"Gazeta Polska" informuje, że podczas spotkań z przyjaciółmi Palikot zupełnie poważnie opowiada o swoich dalekosiężnych planach politycznych - chciałby zasiąść w fotelu prezydenckim. - To oczywiście śmieszne, ale ten człowiek naprawdę ma takie ambicje - twierdzi anonimowy informator z Platformy.
Słynący z kontrowersyjnych wypowiedzi Palikot zdementował tę informację na swoim blogu internetowym. Jak twierdzi, "Gazeta Polska" "przystąpiła do ostatecznej rozprawy" z nim, dlatego zarzuciła mu "ambicje prezydenckie". Jak tłumaczy, pretekstem do publikacji miała być podobno litera "P" widoczna na drzwiach jego domu.
Na swoim blogu Palikot podkreślił, że "taki zarzut w sytuacji ewentualnych ambicji prezydenckich Donalda Tuska czy Bronisława Komorowskiego, to oczywista, choć marna próba zabicia go siłami PO".
Źródło: onet.pl, Gazeta Polska