Sikorski o spocie Unii: Będziemy tępić

 
Radosław Sikorski zapowiada, że będziemy mieli nową wersję spotu
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA
Będziemy tępić pominięcie naszej roli w oswobodzeniu z komunizmu - oświadczył w Brukseli szef MSZ Radosław Sikorski. Zapowiedział, że już we wtorek Komisja Europejska przedstawi nową wersję spotu o 20. rocznicy upadku żelaznej kurtyny. W poprzedniej, przez blisko trzy minuty Polska pojawia się na 5 sekund. "Solidarności" nie ma w nim wcale.

- Jak rozumiem, już jutro będziemy mieli nową wersję klipu - powiedział minister, który wziął udział w posiedzeniu szefów dyplomacji "27".

Dodał, że w filmie o przemianach demokratycznych w Europie Środkowej i Wschodniej "spodziewa się" uwzględnienia roli Solidarności i Jana Pawła II w upadku komunizmu. - Mnie by się w głowie nie mieściło, żeby nie wspomnieć o Solidarności, więc spodziewam się, że KE wstawi w ten materiał to, co jest oczywiste, to znaczy wkład Solidarności w obalenie komunizmu - oświadczył, dodając, że rola polskiego papieża jest "równie oczywista".

Sikorski: Musimy pilnować naszej narracji historii Europy

- Interweniujemy dlatego, że to wzburzyło opinię publiczną w naszym kraju, i słusznie. Musimy pilnować naszej narracji historii Europy i za nas nikt tego nie zrobi - tłumaczył Sikorski stanowczą reakcję rządu na spot. Brak w spocie wzmianki o Solidarności wytknęła sobotnia "Gazeta Wyborcza".

Szef polskiej dyplomacji porównał te działania do protestów MSZ w przypadku pojawienia się wyrażeń "polskie obozy koncentracyjne". - Pominięcia naszej roli w oswobodzeniu od komunizmu też będziemy tępić - powiedział.

Wizerunek Wojciecha Jaruzelskiego

Mnie by się w głowie nie mieściło, żeby nie wspomnieć o Solidarności, więc spodziewam się, że KE wstawi w ten materiał to, co jest oczywiste, to znaczy wkład Solidarności w obalenie komunizmu. Radosław Sikorski

Wśród "oczywistych błędów" wymienił m.in. wykorzystanie wizerunku generała Wojciecha Jaruzelskiego wprowadzającego stan wojenny bez wzmianki o "kimkolwiek z długiej listy znanych na całym świecie legend największego wolnościowego, antykomunistycznego ruchu w Polsce, w tym papieża Jana Pawła II i jego uniwersalnego przesłania wolności i pojednania".

Komisja poprawia spot

Po interwencjach ze strony polskiego rządu sama Komisja zapowiedziała w poniedziałek, że poprawi kontrowersyjny spot. - Otrzymaliśmy polską skargę i ją analizujemy. Jeśli część spotu to rzeczywiście zdjęcia z lat 90., zostanie to zmienione - powiedział Joseph Hennon, który jest rzecznikiem odpowiedzialnej za strategię komunikacji społecznej komisarz Margot Wallstroem.

Pytany, czy w spocie zostanie uwzględniona Solidarność, Hennon dodał, że "najprawdopodobniej tak". Zastrzegł jednak, że ostatecznie musi to zostać uzgodnione z twórcami spotu, bo tak przewiduje umowa.

"Przyznają, że popełnili błąd"

Broniąc się przez zarzutami polskich władz, KE zastrzega jednocześnie, że spot nie jest dokumentalnym filmem historycznym, ale "artystycznym wkładem, jednym z wielu innych, w obchody 20. rocznicy upadku żelaznej kurtyny". Hennon powiedział, że projekt spotu był wysłany do zaopiniowania przedstawicielstwom KE we wszystkich zainteresowanych krajach członkowskich. - Nie zmieniamy opinii, że to bardzo doby klip - podkreślił rzecznik.

- Skoro zmieniają, to znaczy, że przyznają, że popełnili błąd. Mam nadzieję, że ta kolejna wersja będzie bliżej artyzmu faktu niż jakiejś chybionej poetyki - powiedział Sikorski.

Źródło: PAP

Czytaj także: