Rada Bezpieczeństwa Narodowego "okazała się właściwie takim pustym balonem"

Nawrocki i Czarzasty
Siwiec: RBN okazała się pustym balonem
Źródło: TVN24
Rada Bezpieczeństwa Narodowego miała być jakimś wielkim halo, a okazała się właściwie takim pustym balonem - ocenił w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 szef kancelarii Sejmu Marek Siwiec. Jego zdaniem "ustawka" się nie udała. Kancelaria Sejmu wydała komunikat w sprawie dostępu Włodzimierza Czarzastego do informacji ściśle tajnych. "Kontrola, której podlega Marszałek Sejmu jest stała i ostrzejsza niż kontrola wynikająca z jakichkolwiek procedur ankietowych" - czytamy.

W środę odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Podczas trwającej sześć godzin Rady poruszono tematy programu SAFE, Rady Pokoju i wyjaśnienia kwestii "wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych" marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

Siwiec: to się nie udało

- Cała ta operacja pod tytułem próbujemy wpisać w ustawkę marszałka, pod tytułem naparzamy się jakimiś brudami, faktami, wyciągamy, kreujemy te brudy. To się nie udało po prostu - powiedział szef kancelarii Sejmu Marek Siwiec w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24, komentując posiedzenie RBN.

- Ta Rada Bezpieczeństwa Narodowego miała być jakimś wielkim halo, okazała się właściwie takim pustym balonem - mówił Siwiec.

Marek Siwiec
Marek Siwiec
Źródło: TVN24

Prezydent, otwierając posiedzenie RBN, mówił, że sprawa Czarzastego "dotyczy standardów bezpieczeństwa państwa". Jak przypomniał, zgodnie z konstytucją w sytuacji, gdy prezydent nie może pełnić swojej funkcji, obowiązki głowy państwa przejmuje marszałek Sejmu. - Marszałek Sejmu jest o jedno uderzenie serca od prezydentury - powiedział Nawrocki.

- Potraktowałem to z wielką satysfakcją, że prezydent notyfikuje marszałka. Wreszcie zauważył, że to jest druga osoba w państwie - komentował Siwiec słowa prezydenta.

Siwiec: Czarzasty milczał, bo wszystko zostało już powiedziane

Konrad Piasecki zapytał Siwca o nieoficjalne informacje, jakoby Czarzasty milczał w trakcie posiedzenia RBN. - No więc milczał - potwierdził szef kancelarii Sejmu.

- Dlatego milczał, bo wszystko na ten temat zostało powiedziane - stwierdził. - Wszystkie pytania, które padały pod jego adresem, dotyczyły materii, która wcześniej już była zadana i była odpowiedziana - mówił Siwiec.

Zdaniem Siwca "wszystko wiedzieli ci panowie, którzy te pytania zadawali". - Jeżeli chodziło o stworzenie anturażu, to można było zrobić w ogóle jakąś scenografię i odegrać spektakl pod tytułem przepytujemy marszałka - mówił.

- Jeżeli zostały stworzone warunki do ustawki, drugi partner się nie stawia, to ta ustawka się nie udaje - ocenił szef kancelarii Sejmu. Zapewnił też, że "jeśli się pojawią nowe pytania, nowe wątpliwości, będziemy o nich rozmawiać".  

Siwiec: pytania o kontakty Nawrockiego padły

Piasecki pytał, czy Czarzasty powtórzył podczas posiedzenia RBN pytania w sprawie "charakteru kontaktów prezydenta Karola Nawrockiego ze środowiskami pseudokibiców" oraz "wyjaśnienia przeszłej pracy prezydenta w charakterze ochrony w Grand Hotel Sopot, który w latach 90 i na początku XXI wieku był miejscem spotkań przedstawicieli świata przestępczego oraz ewentualnej nielegalnej działalności". Te kwestie znalazły się we wniosku o dodanie dwóch punktów do obrad RBN.

- Marszałek, z tego co wiem, milczał w trzynastu językach, jak to się mówi, czyli milczał w sposób pełny, bez mimiki, która by stanowiła komentarz do pytań - odparł Siwiec.

- Natomiast z tego co wiem, to te pytania padły w jakiejś wersji, nieznanej mi bliżej, ale pani poseł Anna Maria Żukowska te pytania zadała - mówił szef kancelarii Sejmu. - Te pytania przecież są w obiegu publicznym - dodał.

Piasecki pytał Siwca również o to, dlaczego Czarzasty, będąc w przeszłości członkiem sejmowej Komisji do spraw Służb Specjalnych, nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa. - Nie musiał i uczestniczył w ten sposób w części obrad komisji, która nie wymagała tego rygoru - odparł szef kancelarii Sejmu.

- W tej sprawie, można rozmawiać z marszałkiem, ja nie jestem upoważniony do tej odpowiedzi, choć być może tę odpowiedź znam - uciął Siwiec.

Kancelaria Sejmu: marszałek jest pod stałą ochroną kontrwywiadowczą

Komunikat w sprawie dostępu Czarzastego do informacji ściśle tajnych wydała później Kancelaria Sejmu. "Oczekiwanie wypełnienia przez Marszałka Sejmu ankiety bezpieczeństwa to niezrozumienie wynikające z niewiedzy albo wprowadzanie opinii publicznej w błąd" - czytamy. Zapewniono, że "kontrola, której podlega Marszałek Sejmu jest stała i ostrzejsza niż kontrola wynikająca z jakichkolwiek procedur ankietowych".

"Marszałek Sejmu ma dostęp do informacji ściśle tajnych z mocy prawa i jest pod stałą ochroną kontrwywiadowczą polskich służb. Co więcej - jako druga osoba w państwie mająca kontakt z szefami służb specjalnych, sam poprosił o dodatkową weryfikację kontrwywiadowczą swoich kontaktów i uzyskał jasną informację: nie ma absolutnie żadnych zastrzeżeń. Fakt ten został potwierdzony publicznie przez koordynatora ds. służb specjalnych Tomasza Siemoniaka" - stanowi komunikat.

"Marszałek Sejmu nie wypełnia wspominanych w mediach ankiet, gdyż są one przeznaczone dla osób o niższym dostępie. Co więcej, gdyby zwrócił się w tym trybie do ABW o weryfikację, ta musiałaby odmówić (art. 34 ustawy o ochronie informacji niejawnych). Druga osoba w państwie jest kontrolowana w innych trybach, na bieżąco, w czasie rzeczywistym oraz informowana o wszelkich zagrożeniach kontrwywiadowczych. Gdyby istniał jakikolwiek problem, nie byłoby pozytywnego oświadczenia koordynatora służb, a dostęp do tajnych informacji byłby ograniczany" - czytamy.

Czarzasty o Noblu dla Trumpa. "Odpowiedział jak polityk"

Siwiec zapytany został również o słowa Czarzastego, który krytycznie wypowiedział się o Trumpie w czasie konferencji prasowej na początku lutego, gdy przekazał, że nie poprze wniosku o przyznanie pokojowego Nobla prezydentowi USA. Kilka dni później ambasador USA w Polsce Tom Rose oświadczył, że strona amerykańska nie będzie już utrzymywać kontaktów ani komunikować się z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.

- Marszałek odpowiedział jak polityk - ocenił Siwiec. - Wypowiedział wątpliwości, które drążyły bardzo wielu ludzi. Zaskakująco wielu ludzi - mówił.

- Proszę zwolnić polityka czystej krwi, jakim jest marszałek Włodzimierz Czarzasty, z obowiązku tych półsłówków dyplomatycznych, które są domeną tej służby (dyplomatycznej), a domeną służby publicznej i mówienia do ludzi jest komunikat prosty, który jest zrozumiały - ocenił.

- Wolę, aby zostało to powiedziane przez odpowiedzialnego, przewidywalnego i propaństwowego polityka, jakim jest Włodzimierz Czarzasty, niż przez populistę gdzieś na ulicy wywrzeszczane i przy okazji palonej kukły prezydenta Trumpa - powiedział Siwiec.

OGLĄDAJ: Siwiec o "ustawce" na RBN: nie udała się
pc

Siwiec o "ustawce" na RBN: nie udała się

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: