|

Już nie gryzie się w język. "Co się z tym naszym Millerem porobiło?"

Leszek Miller
Leszek Miller
Źródło zdj. gł.: Leszek Szymański/PAP
Byli współpracownicy często przecierają oczy ze zdumienia, gdy pisze i mówi, zwłaszcza o Ukrainie. Ale Leszek Miller ponoć zawsze lubił zaskakiwać. Choć tym razem to zaskoczenie naprawdę duże. - Idzie nie o jeden, ale nawet o dwa lub trzy mosty za daleko - słychać. Artykuł dostępny w subskrypcji

Niemal codzienne wpisy, czasem nawet kilka w ciągu dnia. Często to fragmenty jego rozmów z różnych mediów, ale i krótkie oświadczenia. Temat w zdecydowanej większości jeden: Ukraina. Raz były premier Leszek Miller pisze o "polskich apologetach ukraińskich nazistów", innym razem mówi o "nachalnej propagandzie ukraińskiej". Pawła Kowala, pełnomocnika rządu do spraw odbudowy Ukrainy, nazywa "banderowska piątą kolumną".

Pozostało 95% artykułu
Czytaj także: