- To jest bardzo zła praktyka, że osoba, która była czynnym adwokatem jest ministrem sprawiedliwości – upierał się Poncyljusz. Dodał, że ta nominacja to ewenement.
Julia Pitera odpowiedziała, że "lubi, jak politycy są konsekwentni w tym, co robią". - Co PiS na to, że sędzia Kryże był wiceministrem sprawiedliwości? – pytała posłanka PO.
- Sędzia i adwokat to różne sprawy... – bronił polityki kadrowej PiS Poncyljusz, lecz Pitera nie dała za wygraną: - Jak to możliwe, że sędzia mianowany był wiceministrem? - indagowała posłanka PO.
LiD i PSL bronią Ćwiąkalskiego
Grzegorz Napieralski z LiD w mianowaniu Ćwiąkalskiego nie widzi nic dziwnego. - Jeżeli nie ma podejrzenia złamania prawa, to nie widzę przeszkód, żeby taka osoba nie mogła być ministrem – mówi.
Trzeba sobie zadać pytanie, czy bierzemy osobę niedoświadczoną jak minister Ziobro, czy bierzemy ludzi, który mają bogatą drogę prawniczą. Grzegorz Napieralski z LiD o wyborze Zbigniewa Ćwiąkaslskiego na ministra sprawiedliwości
Ćwiąkalskiego bronił również Eugeniusz Kłopotek z PSL: - PiS teraz myśli, że każdy minister sprawiedliwości będzie postępował jak Ziobro - powiedział. Według niego, dobry adwokat jak najbardziej może zostać ministrem.
Poncyljusz pozostał nie przekonany. Miał zastrzeżenia co do spraw, w których minister Ćwiąkalski był pełnomocnikiem, a które nadal są w rękach prokuratorów. Zdaniem posła PiS „wiele spraw, w które zamieszany był minister Ćwiąkalski, będzie w prokuraturach międlonych”.
- To dowód na to, ze PiS się boi – podsumował Napieralski. - My się boimy się tylko pana Boga – ripostował Poncyljusz.
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN24