Jak przekazał w czwartek wiceszef MS Sławomir Pałka Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił w całości skargę Fundacji Profeto na decycję ministra sprawiedliwości dotyczącą zwrotu środków z Funduszu Sprawiedliwości.
Wiceminister dodał, że chodzi o nienależnie pobraną dotację w wysokości 66 milionów złotych, a wraz z odsetkami należność przekracza już 76 milionów. Jak zaznaczył, równolegle trwa egzekucja należności a 19 sierpnia urząd skarbowy zajął udział fundacji w nieruchomości w Warszawie,
"Środki z Funduszu Sprawiedliwości mają służyć pokrzywdzonym a nie organizacjom, które chcą dzięki nim budować swój potencjał. To publiczne pieniądze, a my dbamy o to by docierały tylko tam, gdzie powinny. Ostatnia decyzja sądu tylko to potwierdza" - napisał Sławomir Pałka w serwisie X.
Sprawa Fundacji Profeto i Funduszu Sprawiedliwości
Założona przez księży sercanów kościelna Fundacja Profeto otrzymała w 2020 roku z Funduszy Sprawiedliwości dotację na budowę centrum pomocy dla ofiar przestępstw w warszawskim Wilanowie. Dotacja początkowo opiewała na 43 miliony złotych, ale w ciągu kilku lat resort Zbigniewa Ziobry podwyższył ją do 98 mln złotych. Urzędnicy zdążyli jednak wypłacić 66 milionów z tej kwoty, bo nowe władze resortu sprawiedliwości wstrzymały dalsze finansowanie w styczniu 2024 roku.
Proces w tej sprawie toczy się przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Zdaniem prokuratury fundacja nie spełniała jednak wymagań formalnych i merytorycznych, by otrzymać pieniądze. Prokuratura oskarżyła ks. Olszewskiego, który kierował Fundacją Profeto jako jej prezes, i dwie byłe urzędniczki ministerstwa sprawiedliwości Urszulę D. i Karolinę K. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Oskarżenie obejmuje także między innymi przekroczenie uprawnień, niedopełnienie obowiązków oraz poświadczanie nieprawdy w dokumentach.