W czwartek wieczorem, w trakcie ćwiczeń przed pokazami Air Show w Radomiu, samolot F-16 pilotowany przez majora Krakowiana rozbił się. Pilot nie przeżył tragicznego wypadku.
Jeszcze w czasie ubiegłotygodniowej konferencji prasowej, major Krakowian tak zapowiadał pokazy: - Jako pilot i lider F-16 Tiger Demo Team mam wyjątkową możliwość reprezentować polskie siły powietrzne, a państwu pokazać charakterystykę naszej służby z perspektywy kokpitu F-16.
Zaznaczył, że dla niego to ogromny zaszczyt po raz kolejny mieć szansę zaprezentować możliwości samolotu F-16 w Radomiu. - W miejscu, do którego zawsze wracam z sentymentem. W miejscu, które od lat uchodzi za stolicę lotnictwa pokazowego w Polsce - mówił pilot.
"Slab" zapowiedział również, że pokaz, który przygotowywał jego zespół na Air Show, to połączenie siły, precyzji i elegancji F-16. - To prędkość, hałas i manewry praktycznie na limitach tego samolotu. Dla mnie jednak jest to symbol profesjonalizmu, treningu i wytrwałości, którą każdego dnia pokazujemy w swojej codziennej pracy w służbie - powiedział.
Major o "bliskiej jego sercu rocznicy"
Jak wyjaśniał major, pokazy Air Show to nie tylko to, co widzimy w powietrzu. - To również spotkania, rozmowy i wspólne budowanie wspólnoty wokół pasji lotniczej. Zależy nam na tym, żeby każdy widz, niezależnie od tego, czy będzie to dziecko, które marzy o lataniu, czy też doświadczony pasjonat, mógł poczuć to, czego my doświadczamy każdego dnia - przekonywał.
Wspomniał także o kilku okazjach do świętowania podczas Air Show 2025, czyli 85. rocznicy bitwy o Anglię czy 100-leciu Lotniczej Akademii Wojskowej.
- Wspomnę jeszcze o jednej, takiej bardziej bliskiej mojemu sercu rocznicy. Świętujemy również 10-lecie F-16 Tiger Demo Team, który przez dekadę z dumą reprezentuje Polskę na niebie Europy - powiedział pilot. Zapowiedział, że w związku z tą rocznicą zespół przygotował pewną niespodziankę.
Major Krakowian podziękował również wszystkim osobom zaangażowanym w organizację tego wyjątkowego wydarzenia. - W powietrzu oczywiście zobaczymy personel latający. Jednak, aby do tego mogło dojść, wymagana jest praca, zaangażowanie i doświadczenie wielu osób na ziemi - mówił wtedy.
Autorka/Autor: kgr/kab
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN24