|

Od upału po śnieg. Te majówki zapamiętamy szczególnie

	
Utrudnienia na drodze z Wrocławia do Jeleniej Góry podczas majowego ataku zimy, 3 maja 2011 r.
Utrudnienia na drodze z Wrocławia do Jeleniej Góry podczas majowego ataku zimy, 3 maja 2011 r.
Źródło zdj. gł.: Maciej Świerczyński / Agencja Wyborcza.pl
W świetle danych meteorologicznych z ostatnich dekad majówki w Polsce to często całe spektrum zjawisk pogodowych, jakie pojawiają się w ciągu całego tego miesiąca, jak i w ciągu całej wiosny. Maj to miesiąc, w którym odnotować możemy zarówno rekordy zimna, jak i ciepła. Zarówno w XX wieku, jak i w ostatnich dekadach na początku maja napływały do naszego kraju masy powietrza z Arktyki, niosące opady śniegu oraz mróz. Płynęły również masy powietrza zwrotnikowego znad północnej Afryki, niosące wzrost temperatury do 30 stopni Celsjusza. Artykuł dostępny w subskrypcji

To, jak zmienny potrafi być maj, dobrze obrazuje zestawienie temperatury maksymalnej odnotowanej w Warszawie 1 maja w ciągu ostatnich 21 lat, od 2004 roku do roku 2024. Już po tych wartościach widać, że temperatura popołudniami na początku tego miesiąca potrafi skakać od 10 do 30 stopni Celsjusza. Na Wybrzeżu jest stabilniej, tam na ogół 1 maja termometry pokazują maksymalnie od 10 do 15 st. C. Cieplej bywa natomiast na południu Polski, ale również i w tej części kraju wahania temperatury na początku majówki są znaczne.

Pozostało 75% artykułu
Czytaj także: