Od piątku, kiedy rozpoczął się znacznie wydłużony majowy weekend, nad bezpieczeństwem na drogach czuwa zwiększona liczba patroli drogówki. Na trasach są też nieznakowane radiowozy z wideorejestratorami.
W majówkę bez litości
Funkcjonariusze sprawdzają, czy kierujący są trzeźwi - zapewniają, że dla tych, którzy wsiądą za kierownicę po spożyciu alkoholu, nie będzie pobłażania. Policjanci kontrolują, czy kierowcy jadą zgodnie z przepisami i z dozwoloną prędkością. Sprawdzają też stan techniczny pojazdów. Zwracają uwagę, czy wszyscy podróżujący mają zapięte pasy, a dzieci są przewożone w fotelikach.Policja przypomina, że na drogach trzeba zachowywać się rozważnie, a dobra aura wcale nie oznacza, że można mocniej nacisnąć pedał gazu - statystyki pokazują, że właśnie wtedy dochodzi do większej liczby wypadków."Wszyscy - nie tylko kierowcy, ale też motocykliści, rowerzyści, piesi - muszą pamiętać, że ponoszą odpowiedzialność za siebie, ale też za inne osoby na drodze" - podkreślają policjanci. Apelują, by zwracać szczególną uwagę na pieszych, rowerzystów i motocyklistów, którzy w przypadku zderzenia z pędzącym pojazdem mają niewielkie szanse na przeżycie.
Szczyt wyjazdów we wtorek
Policja przypomina, że przed wyjazdem należy sprawdzić stan techniczny pojazdu, zaplanować trasę podróży i uwzględnić prognozę pogody. Kierowca musi być wypoczęty i trzeźwy, co dwie-trzy godziny należy zrobić sobie co najmniej 15 minut przerwy w bezpiecznym miejscu.
Lepiej nie odkładać wyjazdu na ostatnią chwilę - w najbliższych dniach największego natężenia ruchu należy spodziewać się we wtorek i w niedzielę, w godzinach popołudniowych i wieczornych.
W 2012 roku w ostatni weekend kwietnia w 321 wypadkach zginęło 25 osób, a rannych zostało 416. Policja zatrzymała wtedy 1581 nietrzeźwych kierowców.
Autor: rf/ŁUD / Źródło: PAP