Senator Jacek Włosowicz został wykluczony z klubu parlamentarnego PiS. Wcześniej krytykował partię Jarosława Kaczyńskiego na antenie TVN24, mówiąc, że ta robi się "nacjonalistyczna". Powiedział też o swoim niezadowoleniu z postawy parlamentarzystów PiS wobec SAFE.
Słowa Włosowicza komentował w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 poseł PiS Michał Wójcik. - Mentalnie jest zupełnie po drugiej stronie, więc będzie mówił to, czego oczekują nasi przeciwnicy polityczni. Ubolewam nad tym - stwierdził.
Pytany o znaczenie krytyki PiS ze strony polityka, który jeszcze w 2024 roku startował w wyborach do Parlamentu Europejskiego z list tej partii, Wójcik odpowiedział: - Nie ma to żadnego znaczenia w moim przekonaniu. Absolutnie nie ma znaczenia.
Gość TVN24 sugerował, że po głośno komentowanych słowach Włosowicza "ludzie dowiedzieli się, że jest taki senator". - Myślę, że to jest jedyne, co dla niego jest korzystne - dodał. - Nie jestem tak stary, żebym nie pamiętał, gdzie był Jacek Włosowicz. Był przecież skarbnikiem Solidarnej Polski (…) nie był moim przyjacielem, to jest pierwsze. Natomiast był w naszym ugrupowaniu. Mogę tylko ubolewać i zobaczymy, jak się będzie dalej rozwijała jego droga polityczna. Mogę już przypuszczać, jak to się będzie odbywało - kontynuował.
Wójcik o kredycie z Korei Południowej: może być lepszy od SAFE
Poseł PiS krytykował też unijny program SAFE, nazywając go "kotem w worku". W jego ocenie nie jest jasne, jaka będzie stopa oprocentowania unijnych pożyczek i "jak się zabezpieczymy w kwestii wahań kursów" walutowych.
Konrad Piasecki pytał o stopę procentową kredytu koreańskiego, zaciągniętego przez rząd Zjednoczonej Prawicy na zakup uzbrojenia z Korei Południowej. - Była powyżej sześciu procent - odpowiedział Wójcik. - A dokładnie? - dociekał prowadzący. Na co gość TVN24 przyznał, że "pewnie 6,2 lub 6,3 procent" i jest stopą zmienną.
Pytany, od czego zależy zmienność oprocentowania, Wójcik odpowiedział, że "od sytuacji na świecie". - Trudno mi powiedzieć, ile dzisiaj będzie - dodał. Na uwagę, że w takim razie oprocentowanie koreańskiego kredytu pozostaje wartością "ukrytą", Wójcik zachęcał, żeby "sprawdzić, czy te warunki, które wtedy były, jeżeli chodzi o oprocentowanie w przypadku koreańskim, czy to była taka stopa, która była dobra w tamtych warunkach".
Piasecki pytał, czy kredyt koreański z oprocentowaniem 6,2 proc. jest lepszy niż unijny z oprocentowaniem 3,17. - Oczywiście, że może być, dlatego że otoczenie dzisiaj jest zupełnie inne - odpowiedział poseł PiS.
Wójcik argumentował, że nie wiadomo, "ile będzie kosztował kredyt" z UE. - [Andrzej - red.] Domański nie potrafił odpowiedzieć - dodał i podkreślił, że jako opozycja ma prawo o to pytać.
Pytany, ile będzie kosztował kredyt koreański, Wójcik nie odpowiedział wprost, ale nawiązał do kolejnych wątpliwości prawicy wokół SAFE, dotyczących mechanizmu warunkowości. - Cały problem polega na tym, że nie tylko chodzi o to, ile będzie kosztował ten kredyt i my tego nie wiemy, ale chodzi też o tak zwany mechanizm warunkowości. Chodzi o to, że ktoś w Brukseli po prostu przyciśnie guzik i powie "blokujemy" - powiedział.
Wójcik: Orban będzie premierem Węgier, a Czarnek premierem Polski
W poniedziałek prezydent Karol Nawrocki uda się do Budapesztu, gdzie spotka się z premierem Viktorem Orbanem. Wcześniej tego dnia do Przemyśla przybędzie prezydent Węgier Tamás Sulyok. Wójcik był pytany w TVN24, czy to dobre towarzystwo dla głowy państwa.
- Zadał pan takie pytanie Donaldowi Tuskowi, co robił na wspólnym posiedzeniu Rady Europejskiej, bo siedział chyba koło Orbana? - zwrócił się Wójcik do prowadzącego. Na uwagę Piaseckiego, że szef rządu nie miał wyboru, poseł PiS kontynuował: - Widziałem Donalda Tuska, jak wyglądał zza ramienia Viktora Orbana i mówił: "Viktor, nie zgadzam się z tobą" i tak dalej. Na konferencji prasowej [w Brukseli - red.].
Pytany, czy Nawrocki pojedzie do Budapesztu, aby nie zgodzić się z polityką węgierskiego premiera, Wójcik mówił: - Viktor Orban wygra te wybory i bardzo dobrze. Wspaniale. Kibicuję mu. Znakomity polityk. Gdybyśmy mieli takiego Viktora Orbana w Polsce, to cena energii nie byłaby najwyższą w Europie, tylko najniższą. Tak jak na Węgrzech.
- Orban będzie premierem Węgier, a [Przemysław - red.] Czarnek premierem Polski - podsumował.
Spotkanie Nawrockiego z Orbanem budzi kontrowersje, bo na Węgrzech trwa kampania wyborcza przed wyborami parlamentarnymi, zaplanowanymi na 12 kwietnia. Według polityków koalicji rządzącej Nawrocki poprze oficjalnie Orbana w wyborach.
Obawy budzi również prorosyjskość premiera Węgier, który spotykał się z Putinem po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji na Ukrainę, blokuje pomoc dla Ukrainy w UE oraz opowiada się za likwidacją europejskich sankcji na rosyjską gospodarkę. W listopadzie ubiegłego roku Nawrocki odwołał spotkanie z Orbanem w związku z realizowaną przez węgierskiego premiera wcześniejszą wizytą w Moskwie.
Wójcik o TK: obecne przepisy mają dekadę
Na początku lutego posłowie PiS złożyli wniosek do TK, w którym zaskarżyli przepisy dotyczące procedury wyboru sędziów do Trybunału przez Sejm. Na ich podstawie rząd Zjednoczonej Prawicy wybierał sędziów w trakcie swoich rządów. W tle wniosku trwa spór o wybór sześciu sędziów TK przez koalicję rządzącą.
Piasecki pytał Wójcika, który reprezentuje klub parlamentarny PiS we wniosku do TK, dlaczego zaskarżają przepisy, które sami stosowali. Poseł odpowiedział, że przepisy "mają dekadę" i na ich podstawie "wytworzyła się różna praktyka". - Nigdy nam do głowy nie przyszłoby, żeby nie obsadzać pustych wakatów w Trybunale Konstytucyjnym - powiedział. - Trzeba było wybierać ich po kolei, a nie całą szóstkę jednego dnia - dodał.
Nie jest jasne, czy prezydent Karol Nawrocki odbierze ślubowanie od wybranych przez Sejm sędziów TK. W ocenie posła PiS Nawrocki "nie powinien" przyjmować ślubowania, jeśli uzna, że "procedura wyboru została złamana". Zdaniem Wójcika jednym z powodów ma być wspomniany przez niego wcześniej jednoczesny wybór sześciu sędziów.
Opracowała Aleksandra Sapeta /lulu
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24