Przemysław Czarnek o "odradzającej się ideologii nazistowskiej na Ukrainie". Tak samo mówił Putin
Na spotkaniu koalicji chętnych w Paryżu Polskę reprezentuje Donald Tusk. Nie będzie rozmów o trudnej historii, ale o trudnej przyszłości i o tym, co teraz. - Wojna trwa w najlepsze. W ostatnią sobotę wszystkie rakiety trafiły w cele w Kijowie. Żadna nie została strącona - zwrócił uwagę minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Głównym tematem jest wsparcie obrony powietrznej Ukrainy. Ostatni weekend to wstrząsające nagrania z osiedli i placów zabaw ostrzeliwanych przez Rosjan. W gronie przedstawicieli ponad 30 państw znaleźli się szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i szef NATO Mark Rutte.
Ukrainie brakuje amunicji przeciwlotniczej, stąd ostatnie apele o pociski do systemu Patriot. Polska oddała kilka pocisków, o co wybuchła w kraju polityczna awantura. PiS i Konfederacja twierdziły, że Ukraińcy żerują na naszych zapasach broni.
- Rosji udało się zniszczyć już cztery piąte ukraińskich zdolności do produkcji elektryczności - przekazał minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Odbudowa ukraińskiej energetyki przed zimą to kolejna kluczowa sprawa. Trwają dyskusje o 21. pakiecie sankcji na Rosję.
Przemysław Czarnek o "odradzającej się ideologii nazistowskiej na Ukrainie"
Ale u nas w kraju słychać narracje, jakby tej wojny w ogóle na Ukrainie nie było. Dla Prawa i Sprawiedliwości ważniejsze jest co innego - Przemysław Czarnek podczas wystąpienia w sobotę mówił o kwestii "powstrzymania odradzania się ideologii nazistowskiej na Ukrainie".
To słowa wyjątkowo niefortunne, bo powstrzymanie rzekomego neonazizmu było pretekstem do ataku Rosji na Ukrainę. Słysząc, jak rosyjski przywódca Władimir Putin mówił o Ukraińskich nazistach, cały świat pukał się palcem w czoło.
Zawieszony w prawach członka partii PiS Krzysztof Szczucki powiedział w Radiu Zet, że "nie nazwałby tego ideologią nazistowską, tylko ukraińskim nacjonalizmem". Również Michał Dworczyk w rozmowie dla Radiowej Trójki przekonywał, że "czegoś takiego na Ukrainie nie ma".
Politycy PiS-u, którzy kiedyś wspierali Ukrainę miliardowymi dotacjami, teraz kłócą się między sobą o to, czy na Ukrainie jest nazizm, czy może jednak nie do końca.
- Tego się już nie da wytrzymać, tej obłudy waszej. Ściskania się z Zełenskim dziesięciokrotnie, a teraz zapominanie o tym - powiedział Kosiniak-Kamysz. Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski z Lewicy ocenił zaś, że jest to "pokaz braku strategicznego myślenia PiS-u o bezpieczeństwie Polski".
Zełenski zapowiada nowe otwarcie dyplomatyczne
W rocznicę rzezi wołyńskiej PiS chce blokować wejście Ukrainy do Unii Europejskiej, powstała specjalna uchwała. Zastępca szefa kancelarii premiera Jakub Stefaniak z PSL stwierdził, że jest ona potrzebna PiS-owi do tego, aby "robić politykę na Wołyniu".
W tym samym czasie rodzinom ofiar wręczono pierwszych osiem not identyfikacyjnych ich zabitych krewnych, to efekt ekshumacji. Tadeusz Szafrański, krewny jednego z pomordowanych, zapytany o emocje, powiedział, że to "ulga". - Nie widzę powodu do tego, żeby akurat brać odwet. Nie tędy droga - dodał.
W sobotę prezydent Ukrainy stwierdził, że "potrzebna jest prawda i chrześcijańskie uczczenie pamięci ofiar". - Teraz mamy wspólnego wroga - usłyszeliśmy.
Prezydent Zełenski odwołał też premierkę Julię Swyrydenko, która zastępowała go na konferencji gospodarczej w Gdańsku. Podobno ma być teraz ambasadorką Ukrainy w Waszyngtonie. Zełenski zapowiada nowe otwarcie dyplomatyczne, także w stosunkach z Polską.