"Oddałem order, bo po prostu się zezłościłem"

Sewreyn Blumsztajn wyjaśnia powody swojej decyzji
Sewreyn Blumsztajn wyjaśnia powody swojej decyzji
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
- Oddałem mu ten order bo się zezłościłem. Mam dość oskarżeń, że zbudowaliśmy "ubecką Polskę", oskarżeń o "spisek z czerwonymi", dosyć słuchania że "okrągły stół" to była zmowa - tłumaczył w "Magazynie 24 godziny" swoją decyzję o zwróceniu Krzyża Komandorskiego z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski prezydentowi Seweryn Blumsztajn.

Była działaczka Studenckiego Komitetu Solidarności Liliana Sonik przyznała, że bardzo źle odebrała gest Blumsztajna. - Przyjęłam, tę decyzję źle i ze zdziwieniem. Przecież Sewek zaakceptował dwa lata temu order z rąk tego samego prezydenta - przypominała.

Jej zdaniem poniedziałkowe przemówienie prezydenta podczas wręczania orderów byłym działaczom opozycji, które zadecydowało o decyzji Blumsztajna, nie różniło się niczym od jego wcześniejszych wypowiedzi. - Lech Kaczyński nie powiedział nic nowego. Myślę, że Sewek obraził się na prezydenta w imieniu „Gazety Wyborczej” - dodała Sonik.

Wizja "ubeckiej Polski"

Zdaniem Blumsztajna Lech Kaczyński swoimi wypowiedziami przekreśla "dorobek całego pokolenia". – Prezydent obraził ogromną liczbę obecnych na sali. Przecież to oczywiste, kogo miał na myśli. Wiadomo, że Michnik i "Gazeta Wyborcza" spiskowali z czerwonymi - mówił wzburzony Blumsztajn.

Jednocześnie Blumsztajn zgodził się z Sonik, że prezydent w tym samym tonie wyraża się po raz kolejny. - Lilka ma rację, on nie mówi tego pierwszy raz. Jest cala wizja polski "zaubeczonej". W tej wizji Wałęsa musi być ubekiem, bo jest symbolem "Solidarności" - dodał.

Przykryć Maleszkę?

Liliana Sonik podkreśliła swoją dezaprobatę wobec zachowania Blumsztajna. Jej zdaniem popsuł on święto byłych opozycjonistów z SKS, którzy w poniedziałek odbierali ordery. - To nie był moment na taki gest, to było nasze święto. Ten order był ogromną radością i satysfakcją. Nie trzeba im było im tego święta gasić. Nie lubię tego oddawania orderów. To rzeczpospolita a nie ten czy inny prezydent wręcza ordery - zaznaczyła.

Sonik dodała, że wiele osób zastanawia się czy zachowanie Blumsztajna nie jest próbą odwrócenia uwagi od sprawy Lesława Maleszki. - To nie ma nic wspólnego ze sprawą Maleszki. A Święto zepsuł im prezydent, a nie ja - ripostował Blumsztajn.

Źródło: TVN24, Fakty TVN

Czytaj także: