|

Norweski fenomen. Jedyny taki kraj na świecie

Norwegia to królestwo elektryków. Z kilku powodów
Norwegia to królestwo elektryków. Z kilku powodów
Źródło zdj. gł.: ginger_polina_bublik / Shutterstock
W Norwegii niemal każde nowe auto to elektryk. To jedyny taki kraj na świecie. - Rząd postawił na zachęty, a nie na przymus - uważa Piotr Pawlak, ekspert branży motoryzacyjnej związany z tamtejszym rynkiem. Obok marchewki był jednak finansowy kij.Artykuł dostępny w subskrypcji

Kiedy norweski parlament w 2017 roku zatwierdzał cel stuprocentowego udziału aut bezemisyjnych w sprzedaży, po Polsce jeździło raptem tysiąc pojazdów z takim napędem.

- Największe zalety elektryka to niski koszt eksploatacji, wygoda codziennego ładowania w domu, cicha jazda oraz bardzo dobre osiągi - wymienia Karolina Szwajkowska, Polka mieszkająca w Oslo.

Do Norwegii przeprowadziła się w 2015 roku. Co szóste nowo rejestrowane auto w Norwegii było wtedy elektrykiem, jednak - jak się okazało - rewolucja dopiero nabierała tempa.

Pozostało 92% artykułu
Z tego artykułu dowiesz się:
Skąd ogromna popularność elektryków w Norwegii.
Jakie zachęty do zakupu aut elektrycznych stosowało państwo.
Czy rząd zniechęcał obywateli do aut spalinowych.
Czy zima jest problemem dla elektryków.
Ile kosztowała rewolucja w motoryzacji.
Zobacz także: