Wilk leżał w okolicy wsi Porządzie, w gminie Rząśnik. Zgłoszenie o martwym zwierzęciu dotarło do policjantów z wyszkowskiej komendy na początku stycznia.
Jednoznaczna opinia lekarza weterynarii
Ponieważ wilki są w Polsce pod ścisłą ochroną, na miejsce wezwano policję, a śledztwo prowadzone jest pod nadzorem prokuratury.
"W wyniku podjętych podczas prowadzonego postępowania czynności, w tym zwłaszcza w oparciu o oględziny miejsca zdarzenia oraz protokół sekcji zwłok i opinię lekarza weterynarii, ustalono, iż wskazanie zwierzę padło w wyniku postrzelenia" - informuje prokurator Joanna Zielińska, szefowa Prokuratury Rejonowej w Wyszkowie.
W dalszej części wiadomości przesłanej naszej redakcji, prokurator Zielińska pisze, że "nie można wykluczyć, iż miejsce postrzelenia zwierzęcia nie jest tożsame z miejscem ujawnienia jego truchła".
Za zabicie wilka grozi kara nawet do pięciu lat więzienia. Sąd może wymierzyć także karę finansową.
Ochrona wilka w kraju i Unii Europejskiej
Na początku 2025 roku na poziomie unijnym status ochronny wilków został obniżony - zwierzęta zostały sklasyfikowane jako zwierzyna łowna. Decyzja zapadła przy głośnym sprzeciwie środowisk naukowych i przyrodników.
W czasie dyskusji nad podtrzymaniem ścisłej ochrony wilka na terenie całej Unii Europejskiej, zwolennicy jej zachowania podnosili kwestie bezpieczeństwa populacji oraz pozytywnego wpływu wilków na cały ekosystem lasów. Drapieżnik reguluje populację zwierząt kopytnych, eliminuje słabe i chore. Poluje na dziki, zjada padłe, tym samym pomaga w walce z Afrykańskim Pomorem Świń - groźną także dla trzody chlewnej chorobą wirusową wywołującej olbrzymie straty w gospodarstwach.
Zwolennicy zgody na odstrzał (głównie rolnicy i myśliwi) pokazywali szkody powodowane przez drapieżniki. Przekonywano, że rosną straty hodowców spowodowane atakami wilków na owce i kozy. Tyle że spośród 85 milionów żyjących w Europie owiec, wilki zabijają kilkadziesiąt tysięcy rocznie, czyli 0,07 procent populacji.
Polscy rolnicy, podobnie jak europejscy, za straty spowodowane przez wilki dostają odszkodowania. Zresztą, nie tylko przez wilki, ale także inne chronione gatunki: bobry, żubry, rysie i niedźwiedzie. Ich łączna wartość wyniosła w 2023 roku ponad 51 milionów złotych.
Za szkody spowodowane przez bobry wypłacono nieco ponad 43,5 miliona złotych, co stanowi prawie 85 procent całej kwoty odszkodowań. Odszkodowania za zniszczone przez żubry uprawy to nieco ponad 8,2 procent. Odszkodowania za ataki wilków na inwentarz to niespełna 5,8 procent całej sumy odszkodowań.
CZYTAJ TAKŻE: Kampinoski Park Narodowy alarmuje: zwierzęta nadal giną na "gilotynie"
Populacja wilka się odradza, a była zagrożona
Według Komisji Europejskiej populacja wilków w krajach unijnych znacznie wzrosła w ciągu ostatnich 20 lat. W 23 państwach członkowskich UE żyje ponad 20 tysięcy zwierząt tego gatunku.
Krajami o największej ich liczbie są Włochy, Rumunia, Bułgaria i Polska. Wilcze rodziny pojawiły się też w ostatnich 20 latach w krajach, w których w ogóle ich już nie było: w Niemczech, Francji, Belgii czy Danii.
Mimo zmian w prawie Unii Europejskiej, w Polsce wilk - na mocy krajowych przepisów - nadal pozostaje po ścisłą ochroną. Prawo zabrania zabijania wilków, okaleczania, chwytania, przetrzymywania oraz niszczenia nor.
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Wojciech Juda