Prokuratura zbada podróże Dudy. Kancelaria Prezydenta komentuje

Witek: oświadczenie Kancelarii Prezydenta będzie jak najszybciej
Rzeczniczka PiS liczy na to, że Kancelaria Prezydenta wyda szybko oświadczenie
Źródło: tvn24

"Wyjazdy posła Andrzeja Dudy były związane z wykonywaniem mandatu posła" - oświadczenie Kancelarii Prezydenta o takiej treści otrzymały w poniedziałek "Fakty" TVN. Kilka godzin wcześniej warszawska prokuratura - w odpowiedzi na publikację "Newsweeka" - wszczęła postępowanie sprawdzające w sprawie wyjazdów prezydenta z czasów, kiedy był on posłem.

"Prezydent RP Andrzej Duda od samego początku swojej działalności publicznej kładł nacisk przede wszystkim na spotkania z rodakami i rzetelne wykonywanie powierzonych mu obowiązków. Wyjazdy posła Andrzeja Dudy były związane z wykonywaniem mandatu posła" - to treść stanowiska, jakie redakcja "Faktów" TVN otrzymała w poniedziałek po południu od Kancelarii Prezydenta.

"Newsweek" zarzucił Dudzie, że ten, jeszcze jako poseł, podróżował na koszt Sejmu do Poznania i - według tygodnika - chociaż oficjalnie wykonywał tam obowiązki poselskie, to w rzeczywistości prowadził wykłady na prywatnej uczelni.

Prokuratura sprawdza wyjazdy

- W związku z dzisiejszym artykułem w tygodniku "Newsweek" pt. "Niewygodne rachunki", Prokuratura Okręgowa w Warszawie z urzędu wdrożyła postępowanie sprawdzające w kierunku przestępstwa oszustwa - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Przemysław Nowak.

Dodał, że w toku postępowania prokurator dokona sprawdzenia faktów wskazanych we wspomnianym artykule. Celem postępowania będzie ustalenie, czy zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa. Prokurator zwróci się w tej sprawie do Kancelarii Sejmu po niezbędne informacje i dokumenty związane z refundacją wydatków wskazanych w artykule "Newsweeka".

Zgodnie z art. 286 Kodeksu karnego, dotyczącym przestępstwa oszustwa, "kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".

W wypadku mniejszej wagi sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Nie było podstaw

W kwietniu tego roku ta sama prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie "kilometrówek" 25 posłów z różnych ugrupowań, w tym ówczesnego marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego. Uznano, że brak jest podstaw do przyjęcia, iż posłowie dopuścili się oszustwa, bo "mogli wykorzystać zadeklarowaną w dokumentach kwotę ryczałtu na przejazdy samochodem".

W warszawskiej prokuraturze prowadzone są zaś inne śledztwa związane z kwestiami podróży poselskich, m.in. wobec sprawy podróży do Madrytu na posiedzenie Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy ówczesnych posłów PiS: Adama Hofmana, Mariusza A. Kamińskiego oraz Adama Rogackiego (zostali usunięci z PiS i klubu parlamentarnego tej partii).

Wszczęto też śledztwo dotyczące rozliczania "kilometrówek" ponad 100 posłów z lat 2005-2007.

Poselskie podróże Dudy

"Newsweek" napisał w poniedziałek, że Andrzej Duda - jeszcze jako poseł - podróżował na koszt Sejmu do Poznania, żeby wykonywać obowiązki poselskie.

Tygodnik podał, że w tym czasie Duda prowadził wykłady na prywatnej uczelni. Według dziennikarzy przyszły prezydent latał tam i nocował, a za jego przeloty oraz hotele płacił Sejm. Na ten cel w latach 2012-2014 wydał w sumie 11 tys. zł - podał tygodnik. Według "Newsweeka" na fakturach za noclegi Duda za każdym razem deklarował: wizyty w Poznaniu miały związek z wykonywaniem mandatu posła - bez tej adnotacji nie mógłby dostać refundacji kosztów hotelu.

Autor: ad/ts//ja / Źródło: PAP

Czytaj także: