Gdańsk, Wrocław, Łódź, Katowice. Protesty w 102. rocznicę uzyskania praw wyborczych przez Polki

TVN24 | Polska

Autor:
kb//now
Źródło:
TVN24, PAP
Protest w Łodzi 28 listopada. Relacja reportera TVN24TVN24
wideo 2/35
TVN24Protest w Łodzi 28 listopada. Relacja reportera TVN24

W 102. rocznicę uzyskania praw wyborczych przez Polki w różnych miastach odbywały się protesty po decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie przepisów aborcyjnych. Protesty zorganizowano między innymi w Gdańsku, Wrocławiu, Łodzi. W Katowicach i w Krakowie policjanci legitymowali niektórych protestujących. W stronę funkcjonariuszy krzyczano: "Hańba", "Zostawicie ją", "Pieski dyktatora". Największa demonstracja odbyła się w Warszawie.

Największą manifestację, zorganizowaną w Warszawie, którą relacjonowaliśmy na portalu TVN Warszawa.

Gdańsk

W Gdańsku protest odbył się bez poważniejszych incydentów. Organizatorzy solidaryzowali się z Warszawą, gdzie podczas ostatnich demonstracji nieumundurowani policjanci używali wobec protestujących między innymi pałek teleskopowych. Manifestacja rozpoczęła pod Pomnikiem Jana III Sobieskiego na Targu Drzewnym. Później demonstranci przemaszerowali przed Prokuraturę Okręgową i przed Komendę Miejską Policji.

Protest w Gdańsku. Relacja reportera TVN24

We Wrocławiu uczestnicy przeszli z placu Wolności ulicami ścisłego centrum Wrocławia pod Dolnośląski Urząd Wojewódzki. Policja wylegitymowała część uczestników.

Protest we WrocławiuTVN24

W Katowicach policjanci legitymowali niektórych protestujących. W stronę funkcjonariuszy krzyczano: "Hańba", "Zostawicie ją", "Pieski dyktatora".

Protest w Katowicach. Policjant legitymuje jedną z uczestniczekTVN24

Łódź

W Łodzi uczestnicy protestu zebrali się na Starym Rynku, skąd - podążając za nawiązującym do 102. rocznicy uzyskania przez Polki praw wyborczych bannerem "Dziewucha Niepodległa" - przeszli w liczącym ponad tysiąc osób marszu pod siedzibę wojewódzkiej komendy policji przy ul. Lutomierskiej. Tam liderki ruchu Łódzkie Dziewuchy Dziewuchom złożyły kwiaty i apelowały do policjantów, by przestrzegali konstytucji.

Według policji, manifestacja przebiegała bardzo spokojnie - służby nie miały powodów do interwencji.

Protest w Łodzi 28 listopada. Relacja reportera TVN24TVN24

Kraków

Spokojnie było także w Krakowie. Jak przekazał rzecznik prasowy małopolskiej policji Sebastian Gleń, funkcjonariusze wylegitymowali kilka osób. W krakowskim proteście wzięło udział około tysiąca osób.

Manifestujący przeszli pod hasłem "Mamy prawo! #strajkkobiet Głos to za mało!". - Po 102 latach od wywalczenia praw wyborczych dla kobiet nadal musimy wychodzić na ulice, by domagać się naszych praw. Ta walka trwa - mówiły organizatorki zgromadzenia.

Protest w Krakowie. Relacja reportera TVN24TVN24

W Lublinie protest rozpoczął się od krótkiego wiecu na skwerze 100-lecia Praw Wyborczych Polek. - Prawa, które zostały nam raz dane te 102 lata temu nie są na zawsze. Musimy o nie walczyć. Nie ma zgody na łamanie praw człowieka na łamanie praw osób z macicami - powiedziała jedna z przemawiających kobiet. Protestujący trzymali transparenty z napisami "My jesteśmy rewolucją", "Kobieta myśląca zagrożeniem dla władzy". Marsz zakończył się na Placu Wolności.

Protesty od ponad miesiąca

Od 22 października w całym kraju trwają protesty, będące sprzeciwem wobec zaostrzenia - w wyniku decyzji Trybunału Konstytucyjnego - przepisów antyaborcyjnych. Trybunał kierowany przez Julię Przyłębską orzekł, że przepis tak zwanej ustawy antyaborcyjnej z 1993 roku zezwalający na przerwanie ciąży w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, jest niezgodny z konstytucją. Przepis straci moc wraz z publikacją wyroku, ale ten nie został jak dotąd ogłoszony.

>> Dlaczego wyrok w sprawie aborcji nie został opublikowany? Szef RCL odsyła do rzecznika rządu

Autor:kb//now

Źródło: TVN24, PAP