O północy minął termin ultimatum kierownictwa PiS dla parlamentarzystów tej partii na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń - pod groźbą wykluczenia z partii. Sprawa dotyczy przede wszystkim członków stowarzyszenia Rozwój Plus, które założył były premier Mateusz Morawiecki.
Wieczorem poinformowano o zaplanowanym na piątek w południe oświadczeniu prezesa Jarosława Kaczyńskiego, które ma wygłosić w siedzibie partii przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie.
Spięcia polityków PiS
W ciągu dnia doszło do licznych starć pomiędzy politykami Prawa i Sprawiedliwości. Rzecznik partii Rafał Bochenek zarzucił posłowi Szymonowi Szynkowskiemu vel Sękowi, że ten nie respektuje stanowiska partii. Wcześniej Szynkowski vel Sęk skrytykował Bochenka za "próby wypychania z PiS" członków stowarzyszenia Rozwój Plus.
- Może Mateusz Morawiecki w tym wszystkim się zagubił - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 europoseł PiS Tobiasz Bocheński. Ocenił, że wariant PiS-u bez Morawieckiego "jest bardzo prawdopodobny".
Spotkanie "ostatniej szansy" i rozmowy, które "nie doprowadziły do rozstrzygnięcia"
Morawiecki spotkał się po południu z Kaczyńskim - spotkanie trwało trzy godziny. Po jego zakończeniu rzecznik PiS Rafał Bochenek napisał, że "rozmowy miały charakter konstruktywny, choć nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej".
Po południu prezes PiS sam podpisał oświadczenie o przynależności do PiS.
Rzecznik PiS z kolei przedstawił powody fiaska rozmów prezesa z Morawieckim. Jak przekazał, Kaczyński "złożył szereg kompromisowych propozycji", w tym "nie likwidacji, a zamrożenia stowarzyszenia 'Rozwój Plus' do czasu wyborów parlamentarnych oraz przeniesienia całej działalności stowarzyszenia do partii z pełnym jej wsparciem".
Zdaniem Bochenka rozmowy "nie doprowadziły do pozytywnego finału" także z uwagi na to, że Morawiecki "nie przystał na równe traktowanie wszystkich posłów w klubie, chcąc jednocześnie zastrzec dla siebie szczególne warunki funkcjonowania w partii".
Zwolennicy Morawieckiego nie podpisali "lojalek"
Krótko przed upływem terminu, wyznaczonego przez kierownictwo PiS parlamentarzystom tej partii na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń, zwolennicy Mateusza Morawieckiego deklarowali na platformie X, że nie chcą odchodzić z PiS ale nie będą podpisywać "lojalek".
"Nie odchodzę z PiS. Natomiast nie dam się zmusić do podpisywania lojalek, które dotyczą zamykania się naszej partii na wyborców" - napisał europoseł Piotr Mueller.
"Chcecie mnie kochani koledzy i koleżanki usunąć z mojej jedynej partii do jakiej należałam i należę PiS… serce mi pęknie…" - przyznała między innymi posłanka Anna Kwiecień.
Jej zdaniem Stowarzyszenie Rozwój Plus "to droga do poznania PiS, droga dla młodych którzy nie lubią deklarować przynależności do partii, to droga dla przedstawicieli środowisk twórczych, dla różnych grup społecznych aby na nowo odkryły PiS jako partie nowoczesną, z pomysłem i z polotem".
"Nadal chcę w działać w PiS, tak jak w trzech innych stowarzyszeniach, których jestem członkiem w tym w @RozwojPlus. Przechodziłem z moją partią różne czasy i nie dam sobie wmówić grupie intrygantów, że jestem rozłamowcem" - zapewniał natomiast Szymon Szynkowski vel Sęk.
Łukasz Schreiber z kolei przekonywał, że "nikt nie chce" odchodzić z PiS i ""nikt nie podważa pozycji" Jarosława Kaczyńskiego. "Wszyscy za to chcą pracować na zwycięstwo obozu" - dodał.
"Wciąż nie mogę uwierzyć, że po 20 latach chcecie mnie i wielu moich przyjaciół oraz najdłużej urzędującego Premiera z ramienia PiS wyrzucić, bo ktoś chce działać i w partii i w stowarzyszeniu" - podsumował.
"Lojalki nie podpisałem i nie podpiszę. W PiS jestem od ponad 25 lat. Zawsze wierny; zawsze lojalny; zawsze do dyspozycji i na rozkaz. Nie wypychajcie mnie i nie wyrzucajcie mnie z mojej partii" - zadeklarował Sylwester Tułajew. W swoim wpisie opublikował formularz oświadczenia, które mieli podpisać parlamentarzyści. Zwrócił się przy tym do rzecznika PiS Rafała Bochenka, który przekonywał wcześniej, że chodzi o "oświadczenie o przynależności do partii".
"Może ja dostałem zły formularz? U mnie jest lojalka, że nigdy nie będę uczestniczyć w wydarzeniach organizacji określonych w par. 2 ust. 1 stanowiska [Prezydium Komitetu Politycznego PiS z 15 lipca 2026 - red.] - stanowiska, którego nikt na oczy nie widział" - skomentował.
Stowarzyszenie Morawieckiego nie zrezygnowało z planowanego na koniec lipca grilla w Warszawie, podczas którego mają się odbyć panele i dyskusje na temat przyszłości Polski.
Premier, prezydent i szef MSZ komentują
Tego dnia prezydent Karol Nawrocki spotkał się z mieszkańcami Dębicy. Był tam pytany, czy będzie próbował załagodzić konflikt w PiS. - Czy pan redaktor naprawdę uważa, że to jest moje zadanie? Jestem prezydentem Polaków, prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, a pan redaktor zadaje pytania, które mnie nie dotyczą - odpowiedział.
Szef rządu Donald Tusk skomentował krótko sprawę w serwisie X. "Tak walczą o jedność partii, że kamień na kamieniu nie zostanie" - ocenił.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, zapytany na konferencji o sytuację w PiS, powiedział, że może udzielić "osobistego komentarza". - Co prawda nigdy nie byłem w PiS-ie, ale PiS kocham tak bardzo, że chciałbym, aby były co najmniej dwa - oznajmił Sikorski.
"Maślarze" kontra "harcerze"
Tłem tych wydarzeń jest to, że w ostatnim czasie ponownie nasilił się konflikt między zwolennikami Mateusza Morawieckiego, czyli "harcerzami", a grupą skupioną między innymi wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, zwaną "maślarzami".
Jednym z powodów zaognienia sytuacji była decyzja o wskazaniu w marcu Przemysława Czarnka na kandydata PiS na premiera, co część działaczy PiS oceniła jako wyraźne wzmocnienie jego środowiska. To właśnie w tym czasie Morawiecki rozpoczął budowę własnego zaplecza politycznego, powołując Stowarzyszenie Rozwój Plus. Choć oficjalnie miało ono służyć pracy programowej i aktywizacji środowisk eksperckich, w partii niektórzy interpretowali je jako próbę stworzenia niezależnej struktury skupiającej zwolenników byłego premiera.
W przyszłym tygodniu władze PiS mają podjąć decyzje w sprawie zatwierdzenia deklaracji o braku przynależności do stowarzyszeń ze strony każdego z parlamentarzystów partii.