Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik ułaskawieni. Adam Bodnar: dopilnowałem, żeby dokumenty zostały przekazane

Gawkowski: to jest minister sprawiedliwości, który stoi po stronie prawa i sprawiedliwości, a nie po stronie partii Prawo i Sprawiedliwość
Źródło: TVN24

Dokument w sprawie ułaskawienia Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika podpisany przez Andrzeja Dudę trafił do Prokuratury Krajowej około godziny 18.40 - przekazał minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Dodał, że prawo łaski objęło darowanie odbywania kary więzienia, jak i zakaz zajmowania stanowisk publicznych.

Prezydent Andrzej Duda poinformował we wtorek o wydaniu postanowienia o zastosowaniu prawa łaski wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

Tuż po godzinie 21 byli posłowie PiS Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik wyszli z więzień. RELACJA NA ŻYWO Z WTORKOWYCH WYDARZEŃ >>>

Bodnar pytany w TVP Info, czy jest nowy dokument, datowany na dziś, który zaświadcza o tym, że Kamiński i Wąsik są wolni, odpowiedział: - Tak, zaraz po tym, jak się odbyła konferencja prasowa (prezydenta - red.), pojechałem specjalnie do Prokuratury Krajowej, żeby zobaczyć, czy ten dokument faktycznie wpłynął. Ustaliliśmy, że pracuje cały czas Departament Ułaskawień, jest taki specjalny departament w Prokuraturze Krajowej, ten dokument około godz. 18.40 wpłynął do Prokuratury Krajowej. To jest faktycznie postanowienie z dzisiejszego dnia, które odnosi się do sytuacji pana Wąsika i pana Kamińskiego - powiedział szef resortu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Kamiński i Wąsik ułaskawieni. Prezydent: procedura została dopełniona >>>

- Dopilnowałem, żeby te dokumenty zostały przekazane. Widziałem się z dyrektorem Departamentu Postępowania Sądowego w Prokuraturze Krajowej. On jest w kontakcie z Sądem Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia i tak naprawdę decyzja teraz należy do sądu penitencjarnego, czyli ten nakaz opuszczenia lokalu, już można powiedzieć jest poza mną - przekazał minister sprawiedliwości.

CZYTAJ WIĘCEJ: "Wstrząsające wystąpienie głowy państwa" >>>

Bodnar o decyzji prezydenta

Dodał, że to, co jest "najważniejsze w tym postanowieniu to odniesienie się do wszystkich wyroków, które były w sprawie wydane, w tym także do wyroku z 20 grudnia 2023 roku". - A po drugie to, że pan prezydent daruje środki karne, które zostały zasądzone w stosunku do tych dwóch panów - przekazał Bodnar.

Pytany, czy utrata mandatu poselskiego to też jest środek karny, powiedział: - Tam jest to sformułowane w taki sposób, że to prawo łaski polega na darowaniu tej kary dwóch lat pozbawienia wolności oraz środków karnych w postaci zakazu zajmowania stanowisk publicznych.

CZYTAJ WIĘCEJ: Profesor Zoll o "kompromitującym wystąpieniu" Andrzeja Dudy >>>

Dopytywany o to, czy Kamiński i Wąsik, mają skutecznie znów mandaty poselskie, odpowiedział: - Myślę, że nie, bo to jest zupełnie inna sytuacja. Te mandaty zostały bezpowrotnie utracone i to zostało potwierdzone przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię. Natomiast, zgodnie z tym postanowieniem, moim zdaniem jak najbardziej, jeżeli by chcieli kandydować w wyborach samorządowych czy w wyborach do Parlamentu Europejskiego, to nie ma ku temu żadnych przeszkód.

Na pytanie, dlaczego nie przychylił się do wniosku prezydenta i nie rekomendował ułaskawienia, odpowiedział, że "uważa, że to, co zrobili ci panowie to jest poważne przestępstwo urzędnicze, które zostało należycie ocenione zarówno przez sąd pierwszej, jak i drugiej instancji". - Za takie przestępstwa urzędnicze ta kara, która została zasądzona jest adekwatna - dodał.

20 grudnia 2023 r. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Kamińskiego i Wąsika prawomocnie na dwa lata pozbawienia wolności. 9 stycznia policja zatrzymała Kamińskiego i Wąsika, później zostali oni osadzeni w zakładach karnych.

Pan K.
Dowiedz się więcej:

Pan K.

Czytaj także: