Źródło: TVN24
O tym, że oprócz mleka ma na naczepie niechcianego gościa, kierowca tira domyślił się na parkingu w okolicach Sulęcina. Z przyczepy dochodziły niepokojące dźwięki, więc mężczyzna zdecydował wezwać na pomoc policję. Kiedy funkcjonariusze otworzyli przyczepę zobaczyli, że wśród pudełek z mlekiem siedzi ciemnoskóry mężczyzna. Nie miał ze sobą żadnych dokumentów, nie mówił po polsku i nie był w stanie wytłumaczyć, skąd przyjechał. Bardzo zdziwił się jednak, kiedy zrozumiał, że zamiast do Anglii dotarł do Polski.Hindusem zajmie się teraz straż graniczna. Ma zostać przekazany niemieckiej policji, bo najprawdopodobniej właśnie w Niemczech dostał się na przyczepę tira.
Źródło: TVN24, Fakty TVN
Źródło zdjęcia głównego: TVN24