Polska

Lekarze o propozycjach Arłukowicza: obiecujące, ale potrzebne dodatkowe środki

Polska

Onkolog o propozycjach Arłukowicza
tvn24Lekarze pozytywnie oceniają propozycje ministra, ale zwracają uwagę na inne problemy w służbie zdrowia

Przewodniczący OZZL Krzysztof Bukiel powiedział, że w pełni popiera kierunek zmian w systemie służby zdrowia przedstawiony przez Bartosza Arłukowicza, ale uważa, że nie uda się tej reformy wprowadzić bez dodatkowych środków. Inni eksperci także mają wątpliwości, co do niektórych propozycji ministra zdrowia.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni i usatysfakcjonowani ze zniesienia limitów w onkologii. W pełni popieramy kierunek i zasady, które zostały przedstawione - powiedział w piątek wieczorem przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

- Niepokój budzi fakt, że ma się to zmieścić w obecnych środkach finansowych. To się nie uda. Przypomina to budowę bus-pasów w miejscu, gdzie są już korki. To, że uda się wprowadzić te zmiany bez dodatkowych środków, jest tylko złudzeniem - powiedział Bukiel.

"Zmiany w kolejkach budzą wątpliwości"

Lekarz odniósł się także do innych, proponowanych przez ministra, zmian. - Zmiany w kolejkach do specjalistów budzą więcej wątpliwości. Środowisko lekarskie już od dawna zgłaszało brak konieczności konsultacji przy przepisywaniu recept u specjalistów, a minister Arłukowicz, po latach naporu ze strony lekarzy, to uwzględnił - powiedział Bukiel. - Natomiast koncepcja, która była przedstawiona jako odciążenie specjalistów przez to, że częścią pacjentów zajmą się lekarze podstawowej opieki medycznej, też może się nie sprawdzić, jeżeli nie będzie więcej środków - dodał. Takie rozwiązania to tylko przeniesienie kolejek od jednego lekarza do drugiego - podkreślił.

Według niego niektóre tematy w ogóle nie były poruszone, chodzi m.in. o to jak zmotywować pacjentów, żeby nie korzystali ze świadczeń, które nie są potrzebne.

"W pewnym stopniu realne"

Dr Dorota Duda, onkolog z Dolnośląskiego Centrum Transplantacji Komórkowych mówiła, że zmiany zaproponowane przez resort zdrowia są w pewnym stopniu realne. Jak mówiła, u chorych czas jest ważny i każde skrócenie oczekiwania jest istotne. Onkolog zwróciła także uwagę na inne problemy w służbie zdrowia.

- Trudno jest sprostać i dotrzymać terminy kolejnych chemioterapii w sytuacji, kiedy szpitale, przychodnie czy poradnie specjalistyczne borykają się z problemami dotyczącymi warunków lokalowych - mówiła.

"Trochę namieszał"

Do przedstawionych przez ministra Arłukowicza założeń odniósł się także prezes Porozumienia Zielonogórskiego Jacek Krajewski. - Przedstawione przez ministra zdrowia ogólne zasady opieki koordynowanej, jeśli chodzi o leczenie onkologiczne, są obiecujące. Zwłaszcza, że mówi się o finansowaniu i koordynacji procesu leczenia, a rzecz dotyczy pacjentów, którzy są najbardziej poszkodowani, najbardziej zagubienie w systemie - powiedział Krajewski. - Trochę jednak namieszał Arłukowicz decydując, że koordynatorem takiej opieki może być każdy, np. pielęgniarka czy specjalista ds. zdrowia publicznego - ocenił. Jego zdaniem koordynatorem powinien być lekarz rodzinny, który - znając pacjenta - czuwałby nad całym procesem terapeutycznym, natomiast specjaliści byliby konsultantami. - Pielęgniarka czy inna osoba zamiast lekarza rodzinnego w roli koordynatora w przypadku chorych onkologicznie to jakieś nieporozumienie - dodał.

Podkreślił, że dobrym znakiem jest to, że minister mówi też o dodatkowym finansowaniu lekarzy, którzy będą się zajmować chorym onkologicznie.

Zdaniem Krajewskiego dobrą rzeczą jest to, że opieka koordynowana wprowadzana jest akurat w onkologii, bo "to jest w tej chwili miejsce zapalne". - Tego typu opieka, gdzie pacjent jest prowadzony przez lekarza rodzinnego: u niego rozpoczyna leczenie i do niego wraca, jest dobrym pomysłem i mam nadzieję, że zostanie wprowadzony także w innych niż onkologia dziedzinach - ocenił.

Według prezesa PZ, szybka ścieżka, czyli szybki dostęp do diagnostyki, do specjalistów, była postulowana przez środowisko lekarskie już od wielu lat. - Po to są specjaliści, którzy aktualizują wiedzę w danej dziedzinie znacznie częściej niż lekarz rodzinny, by konsultować pacjentów. Oni nie mają leczyć, bo od tego jest lekarz rodzinny, specjaliści mają konsultować, korygować - powiedział.

"Zagrożenie nadużyć"

Adam Kozierkiewicz, ekspert ds. ochrony zdrowia ocenił, że rozszerzenie możliwości diagnostyki dla lekarzy rodzinnych i zmotywowanie specjalistów do diagnozowania nowych pacjentów to rozsądne propozycje, które mogą pomóc skrócić kolejki pacjentów. Kozierkiewicz pozytywnie ocenił także propozycje, aby zwiększyć kompetencje pielęgniarek i możliwość wypisywania przez nie recept na niektóre leki lub badania diagnostyczne. - Dobrym pomysłem jest ponadto zniesienie konieczności otrzymywania przez pacjenta co 12 miesięcy zaświadczenia od specjalisty, aby lekarz POZ mógł przedłużać recepty - dodał. Według niego propozycja, że lekarz specjalista będzie mógł wypisać receptę na 12 miesięcy, wydaje się korzystna dla pacjentów, jednak rodzi także zagrożenie nadużyć. Kozierkiewicz jako korzystną ocenił także zapowiedź wydłużenia umów podpisywanych przez NFZ z lekarzami, przychodniami i szpitalami. - Kontrakt powinien gwarantować poziom finansowania, jednak w takich umowach wieloletnich musi być zapisana możliwość zmiany np. profilu oddziału. W ciągu 10 lat może się okazać, że bardziej niż pediatryczny potrzebny jest oddział geriatryczny - dodał. Ekspert odniósł się również do przedstawionych propozycji dotyczących dostępu pacjentów onkologicznych do leczenia. - W onkologii ministerstwo zdrowia za bardzo wchodzi w zarządzania na poziomie mikro, co powinno być w gestii kierowników konkretnych placówek i szpitali - ocenił. Dodał, że doświadczenie pokazuje, że takie rozwiązania nie sprawdzają się. Zwrócił także uwagę, że zniesienie limitowania może prowadzić do nadużyć i trudno będzie nad tym zapanować. Według Kozierkiewicza wątpliwości budzi także wprowadzenie karty pacjenta onkologicznego, ponieważ może to naruszać zasadę równości.

Propozycje Arłukowicza

Minister zdrowia Bartosz Arłukowicz wspólnie z premierem Donaldem Tuskiem przedstawił na konferencji zmiany w systemie zdrowia, tzw. pakiet kolejkowy. Przewiduje on m.in. wprowadzenie szybkiej diagnostyki i terapii dla pacjentów z podejrzeniem nowotworu. Karta pacjenta onkologicznego, którą założy lekarz rodzinny, będzie uprawniać do leczenia bez limitów w określonych krótkich terminach.

Autor: db/kka / Źródło: PAP

Pozostałe wiadomości