Pożar stacji Starlinków. Szef MSWiA: zatrzymano dwie osoby

Konferencja w MSWiA
Podpalenie stacji Starlinków. Szef MSWiA Marcin Kierwiński: zatrzymano dwóch obywateli Turcji
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Na terenie Niemiec zatrzymano dwóch obywateli Turcji, podejrzanych o podpalenie stacji Starlinków w Woli Krobowskiej - przekazał minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak powiedział, iż nie ma "żadnych wątpliwości, że za tym aktem dywersji stoją rosyjskie służby". "Sprawcy sabotażu odpowiedzą przed polskim wymiarem sprawiedliwości" - skomentował premier Donald Tusk.

Pod koniec września przy stacji łączności satelitarnej firmy Starlink w Woli Krobowskiej (Mazowieckie) wybuchł pożar. 

- Na terenie Niemiec zatrzymanych zostało dwóch obywateli Turcji, którzy odpowiadają za ten akt terroru, którzy odpowiadają za to podpalenie - powiedział szef MSWiA Marcin Kierwiński w poniedziałek, na wspólnej konferencji prasowej z ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem oraz komendantem głównym policji gen. insp. Markiem Boroniem. 

- Czynności realizował niemiecki Federalny Urząd Kryminalny na podstawie materiałów przygotowanych przez polską policję we współpracy z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego - dodał. 

Kierwiński poinformował, że po przekazaniu zatrzymanych do Polski "postawione im będą zarzuty o sabotaż, dywersję na zlecenie obcego wywiadu". 

Służby w Woli Krobowskiej, gdzie doszło do pożaru przy stacji łączności satelitarnej Starlink
Służby w Woli Krobowskiej, gdzie doszło do pożaru przy stacji łączności satelitarnej Starlink
Źródło zdjęcia: PAP/Albert Zawada

Siemoniak: niech to stanowi bardzo mocne ostrzeżenie

- Nie mamy żadnych wątpliwości, że za tym aktem dywersji stoją rosyjskie służby - oświadczył Siemoniak. - Coraz częściej rosyjskie służby sięgają po ludzi związanych ze światem kryminalnym. Nigdy nie sięgają po swoich własnych obywateli (...) Tym razem mamy do czynienia ze zlecaniem takiego działania obywatelom Turcji - kontynuował i zwrócił uwagę, że w przeszłości sprawcami aktów dywersji byli między innymi obywatele Ukrainy czy Kolumbii.

Siemoniak podziękował prokuratorowi krajowemu Dariuszowi Kornelukowi. - Przygotowanie wszystkich dokumentów wymagało tutaj też nadzwyczajnego działania (prokuratury) - powiedział minister. Jak podkreślił, współpraca ABW i policji była "niesłychanie żmudna" i "wymagała odtworzenia wszelkich szczegółów". - Niech to osiągnięcie naszych służb stanowi bardzo mocne ostrzeżenie dla wszystkich tych, którzy myślą o tym, żeby dać sobie zlecić taki akt dywersji czy akt sabotażu - powiedział koordynator służb specjalnych. 

Przypomniał również o sprawie morderstwa rosyjskiego opozycjonisty. - Sprawca związany ze światem przestępczym został znaleziony, jest w areszcie. W różnych innych sytuacjach, nawet jeśli sprawcom udało się uciec z Polski, tak jak w przypadku dywersji na torach pod Garwolinem, sprawcy zostali ustaleni i będą ścigani aż do skutku przez nasze władze na całym świecie - podkreślił.

Siemoniak: nie mamy żadnych wątpliwości, że za tym aktem dywersji stoją rosyjskie służby
Źródło: TVN24

Siemoniak wspomniał również o współpracy ze stroną niemiecką. - Nasi niemieccy partnerzy pokazali, że potrafią błyskawicznie, precyzyjnie działać - ocenił i podziękował niemieckim służbom. Jak poinformował, kolejnym etapem jest procedura ekstradycyjna zatrzymanych. 

Zaangażowano BKA i Eurojust

- Bezpośrednio ustaliliśmy i odtworzyliśmy przygotowanie i ucieczkę sprawców z miejsca zdarzenia - przekazał komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń. Poinformował, że do tego typu działania została powołana specjalna grupa, której zadaniem było ustalenie sprawców.

Dodał, że operacja zrealizowana we współpracy z ABW mogła zostać odpowiednio przygotowana dzięki oficerom łącznikowym polskiej i niemieckiej policji przy Europolu.

- Zaangażowano w to policję niemiecką, czyli BKA i cztery landy, które też brały udział w tym zatrzymaniu i oczywiście prokuraturę europejską, Eurojust, dlatego te wszystkie dowody, które dzisiaj zebraliśmy, jasno wskazują na konkretny akt dywersji - podkreślił. Dodał, że policja posiada nagrania, ślady linii papilarnych, DNA sprawców i wie, jak sprawcy się poruszali, kiedy przyjechali i "zostali ewakuowani" z Polski.

Komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń: mamy nagranie i DNA sprawców
Źródło: TVN24

Tusk: to kolejny akt wojny hybrydowej

Informacje o zatrzymaniu skomentował premier Donald Tusk. "To kolejny akt wojny hybrydowej. Sprawcy sabotażu odpowiedzą przed polskim wymiarem sprawiedliwości" - napisał na X. 

Źródło: TVN24
Czytaj także: