- Zgodnie z naszą obietnicą komisja zacznie pracować wtedy, kiedy uzupełnimy jej skład. Nie chcemy pracować bez posłów PiS-u – mówił Jarosław Urbaniak. Szybkie przesłuchanie Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego (pojawiły się informacje, że mogłoby się to stać w przerwie między świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem) poseł PO uzależnił od przedstawienia przez PiS swoich kandydatur do komisji śledczej. – Czekamy na te kandydatury – dodał Urbaniak.
- Pan poseł Jarosław Gowin powiedział publicznie, że testem moralności dla Platformy Obywatelskiej będzie to, czy Beata Kempa i Zbigniew Wassermann wrócą do komisji. Zobaczymy jak ten test moralności przejdzie Platforma Obywatelska – stwierdził z kolei Mariusz Błaszczak, rzecznik klubu parlamentarnego PiS. – Mam nadzieję, że jednak przyzwoitość zwycięży – dodał Błaszczak. – Mam nadzieję, że jak pan poseł Gowin zapozna się z dokumentami, to zmieni swoje zdanie. One są jednoznaczne – ripostował Urbaniak.
Posłowie wykluczeni
W piątek posłowie Kempa i Wassermann zostali, głosami PO, wykluczeni z komisji hazardowej. Wniosek w tej sprawie złożyli Sławomir Neumann i Jarosław Urbaniak z PO. Argumentowali, że posłowie PiS muszą zostać przesłuchani przed komisją jako świadkowie, bo w 2007 roku jako przedstawiciele rządu składali uwagi do projektu zmian w ustawie hazardowej. Posłowie PiS nazwali tę decyzję „skandalem” i oświadczyli, że uwagi zgłaszali w ramach swoich obowiązków, jako ministrowie ówczesnego rządu, a wszystkie informacje na ten temat są w dokumentach.
Źródło: tvn24