"Gazeta Wyborcza": Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik mieli spędzić dwie noce u prezydenta. "Przygotowane sypialnie i bezpośrednia linia z kuchnią"

Źródło:
"Gazeta Wyborcza"
"Gazeta Wyborcza" o kulisach pobytu Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w Pałacu Prezydenckim
"Gazeta Wyborcza" o kulisach pobytu Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w Pałacu Prezydenckim TVN24
wideo 2/25
"Gazeta Wyborcza" o kulisach pobytu Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w Pałacu Prezydenckim TVN24

Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik mieli spędzić dwie noce w Pałacu Prezydenckim i wyjść stamtąd 11 stycznia prosto na organizowaną przez PiS manifestację - pisze "Gazeta Wyborcza". Jak podał dziennik, "w apartamencie Andrzeja Dudy mieli przygotowane sypialnie i bezpośrednią linię z kuchnią". 9 stycznia zostali zatrzymani przez policję, wyprowadzeni z pałacu i trafili do więzienia.

Autor publikacji w "Gazecie Wyborczej" Wojciech Czuchnowski przedstawia przebieg wydarzeń w Pałacu Prezydenckim w Warszawie przy Krakowskim Przedmieściu, gdzie 9 stycznia 2024 r. policja zatrzymała skazanych na dwa lata więzienia Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. "Opisane tu fakty oparte są na relacjach bezpośrednich świadków" - napisała "GW".

Wąsik i Kamiński w Pałacu

"Przed południem 9 stycznia pracownicy Kancelarii Prezydenta otrzymali polecenie wysłania samochodu osobowego na warszawską Pragę, pod mieszkanie Kamińskiego. Kierowca elektrycznego hyundaia Ioniq z napisem 'elektromobilność w Pałacu Prezydenckim' dostał tylko adres, bez informacji, kogo ma przywieźć. Wąsik przyjechał sam. W drodze jechała za nim policja, ale nie próbowała go zatrzymać" - podała "GW".

Jak przypomniano, po południu zakończyła się uroczystość przyjęcia przez prezydenta nowych doradców Błażeja Pobożego i Stanisława Żaryna, w której brali udział Kamiński z Wąsikiem. Skazani politycy zapozowali do słynnego zdjęcia z prezydentem i doradcami.

Prezydent z Kamińskim i WąsikiemKancelaria Prezydenta, Jakub Szymczuk/X

"Potem wrócili do gabinetu Dudy. Tam rozmawiali do około godz. 15, gdy wyszli na główny dziedziniec pałacu. Wygłosili oświadczenie, że nadal są posłami, po czym wrócili do budynku. Pracownicy kancelarii byli tym zdziwieni. Byli bowiem przekonani, że po konferencji skazani politycy wyjdą na zewnątrz, gdzie czekała na nich policja, i być może tam dojdzie do zatrzymania" - napisała "Wyborcza".

"Stało się inaczej. Administracja dostała polecenie, by w apartamencie prezydenckim na III piętrze przygotować pokoje dla gości. Jednocześnie do pałacu dostarczono ich walizki z prywatnymi rzeczami. Kamiński z Wąsikiem poszli na górę. Dostali m.in. numer telefonu do obsługi kuchennej, by sami mogli zamawiać sobie jedzenie i napoje. Wśród urzędników poszła informacja, że będą tam mieszkać co najmniej do czwartku i wyjdą dopiero na demonstrację zapowiadaną przez PiS" - dodała gazeta.

Duda wyjeżdża do Belwederu

Jak napisał dziennik, "na godz. 16 Duda miał zaplanowaną rehabilitację, która miała się odbyć w Belwederze". "Postanowił, że nie będzie opuszczał Pałacu. Najpierw chciał zrezygnować z zabiegu, potem zdecydowano, że rehabilitant przyjedzie na Krakowskie Przedmieście" - wskazano.

"W tym czasie prezydent zastanawiał się, czy powinien wyjeżdżać ze swojej siedziby i czy Kamiński z Wąsikiem będę pod jego nieobecność bezpieczni. Musiał wyjechać, bo o 18 w Belwederze miał spotkanie z liderką białoruskiej opozycji Swiatłaną Ciachanouską. Tego spotkanie nie można było odwołać ani przenieść - miało w nim wziąć udział ok. 200 osób, zamówiony był catering itp." - podała gazeta.

"Duda zdecydował, że pojedzie, bo wcześniej dostał nieformalne zapewnienie od swoich kontaktów w policji, że funkcjonariusze nie wejdą pod jego nieobecność. Stało się jednak inaczej" - dodała "GW".

Zatrzymanie Wąsika i Kamińskiego w Pałacu

"Gdy Andrzej Duda był już w Belwederze na spotkaniu z liderką białoruskiej opozycji Swiatłaną Cichanouską, do pałacu przyjechali dwaj zastępcy komendanta Służby Ochrony Państwa - pułkownicy Krzysztof Król i Bartłomiej Hebda. Ten ostatni był przez środowisko Dudy traktowany jako zaufany człowiek, wcześniej kierował ochroną prezydenta" - zwróciła uwagę "Wyborcza".

Gazeta podkreśliła, że SOP podlega szefowi MSWiA Marcinowi Kierwińskiemu (KO). "Hebda powiedział szefowej Kancelarii Prezydenta Grażynie Ignaczak-Bandych, by poprosiła na dół Kamińskiego i Wąsika, bo ma dla nich informacje od komendanta służby" - przekazał dziennik.

"Ignaczak-Bandych poszła po polityków do apartamentu i przyprowadziła ich do pokoju szefa gabinetu prezydenta Marcina Mastalerka, gdzie czekali SOP-owcy. Gdy Wąsik z Kamińskim zeszli, płk Król opuścił gabinet i po chwili wrócił w towarzystwie policji" - opisała "GW".

"Policjantów było 14, wszyscy w mundurach. Do gabinetu nie weszli wszyscy, część czekała w sekretariacie. Według jednej z relacji Ignaczak-Bandych nazwała płk. Hebdę "judaszem", a Wąsik miał powiedzieć: "Ja panu tego nie daruję". Kamiński był spokojny. Polityków wyprowadzono w kajdankach" - dodano.

"Gazeta Wyborcza" przekazała, że "w drzwiach gabinetu doszło do zamieszania, bo od sekretariatu gabinet oddzielają podwójne drzwi". "Wychodzący z Kamińskim policjanci otworzyli jedne drzwi, ale zapomnieli o kolejnych. Zatrzymany i prowadzący go funkcjonariusze uderzyli w przeszkodę. Gdy już wyszli, jedna z sekretarek zaczęła głośno płakać. Grupa policjantów z zatrzymanymi byłymi ministrami ruszyła w kierunku wyjścia od strony Biura Bezpieczeństwa Narodowego przy ul. Karowej. Tam czekały samochody gotowe do transportu więźniów" - podano.

"GW": Duda minął się z policjantami o trzy minuty

Jak napisała "GW", w tym czasie Andrzej Duda jechał do pałacu. Zwrócono uwagę, że prezydent zakończył spotkanie w Belwederze, gdy dowiedział się o policyjnej interwencji.

"Główną bramę Belwederu zatarasował zepsuty autobus komunikacji miejskiej, ale służby zajmujące się kolumną prezydencką już wcześniej to zauważyły. Samochody prezydenta, bez Andrzeja Dudy w środku, przejechały kilkadziesiąt metrów szerokim chodnikiem za róg ogrodzenia Belwederu i czekały na parkingu pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego, aż prezydent będzie gotowy do wyjazdu. Duda wyszedł z Belwederu bocznym wyjściem wprost do czekających na niego samochodów i kolumna ruszyła na Krakowskie Przedmieście" - podano.

Nagranie z szoferki autobusu
Nagranie z szoferki autobusuTVN24

"Samochody prezydenckie przybyły do pałacu bardzo szybko i wjechały tam od strony głównego wejścia. Gdyby dowódca ochrony prezydenta wybrał wjazd od BBN, co się zdarza, Duda wszedłby wprost na policjantów, którzy wyprowadzali Kamińskiego i Wąsika. Minęli się dosłownie o trzy minuty" - dodała "Wyborcza".

Autorka/Autor:pp/adso

Źródło: "Gazeta Wyborcza"

Pozostałe wiadomości

W niedzielę rano w polu rzepaku w powiecie żywieckim rozbił się samolot. To lekka maszyna sportowa Prząśniczka J1B. Strażacy zastali na miejscu wypadku pożar. Po jego ugaszeniu odnaleźli w środku ciało 75-letniego pilota.

Samolot w ogniu, pilot nie żyje

Samolot w ogniu, pilot nie żyje

Źródło:
tvn24.pl

Dziewczynka, która zgubiła się na plaży w Międzyzdrojach, po odnalezieniu przez ratowników, szybko wpadła w objęcia taty. Moment, w którym córka dostrzegła ojca, nagrał operator drona WOPR.

Ojciec na kolanach, zaginiona córeczka pada mu w ramiona

Ojciec na kolanach, zaginiona córeczka pada mu w ramiona

Źródło:
tvn24.pl

Trzęsienie ziemi odnotowano u wybrzeży Krety w niedzielny poranek. Wstrząsy miały magnitudę 5,3. Od soboty aktywność sejsmiczna w regionie wzrosła, a sytuacja jest na bieżąco monitorowana.

Trzęsienie o magnitudzie 5,3 u wybrzeży Krety

Trzęsienie o magnitudzie 5,3 u wybrzeży Krety

Źródło:
ERT News, naftemporiki.gr

Jacek Jaworek nie zmieniał wyglądu. Wyglądał prawie tak samo jak trzy lata temu - dowiedział się nieoficjalnie reporter TVN24. Dzień wcześniej informował, że na nagraniu z kamery monitoringu, umieszczonej w pobliżu miejsca, gdzie odnaleziono ciało Jaworka, widać, że mężczyzna oddał dwa strzały, jeden z nich okazał się celny. Na ciele zmarłego ma być też widoczne znamię, które Jaworek posiadał.

Jacek Jaworek nie zmieniał wyglądu. Kolejne nowe informacje reportera TVN24

Jacek Jaworek nie zmieniał wyglądu. Kolejne nowe informacje reportera TVN24

Źródło:
tvn24.pl

Zwarcie instalacji to prawdopodobna przyczyna pożaru samochodu, do którego doszło w Oświęcimiu. Pojazdem podróżowała trzyosobowa rodzina.

Auto spłonęło na skrzyżowaniu

Auto spłonęło na skrzyżowaniu

Źródło:
tvn24.pl

Wzrosła liczba ofiar śmiertelnych zawalenia się mostu w północno-środkowych Chinach. Jak podały lokalne media, do rzeki wpadło 25 pojazdów. Do zdarzenia doszło po ulewach, jakie wystąpiły w piątek nad tą częścią Państwa Środka. Nad kraj nadciągają dalsze burze.

Samochody wpadły do rzeki. Los dziesiątek osób pozostaje nieznany

Samochody wpadły do rzeki. Los dziesiątek osób pozostaje nieznany

Źródło:
PAP, Reuters

Kary i jakieś większe nasilenie penalizacji nieszczepienia dzieci może spowodować efekt wręcz odwrotny, czyli jeszcze większe usztywnienie postaw antyszczepionkowych - mówił w TVN24 doktor Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny. Odniósł się w ten sposób do niskiej wyszczepialności na odrę. - W mediach przeważa głos, że teraz sanepid będzie powszechnie nakładał kary na wszystkich i w ogóle będzie teraz jakieś polowanie na czarownice. Nie, planujemy wręcz przeciwnie - podkreślił.

"Polowania na czarownice" nie będzie. "Planujemy zmniejszenie dolegliwości kar za brak szczepień"

"Polowania na czarownice" nie będzie. "Planujemy zmniejszenie dolegliwości kar za brak szczepień"

Źródło:
TVN24

Mieszkaniec Garwolina przejął się losem małego dzika. Przygarnął do mieszkania w bloku zwierzę, która błąkało się po lesie. Sąsiedzi wezwali policję. Mężczyźnie grozi odpowiedzialność karna.

Przygarnął do mieszkania małego dzika. Sąsiedzi wezwali policję

Przygarnął do mieszkania małego dzika. Sąsiedzi wezwali policję

Źródło:
PAP

W sobotę w Lotto padła główna wygrana w wysokości 2 milionów złotych. Tym razem nikt nie trafił szóstki w Lotto Plus. Oto wyniki Lotto i Lotto Plus z 20 lipca 2024 roku.

Padła szóstka w Lotto

Padła szóstka w Lotto

Źródło:
tvn24.pl

Krajowy Komitet Demokratyczny poinformował w sobotę, że partia planuje formalnie nominować Joe Bidena jako swojego kandydata na prezydenta podczas wirtualnego głosowania na początku sierpnia. On sam ignoruje apele o wycofanie się z wyścigu o najwyższy urząd.

Demokraci planują nominować Bidena na prezydenta na początku sierpnia     

Demokraci planują nominować Bidena na prezydenta na początku sierpnia     

Źródło:
PAP

BBC poinformowało o możliwym odnalezieniu w Himalajach ciała Milana Sedlaczka, który w zamarzł podczas wspinaczki na Lhotse w 2012 roku. Armia nepalska miała odnaleźć dokumenty Czecha. MSZ w Pradze nie potwierdził, że odnaleziono szczątki czeskiego alpinisty.

Operacja w "strefie śmierci". BBC: wśród znalezionych szczątków może być alpinista zmarły 12 lat temu

Operacja w "strefie śmierci". BBC: wśród znalezionych szczątków może być alpinista zmarły 12 lat temu

Źródło:
PAP

Włoski dziennik "Il Resto del Carlino" opisał historię 99-letniej mieszkanki Piemontu i "nadzwyczaj nieszczęśliwego" dla niej zbiegu okoliczności. Gdy kierowcy z Bolonii płacą smartfonem za otrzymany mandat, w jej domu dzwoni telefon. Jak powiedziała seniorka bolońskiej gazecie, takich telefonów jest nawet 20 dziennie.

"Nadzwyczaj nieszczęśliwy zbieg okoliczności". Seniorka otrzymuje nawet 20 telefonów dziennie

"Nadzwyczaj nieszczęśliwy zbieg okoliczności". Seniorka otrzymuje nawet 20 telefonów dziennie

Źródło:
PAP

W pobliżu rzeki Evros, na granicy grecko-tureckiej, w sobotę późnym wieczorem padły strzały. Ranny został grecki policjant graniczny. Jak poinformowały w niedzielę greckie władze, strzały oddano z terytorium Turcji.

Strzały na granicy grecko-tureckiej, ranny grecki policjant

Strzały na granicy grecko-tureckiej, ranny grecki policjant

Źródło:
PAP

Członek greckiej mniejszości w Albanii, eurodeputowany reprezentujący w PE Grecję, wrócił do odbywania kary więzienia w Tiranie za oszustwa wyborcze. Celę opuścił tylko na pięć dni, w ciągu których został zaprzysiężony na inauguracyjnej sesji Parlamentu Europejskiego.

Na kilka dni wyszedł na wolność, został zaprzysiężony w PE. "Nie jest mi przykro, że wracam do celi"

Na kilka dni wyszedł na wolność, został zaprzysiężony w PE. "Nie jest mi przykro, że wracam do celi"

Źródło:
PAP
Głośnik na plecach, "walec" na szyi, dudniąca reklamówka. Już są nerwy, a powstają kolejne bloki 

Głośnik na plecach, "walec" na szyi, dudniąca reklamówka. Już są nerwy, a powstają kolejne bloki 

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Pełnia Koźlego Księżyca widoczna była na naszym niebie. Srebrny Glob nie wyglądał wcale na srebrny, ale przyjął charakterystyczną dla lata złotawą barwę. Zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Srebrny Glob w odcieniach złota. Koźli Księżyc oczami Reporterów 24

Srebrny Glob w odcieniach złota. Koźli Księżyc oczami Reporterów 24

Aktualizacja:
Źródło:
space.com, timeanddate.com, Kontakt 24, tvnmeteo.pl

IMGW wydał ostrzeżenia meteorologiczne. W większości województw w niedzielę obowiązywać mają alarmy drugiego stopnia przed upałem. Wysoka temperatura utrzyma się miejscami do poniedziałku.

IMGW ostrzega. Upał ogarnie prawie cały kraj

IMGW ostrzega. Upał ogarnie prawie cały kraj

Źródło:
IMGW

30-letni nurek utonął w jeziorze Hańcza (Podlaskie). Policja bada przyczyny jego śmierci. W tym roku to pierwszy przypadek utonięcia nurka w tym najgłębszym polskim jeziorze.

Nurek nie wypłynął z najgłębszego jeziora w Polsce

Nurek nie wypłynął z najgłębszego jeziora w Polsce

Źródło:
PAP

Sąd obwodowy w Mińsku na Białorusi wydał wyrok śmierci na obywatela Niemiec - przekazał na Telegramie opozycyjny kanał MotolkoPomogi. Skazany to - według mediów - 30-letni Rico Krieger. Jak podała w sobotę białoruska państwowa agencja Belta, dyplomaci obu państw omówili tę kwestię, a Mińsk zaproponował Berlinowi pewne "rozwiązania".

Propozycja "pewnych rozwiązań" w sprawie skazanego na rozstrzelanie Niemca

Propozycja "pewnych rozwiązań" w sprawie skazanego na rozstrzelanie Niemca

Źródło:
PAP, Reuters

Naukowcy z NASA byli oszołomieni, gdy skała, po której przejechał 30 maja łazik Curiosity, pękła, ujawniając coś, czego nigdy wcześniej nie widziano na Czerwonej Planecie: żółte kryształy siarki.

Niespodzianka w marsjańskiej skale. Co odkrył łazik Curiosity?

Niespodzianka w marsjańskiej skale. Co odkrył łazik Curiosity?

Źródło:
NASA, phys.org

Polska ma fantastyczne plenery, miasta, w których można nagrywać, ale to się po prostu nie opłaca. To jest podstawowy problem, który trzeba rozwiązać, żeby przemysł filmowy zaczął kręcić się na dużo wyższych obrotach - mówił w programie Wstajesz i Weekend Maciej Sojka, producent filmowy, dziennikarz i pierwszy szef TVN24.

"Te limity naprawdę zaciskają pętlę na polskim filmie"

"Te limity naprawdę zaciskają pętlę na polskim filmie"

Źródło:
TVN24

Baltic Opera Festival ruszył w sobotę. Publiczność zgromadzona w Operze Leśnej w Sopocie mogła obejrzeć operę Giacomo Pucciniego "Turandot". Tomasz Konieczny, dyrektor artystyczny festiwalu mówił w TVN24, że był pod ogromnym wrażeniem. - Jako dyrektor artystyczny jestem w pełni zadowolony, szczęśliwy i gratuluję wszystkim twórcom, którzy wzięli udział w tym spektaklu - dodał.

"Turandot" Pucciniego na Baltic Opera Festival. "Wrażenia fantastyczne"

"Turandot" Pucciniego na Baltic Opera Festival. "Wrażenia fantastyczne"

Źródło:
TVN24