- Odruchowo co chwilę miałem ochotę przejąć kontrolę - tak w rozmowie z TVN24+ swoje pierwsze wrażenia z jazdy autem autonomicznym opisuje Tomasz. Siedział na miejscu kierowcy i w każdym momencie mógł przejąć sterowanie samochodem.
- Najbardziej zapamiętałem moment, kiedy samochód sam pokonywał zakręt. Miałem wrażenie, że za chwilę będę musiał ratować sytuację, a okazało się, że auto zrobiło to płynniej i spokojniej, niż gdybym ja kierował - opowiada.
Remigiusz Kinas, badacz sztucznej inteligencji i współtwórca modelu językowego Bielik, podczas wizyty w San Francisco jechał całkowicie autonomicznym pojazdem jako pasażer. "[Auta] starają się wcisnąć na pasy między przechodniami, chcą zmieniać pasy ruchu, wykorzystują różne luki, widzą przestrzennie, ale też czytają (napisy na drodze - gdzie zostawić miejsce wolne), przepuszczają bardzo kulturalnie samochody włączające się do ruchu" - opisywał na X. Na filmie z wnętrza taksówki widać, jak samochód sprawnie porusza się po ulicach metropolii.
W Polsce pod koniec czerwca weszły w życie przepisy, które umożliwiają testy samochodów autonomicznych w warunkach drogowych w szerszej niż do tej pory skali (do tej pory były pojedyncze przypadki). Czy to znaczy, że na ulice polskich miast niedługo wyjadą robotaksówki z pustymi fotelami, bez kierowcy, jak w wielu stanach USA?