"Sikorski jest jak chłopak w krótkich majtkach"

Putra ostro o Sikorskim
Putra ostro o Sikorskim
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
- Apeluję do ministra Radosława Sikorskiego, żeby szanował polską konstytucję a nie postępował jak chłopak w krótkich majtkach – nawoływał w programie "24 godziny" poseł Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Putra. - Prezydent próbuje mieć własnych ambasadorów. Będziemy mieć kawałek pisowskiego państwa za granicą - ripostował Stefan Niesiołowski z PO.

Polscy dyplomaci stali się przedmiotem sporu między resortem spraw zagranicznych a prezydentem, kiedy to Radosław Sikorski stwierdził, że "nazbierało się trochę niepodpisanych nominacji i postanowień". - Dochodzimy do 100 podpisów brakujących, z tym że to jest po kilka podpisów na placówkę - mówił w piątek minister. Kancelaria Prezydenta zarzut odpierała twierdząc, że brakuje raptem 15 podpisów.

Prezydent chce własnych ambasadorów

To jest wojna polityczna jaka PiS prowadzi z rządem. Prezydent próbuje mieć własnych ambasadorów. Będziemy mieć kawałek pisowskiego państwa za granicą Stefan Niesiołowski

Stefan Niesiołowski cały spór ocenia dość ostro: - To jest wojna polityczna jaka PiS prowadzi z rządem. - Prezydent próbuje mieć własnych ambasadorów. Będziemy mieć kawałek pisowskiego państwa za granicą - ocenił na antenie TVN24 polityk PO.

Niesiołowski był bezlitosny dla prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zdaniem wicemarszałka Sejmu, prezydent chce zawłaszczyć dla siebie kawałek polityki zagranicznej. - Spór dotyczy tego, że (prezydent)che zająć nowy obszar polityki zagranicznej jakim jest mianowanie ambasadorów - powiedział.

Stefan Niesiołowski mowi, że prezydent chce mieć własnych ambasadorów (TVN24)

Stefan Niesiołowski mowi, że prezydent chce mieć własnych ambasadorów (TVN24)

Niesiołowski zapewnił, że nie będzie tak, "że polska polityka zagraniczna będzie miała jakiś segment antyrządowy".

Zgodnie z konstytucją

Po stronie prezydenta stanął poseł Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Putra. - Prezydent działa w zgodzie z konstytucją. To prezydent mianuje ambasadorów zgodnie z konstytucją - przekonywał.

Zaatakował natomiast ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. - Ubolewam nad tym, co robi minister Sikorski - powiedział.

Prezydent działa w zgodzie z konstytucja. To prezydent mianuje ambasadorów zgodnie z konstytucją Krzysztof Putra

Poseł PiS oskarżył też Sikorskiego o uprawianie czarnego PR. Zdaniem polityka lepiej byłoby zamiast tak postępować powinien raczej się z prezydentem dogadywać. - Namawiam do współpracy - apelował.

"Weźcie się za robotę"

"Weźcie się do roboty" - apeluje Jerzy Wenderlich do PO i PiS

"Weźcie się do roboty" - apeluje Jerzy Wenderlich do PO i PiS

Wymianę zdań między Niesiołowskim a Putrą skomentował mocno Jerzy Wenderlich z SLD. - Sprowadzacie tę dyskusję do poziomu majtek, biustonoszy, stringów - zwrócił się do obu polityków.

- Wy w każdej debacie udowadniacie nie to, co potraficie zrobić dla Polski - żeby była ona w polityce zagranicznej dobrze reprezentowana - ale udowadniacie Platforma PiS, a PiS Platformie że jest od niego lepsza i na odwrót. - To nie jest dobra metoda uprawiania polityki - ganił przedstawicieli obu partii Wenderlich.

- Weźcie się za robotę i myślcie o Polsce a nie o słupkach i sondażach - nawoływał przedstawiciel SLD.

Procedura - słowo wytrych

Witold Waszczykowski o sporze o ambasadorów

Witold Waszczykowski o sporze o ambasadorów

O ambasadorów spierali się wcześniej w "Faktach po Faktach" wiceszef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Witold Waszczykowski oraz poseł Platformy Obywatelskiej szef sejmowej komisji spraw zagranicznych Andrzej Halicki.

Poniedziałkowa odsłona sporu prezydenta z ministerstwem spraw zagranicznych przyniosła nowy aspekt i nowe słowo - procedura. To właśnie na jej złamanie zwracał uwagę podczas konferencji prasowej prezydent Lech Kaczyński. Według niego od czasów urzędowania prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego miał miejsce zwyczaj, że kandydat na ambasadora był najpierw konsultowany z prezydentem. Zdaniem Lecha Kaczyńskiego teraz tak się nie dzieje.

Od wielu miesięcy kandydaci nie są konsultowani z prezydentem Witold Waszczykowski

Spór o procedurę

Szef BBN Witold Waszczykowski wyjaśnił pokrótce jak wybierani są ambasadorowie w Polsce. - (Istnieje) zasada wybierania ambasadorów w trójce: prezydent, premier, minister spraw zagranicznych - mówił wiceszef BBN.

Jak tłumaczył, to właśnie do tego trójkąta docierają kandydatury z całej Polski. - Wstępnie o kandydaturze decyduje minister spraw zagranicznych. On odbywa rundę konsultacji z premierem i prezydentem. Następnie kandydaci przedstawiani są krajowi (do którego mają jechać), potem komisji sejmowej, po czym jeszcze raz (ma miejsce) procedura formalna - wyjaśniał zawiłości Waszczykowski. Podkreślił, że od wielu miesięcy nikt nie konsultuje kandydatów na ambasadorów z prezydentem.

Ze słowami wiceszefa BBN nie mógł zgodził się szef sejmowej komisji spraw zagranicznych, poseł Platformy Obywatelskiej Andrzej Halicki. Twierdził, że procedura jest wypełniana. - Procedura została wypełniona w ten sposób, że jest pełna wymiana informacji. Minister Sikorski rozmawiał o tym nawet z prezydentem - powiedział Halicki.

Andrzej Halicki o ambasadorach (TVN24)

Andrzej Halicki o ambasadorach (TVN24)

Waszczykowski ripostował uparcie: - Procedura nie została wypełniona. Pan wprowadza w błąd. Zarzucił też, że ze strony rządu brakuje informacji. - Ośrodek prezydencki - zarówno Kancelaria, jak i BBN nie są informowane i konsultowane - powiedział.

Prezydent chce kształtować

Waszczykowski przyznał, że prezydent chciałby w większym stopniu decydować o polityce zagranicznej Polski.

Nie może tak być. Jest jedna Polska, jedna służba dyplomatyczna Andrzej Halicki

- Jest jedna Polska, jedna służba dyplomatyczna - odpowiedział Halicki, według którego za politykę zagraniczną powinien odpowiadać rząd.

Czytaj także: