|

Radni, lekarze, milionerzy. Czy ktoś inny był jak Kacprzyk? 

Zarobki lekarzy i ich jawność stały się przedmiotem debaty publicznej po wybuchu afery w Szpitalu Południowym
Zarobki lekarzy i ich jawność stały się przedmiotem debaty publicznej po wybuchu afery w Szpitalu Południowym
Źródło zdj. gł.: TVN24+
Pracują w samorządzie i w ochronie zdrowia - państwowo i prywatnie. Są z całego kraju, z różnymi specjalizacjami, z zarobkami powyżej miliona złotych. Mamy listę lekarzy radnych milionerów. By mogła powstać, stworzyliśmy własne narzędzie AI. Użyliśmy go i przejrzeliśmy ponad 46 tysięcy nazwisk, by odpowiedzieć na powtarzane w debacie publicznej pytanie: czy Dawid Kacprzyk to ewenement?Artykuł dostępny w subskrypcji

Nasz zbiór to wycinek rzeczywistości i próba zebrania danych, których nie ma. W Polsce nie istnieje żaden rejestr, w którym można sprawdzić, w ilu miejscach pracują lekarze, ile godzin, ile zarabiają, ile z tych zarobków pochodzi z pieniędzy publicznych, a ile z prywatnych. Brak przejrzystych zasad to problem systemowy, a pokazanie go leży w interesie społecznym. Możemy go zilustrować zaglądając do oświadczeń majątkowych ograniczonej grupy lekarzy - tych, którzy muszą je składać z racji pełnienia funkcji w samorządach - zazwyczaj tych, które decydują o planach rozwojowych i finansach publicznych jednostek zdrowia. Jednak, jak się przekonaliśmy, informacje w oświadczeniach są przeważnie niejasne. Pozostało nam więc dopytywać poszczególne szpitale, które odpowiadać nie zawsze chciały, i pojedynczych lekarzy, którzy odpowiadać wcale nie musieli. I, jak zaraz pokażemy, zwykle tego nie robili.

Po wybuchu afery w Szpitalu Południowym w internecie zaroiło się od oświadczeń majątkowych radnych lekarzy. "Dziwi mnie, że oni przy pracy przez tyle godzin mają jeszcze czas na politykowanie"; "Zarabiają jak prezesi banków"; "To wszystko świadczy tylko o wyjątkowo chorym systemie zdrowia" - komentowali internauci. Kolejne wykopywane przez nich dokumenty zadziwiają kwotami.

Kim są jednak ludzie, którzy te kwoty zarobili, jak, gdzie i za co? Czy są jak Kacprzyk - radny i lekarz, młody i bez specjalizacji, z wysoką pensją z publicznych pieniędzy? Nikt tego nie zweryfikował. Zrobiliśmy to my. Nie na sztuki. Na setki.

Ustaliliśmy, że co 10. radny lekarz w Polsce zarobił w ubiegłym roku ponad milion złotych. Nasza lista obejmuje w sumie 23 osoby. Od Kacprzyka (czwarty na liście) wyraźnie się różnią - choćby znacznie większym doświadczeniem i tym, że duże pieniądze nie wszyscy zarabiają publicznie, a niektórzy - głównie prywatnie.

Z każdym próbowaliśmy się skontaktować. Udało się w przypadku dziewięciorga. "Zachrzaniam jak dziki osioł" - mówi jeden. "W oświadczeniu nie napisałem, że dorobiłem się też zawału" - opowiada drugi. "Jeśli ktoś się postara, może mieć moralnie i finansowo satysfakcjonującą" pracę - wyjaśnia trzecia, ale dodaje, że to "katorga".

Jak to zrobiliśmy?

Przy tworzeniu listy ustaliliśmy kilka kryteriów:

  • zarobki przekraczające milion złotych (ośmiu radnym lekarzom zabrakło ledwie kilkudziesięciu tysięcy, by też się na niej znaleźć),
  • mandat  radnego zdobyty w ostatnich wyborach,
  • oświadczenie majątkowe za 2025 rok,
  • praca co najmniej w części finansowana ze środków publicznych - w szpitalach, na oddziałach, w poradniach czy przychodniach z kontraktem NFZ-u.

W Polsce pracuje 141 193 lekarzy - to dane GUS z 2024 roku. W 2024 roku w wyborach wybrano 46 558 radnych. Ilu w tej masie ludzi jest radnych lekarzy? Takich danych nie ma. Musieliśmy zebrać je sami. Stworzone przez nas narzędzie AI na podstawie danych Państwowej Komisji Wyborczej oraz publicznych rejestrów Narodowego Funduszu Zdrowia, Centrum e-Zdrowia i Naczelnej Izby Lekarskiej wskazało nam możliwie najpełniejszą listę nazwisk.

Po tej selekcji wszystkie nazwiska sprawdziliśmy ręcznie. Czytaliśmy oświadczenia majątkowe, pisaliśmy i dzwoniliśmy do urzędów i do szpitali. Przez kilka tygodni pracował nad tym sześcioosobowy zespół.

Tym sposobem spośród 46,5 tysiąca radnych wyselekcjonowaliśmy w sumie 238 lekarzy radnych i stworzyliśmy największy zbiór ich oświadczeń majątkowych, jaki od wybuchu afery o wysokość i jawność zarobków w ochronie zdrowia powstał w przestrzeni publicznej. Mamy najnowsze dostępne oświadczenie każdego z nich. Są one publiczne, tak jak i funkcje, które pełnią lekarze radni - dlatego o nich piszemy.

"Stary, musisz umieć mieć pieniądze"

Żółto-zielony, dwupiętrowy budynek przy spokojnej uliczce to nie warszawski Szpital Południowy. Zawiercie ma ledwie 46 tysięcy mieszkańców.

Pozostało 78% artykułu
Czytaj także: