Sejm zdecydował w sprawie immunitetu posła Wojciecha Króla

Wojciech Król
Sejm zdecydował w sprawie immunitetu posła Wojciecha Króla
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Piotr Nowak
Sejm wyraził zgodę na pociągnięcie posła Koalicji Obywatelskiej Wojciecha Króla do odpowiedzialności karnej. Wnioskowała o to Prokuratura Europejska. Sejm nie zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie polityka.

W sprawie posła Wojciecha Króla Sejm przeprowadził trzy głosowania. Dwa razy posłowie głosowali nad wnioskiem o wyrażenie zgody na uchylenie immunitetu politykowi KO, ponieważ Europejski Prokurator Generalny zarzuca mu popełnienie dwóch czynów zabronionych.

W pierwszym głosowaniu "za" było 436 posłów, "przeciw" dwoje, a od głosu wstrzymało się troje posłów. W drugim głosowaniu "za" było 437 posłów, "przeciw" dwoje, a od głosu wstrzymało się troje posłów.

Następnie Sejm decydował w sprawie wniosku o zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Króla. "Za" było 181 posłów, "przeciw" 251, a od głosu wstrzymało się pięcioro posłów.

Takie głosowanie zarekomendowała w środę Sejmowi komisja regulaminowa. Na jej posiedzeniu obecna była europejska prokurator generalna Laura Kovesi, która powiedziała, że wniosek Prokuratury Europejskiej w sprawie uchylenia immunitetu Królowi "jest koniecznym etapem proceduralnym, który wymagany jest przez prawodawstwo unijne, jak i polskie".

Kovesi mówiła, że Prokuratura Europejska (EPPO) otworzyła śledztwo dotyczące "złożonego procesu korupcyjnego, który miał negatywny wpływ na interesy UE", które obejmuje kilka osób podejrzanych o czyny związane z zarządzaniem funduszami przeznaczonymi na projekty unijne. Wskazała, że chodzi o zarzuty dotyczące korupcji i ingerencji w proces zamówień publicznych.

Wojciech Król
Wojciech Król
Źródło zdjęcia: PAP/Piotr Nowak

Poseł Wojciech Król krytykował wniosek Prokuratury Europejskiej

Na posiedzeniu komisji Paweł Śliz (Polska 2050) - który został obrońcą Króla wybranym spośród posłów - zarzucał europejskiej prokurator generalnej, że we wniosku o uchylenie immunitetu są braki i błędy formalne oraz nie ma przedstawionych żadnych dowodów na winę posła Króla.

Sam poseł KO, który również zabrał głos, również krytykował wniosek Prokuratury Europejskiej, który zawiera według niego błędy, takie jak między innymi stwierdzenie, że obiecywał w 2023 roku komuś "załatwienie" posady dyrektorskiej, tymczasem - mówił Król - ta osoba sprawowała już taką funkcję od 2021 roku. Król powiedział też, że we wniosku skierowanym do Sejmie nie zarzuca mu się czynów, które pojawiły się w oficjalnym komunikacie Prokuratury Europejskiej. Mówił o łączeniu go z wydarzeniami, z którymi nie miał nic do czynienia, ocenił, że został "zarażony kontekstem".

Prokuratura Europejska na początku maja poinformowała o złożeniu wniosku w sprawie uchylenia immunitetu jednemu z czynnych posłów na Sejm RP. Nie podała wówczas, o kogo chodzi. Wskazała, że wniosek został złożony "w związku z podejrzeniem płatnej protekcji w ramach śledztwa (…) związanego z modernizacją infrastruktury tramwajowej w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii". Potem okazało się, że wniosek dotyczył posła Króla.

Z kolei poseł 25 czerwca oświadczył, że treść wniosku "nie ma absolutnie nic wspólnego z oficjalnymi, sensacyjnymi komunikatami prokuratury". "Brak w nim jakiegokolwiek związku z aferą korupcyjną w Tramwajach Śląskich, o której przez ostatnie tygodnie rozpisywały się media" - stwierdził poseł KO.

Wojciech Król jest posłem od 2015 roku. W 2024 roku został przewodniczącym Rady Mediów Narodowych. Do połowy czerwca był wiceprzewodniczącym zarządu KO w województwie śląskim. Został odwołany z tej funkcji przez radę regionu. Pozostaje wiceprzewodniczącym klubu parlamentarnego KO.

Śledztwo Prokuratury Europejskiej

EPPO podała, że jej śledztwo dotyczy podejrzeń o oszustwa i korupcję w ramach zamówień w sprawie modernizacji infrastruktury tramwajowej na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM). Przewidziane na to wsparcie z Funduszy Unijnych na lata 2021-2027 to 1,9 miliarda złotych.

W grudniu 2025 roku w tej sprawie zatrzymano cztery osoby. Jedna z nich pozostaje w areszcie tymczasowym. Zarzuca się jej, że od 2021 roku przekazywała poufne informacje dotyczące zamówień faworyzowanej firmie, aby zapewnić jej przyznanie kontraktu. Korzyści majątkowe miały być również wypłacane w zamian za zatwierdzanie zawyżonych kosztów lub rozliczanie fikcyjnych prac.

W kwietniu 2026 roku zatrzymano kolejnych sześć osób i przedstawiono im zarzuty korupcyjne.

Na początku czerwca EPPO poinformowała o przedstawieniu zarzutów prezesowi Tramwajów Śląskich Bolesławowi K. i członkowi zarządu spółki Marcinowi M. Obaj zostali odwołani ze stanowisk. Marcin M. - były wiceprezydent Chorzowa - do czasu wyjaśnienia sprawy zrezygnował z funkcji skarbnika KO w województwie śląskim i udzielania się w strukturach partii.

Centralne Biuro Antykorupcyjne podsumowało, że jego funkcjonariusze - działający na zlecenie EPPO - zabezpieczyli między innymi sztabkę złota, ponad milion złotych w gotówce, nośniki pamięci oraz dokumenty. "Łączna wartość przyjmowanych korzyści przez osoby uczestniczące w korupcyjnym procederze wynosi blisko 2,7 miliona złotych" - podało CBA.

EPPO jest prokuraturą Unii Europejskiej z siedzibą w Luksemburgu. Odpowiada za prowadzenie dochodzeń, ściganie i kierowanie do sądu spraw dotyczących przestępstw przeciwko interesom finansowym UE.

Źródło: PAP, tvn24.pl
Czytaj także: