Polska

Jaka była Zuzanna M.? Opowiadają sąsiedzi, trener i nauczyciele

Polska

Koledzy chcieli jej się pozbyć z klasy, "specyficzna zawodniczka"
tvn24Zuzanna M. publikowała pod pseudonimem Maria Goniewicz

Nie była lubiana w szkole, koledzy prosili dyrektora o jej usunięcie; pisała wiersze, grała w drużynie piłkarskiej, gdzie wspominają ją jako "zawodniczkę specyficzną". Z matką, samotnie ją wychowującą, często się kłóciła - taki obraz Zuzanny M., która razem ze swoim chłopakiem przyznała się do zamordowania jego rodziców, wyłania się z relacji znajomych dziewczyny. Zebrał je reporter programu "Blisko ludzi" TTV.

Jak donosi reporter, Zuzanna M. nie była akceptowana w swojej klasie, a uczniowie wystosowali list do dyrekcji szkoły, w którym prosili o przeniesienie dziewczyny. M. przeniosła się w końcu do innego liceum.

- Matka przyszła w wakacje z prośbą o przyjęcie do klasy trzeciej, tłumacząc, że chce przenieść córkę do tej szkoły w związku z ze złymi relacjami z koleżankami i kolegami - opowiada w rozmowie z reporterem TTV Małgorzata Kaczmarczyk, dyrektor II liceum ogólnokształcącego w Białej Podlaskiej. - Tutaj problemów nie było, uczniowie nie zgłaszali żadnych problemów - dodaje.

Przyznaje jednak, że kłopotem były nieobecności dziewczyny w szkole, bo często wagarowała.

"Wiedzieliśmy, że jest zawodniczką specyficzną"

Zuzanna pisała wiersze, była również sportsmenką. Stała na bramce w kobiecej drużynie piłki nożnej w Państwowej Szkole Wyższej w Białej Podlaskiej. Miała być też powoływana do reprezentacji narodowej.

Na boisku dała się poznać jako osoba z dużym temperamentem. - Wiedzieliśmy, że jest zawodniczką specyficzną - opowiada Adam Chodziński, prezes AWS PZS Biała Podlaska.

"Wykonywała jakieś dziwne ruchy"

Zuzannę M. wychowywała tylko matka. Sąsiedzi opowiadają, że nie miały najlepszych relacji. - Kłóciły się często - mówi jedna z sąsiadek.

- Raz przyszła ze swoim chłopakiem. Wtedy wydała mi się dziwna, jakieś dziwne ruchy wykonywała. Wydaje mi się, że była pod wpływem czegoś - dodaje.

Grozi im dożywocie

W nocy z piątku na sobotę w domu w Rakowiskach, pod Białą Podlaską doszło do morderstwa. Rodzicom Kamila N. - chłopaka Zuzanny M. - zadano po kilkanaście ciosów nożem. Zabójcy posługiwali się trzema nożami.

18-letnia dziewczyna oraz jej chłopak przyznali się do zabójstwa. We wtorek oboje zostali aresztowani. Grozi im dożywocie

30.03.2017 | Nie będzie dożywocia za morderstwo w Rakowiskach. Kasacja oddalona
30.03.2017 | Nie będzie dożywocia za morderstwo w Rakowiskach. Kasacja oddalonaFakty TVN
wideo 2/22

Autor: nsz\mtom / Źródło: TTV

Źródło zdjęcia głównego: mat. policji

Raporty:
Pozostałe wiadomości