Śmierć rosyjskiego opozycjonisty w Warszawie. Nowe ustalenia śledczych

Śledczy o ustaleniach w sprawie śmierci rosyjskiego opozycjonisty  (zdjęcie ilustracyjne)
Zmasowany rosyjski atak na Ukrainę. Relacja Ołeha Bileckiego (20.08)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prokuratura podała wstępne ustalenia dotyczące śmierci rosyjskiego opozycjonisty Siergieja Własienki, którego ciało znaleziono w mieszkaniu na warszawskim Mokotowie. Sekcja zwłok nie wykazała obrażeń, mogących wskazywać, że ktoś przyczynił się do śmierci mężczyzny.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba przekazał, że sekcja nie ustaliła, co było bezpośrednią przyczyną zgonu. - Konieczne jest przeprowadzenie badań mikroskopowych oraz toksykologicznych. Dopiero po uzyskaniu wyników tych badań specjalistycznych możliwe będzie ustalenie bezpośredniej przyczyny śmierci - zastrzegł rzecznik.

Przyjechał do Polski po wybuchu wojny

Według niezależnego rosyjskiego portalu SOTA Siergiej Własienko w latach 80. był deputowanym do lokalnych władz na Dalekim Wschodzie. Później mieszkał w Anapie na południu Rosji. Po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie wyjechał z Rosji do Polski - początkowo na wizie turystycznej, a następnie uzyskał azyl polityczny. W Anapie została jego żona.

Siergiej Własienko należał do Kongresu Deputowanych Ludowych, który jest organizacją byłych rosyjskich deputowanych. Społecznym inicjatorem Kongresu był mieszkający w Ukrainie były poseł do Dumy Państwowej Ilja Ponomariew. KDL informował, że ostatecznie stanie się przejściowym parlamentem rosyjskim. W kwietniu 2023 roku Prokuratura Generalna Federacji Rosyjskiej uznała opozycyjny Kongres za "organizację niepożądaną".

Źródło: PAP
Czytaj także: