polski w rozbiorze Czechosłowacji. Autorzy oświadczenia uważają, że należy to odbierać "jako wsparcie polityki Hitlera przez Polskę".

- Dzisiaj po latach Polska te fakty

Okres po II wojnie światowej to największe w historii Śląska prześladowanie Ślązaków, realizowane przez system obozów koncentracyjnych, wypędzenia, pozbawianie mienia, ograniczanie praw obywatelskich i inne. Dużym nieporozumieniem jest twierdzenie, że Śląsk i Ślązacy na przynależności do Polski skorzystali, gdyż właśnie w Polsce doznali największych krzywd ZLNŚ

Korfanty doprowadził do bratobójczej wojny

Skrytykowali także przedstawianie zmarłego 70 lat temu przedwojennego polityka, dyktatora III Powstania Śląskiego, Wojciecha Korfantego jako osoby zasłużonej dla Śląska i Ślązaków. Ich zdaniem, doprowadził on do "bratobójczej walki części Ślązaków określanej jako Powstania Śląskie".

- Krótko po zwycięstwie koncepcji Wojciecha Korfantego przyłączenia części Górnego Śląska do Polski Górny Śląsk stał się miejscem dyskryminacji Ślązaków. M.in. pomimo braku standaryzacji języka polskiego, przeprowadzonej dopiero w 1936 r., odrzucono mowę Ślązaków, określając ją jako złą i zachwaszczoną, a osobom mówiącym po Śląsku uniemożliwiano zajmowanie wysokich stanowisk - głosi oświadczenie.

Śląsk stracił na przyłączeniu do Polski

Zdaniem ZLNŚ, "okres po II wojnie światowej to największe w historii Śląska prześladowanie Ślązaków, realizowane przez system obozów koncentracyjnych, wypędzenia, pozbawianie mienia, ograniczanie praw

Manipulowanie faktami historycznymi, szczególnie w takim momencie, szkodzi polskiej racji stanu, bo wpisuje się w antypolską linię polityki historycznej, prowadzonej przez Rosję, psuje też obraz Śląska w Polsce prof. Zygmunt Woźniczka

"ZLNŚ wpisuje się w antypolską linię polityki historycznej"

Z tezami oświadczenia nie zgadza się prof. Zygmunt Woźniczka, historyk z Uniwersytetu Śląskiego, znawca historii Śląska i badacz m.in. powojennych prześladowań Ślązaków. Naukowiec zarzucił Związkowi "grę historią", polegającą m.in. na nadinterpretacji faktów historycznych i niezachowaniu właściwych proporcji. Takie stanowisko profesor określił jako szkodliwe dla polskiej racji stanu i obrazu Śląska.

Prof. Zygmunt Woźniczka ocenia, że działacze ZLNŚ nadinterpretują fakty i wyrywają je z kontekstu historycznego. Przypomniał, że nie tylko Ślązacy byli po wojnie represjonowani przez system komunistyczny. Zaznaczył też, że przyłączenie części Śląska do Polski w 1922 r. nie odbyło się wbrew Ślązakom, a polska administracja miała w autonomicznym wówczas woj. śląskim duże dokonania.

- Manipulowanie faktami historycznymi, szczególnie w takim momencie, szkodzi polskiej racji stanu, bo wpisuje się w antypolską linię polityki historycznej, prowadzonej przez Rosję, psuje też obraz Śląska w Polsce - uważa prof. Woźniczka.

Ze Steinbach przeciwko rządowi

Związek Ludności Narodowości Śląskiej nie pierwszy raz zabiera głos w sprawach historycznych. W maju tego roku upominał się o publiczną dyskusję o powojennych wypędzeniach Ślązaków. W marcu działacze krytykowali politykę polskich władz w sprawie niemieckiej fundacji, poświęconej wysiedleniom.

Ich zdaniem, działania służące uniemożliwieniu szefowej niemieckiego Związku Wypędzonych Erice Steinbach udziału we władzach fundacji, skutkują pogarszaniem stosunków polsko-niemieckich i są próbą "zafałszowania ostatnich miesięcy II wojny światowej oraz okresu po tej wojnie".

Związek niezarejestrowany

Starania o rejestrację Związku Ludności Narodowości Śląskiej trwają od 1996 r. Polskie sądy konsekwentnie uznawały, że rejestracja organizacji wiązałaby się z uznaniem śląskiej mniejszości narodowej i związku nie zarejestrowano, mimo zmiany proponowanej nazwy na ZLNŚ - Stowarzyszenie Osób Deklarujących Przynależność do Narodowości Śląskiej.

W 2001 r. Trybunał w Strasburgu uznał, że polskie sądy nie złamały prawa, odmawiając związkowi rejestracji. Założyciele związku argumentują m.in., że w spisie powszechnym kilka lat temu narodowość śląską zadeklarowało 173 tys. osób.

Źródło: PAP, lex.pl

Czytaj także: