Kurski do SLD: nie wciskajcie kitu

 
Kursi: Kwaśniewski był pijany. Napieralski: nic podobnego
Źródło: Archiwum
- Nie wciskajcie kitu, Aleksander Kwaśniewski był pijany na konwencji LiD – zaapelował w „Kropce nad i” Jacek Kurski. – Pan prezydent był zmęczony, a mistrzami wciskania kitu jesteście wy – ripostował Grzegorz Napieralski (SLD).

- Widać, ze Aleksander Kwaśniewski był pod wpływem alkoholu i należy się do tego przyznać, a nie udawać. To bardzo przykre - nawet dla przeciwników politycznych - widok słaniającego się Kwaśniewskiego, bo to jednak były prezydent – mówił Kurski. Jak dodał, przekonywanie, że lider LiD cierpi na chorobę tropikalną, to „wciskanie kitu”, które „wchodzi w modę zwłaszcza u opozycji”.

- Od wciskania kitu najlepszy jest PiS. Widzieliśmy, jak kupczyli z Renatą Berger, jak wtedy przeklinali – odgryzł się Napieralski. Jak dodał, był wczoraj w Szczecinie, i nie widział, by Kwaśniewski pił alkohol, ani by był pijany. - Każdy człowiek i każdy polityk może być zmęczony, to jest czas kampanii – stwierdził. Jak dodał, „choroby tropikalnej” Kwaśniewskiego nie komentuje, bo to jego prywatna sprawa.

- Jesteśmy w świecie nadrealnym – skomentował Kurski. - To było pijaństwo. Nie wciskajmy kitu, jak wczoraj gdy po pokazaniu nagrań z doktorem G. jego mecenas mówiła, że to nie była łapówka, choć wszyscy widzieli, że była – zaapelował polityk

- Ja ostrzegam pana Kurskiego, by się liczył ze słowami – zdenerwował się Napieralski. - Bo będzie pan niedługo musiał to udowodnić to „pijaństwo” , i pan nie udowodni – dodał. - Wycofuję to pijaństwo. To było nieprecyzyjne – zreflektował się polityk PiS.

Ślub premiera?

Pytany o plotki o ślubie Jarosława Kaczyńskiego z Jolantą Szczypińską, Kurski wymówił się od komentarza. - Nie poszukuję prezentów, bo to informacja mało prawdopodobna, wiem to od osoby najlepiej poinformowanej. Nie chcę się wgryzać w temat, bo zawsze jak coś powiem o Joli, nawet komplement, to obrywam – wyznał.

Kto schodzi na psy

Z kolei Napieralski pytany o przegrany dziś przez LiD proces o spot wyborczy z psem Ludwika Dorna, Sabą, zapowiedział apelację. - Uważam, że w naszych spotach nie było nic niestosownego. Dziwię się że marszałek zajmuje się na konferencjach własnym psem. Tak polityka w IV RP schodzi na psy – podsumował polityk SLD.

- To lewica schodzi na psy, bo przegrywa nawet procesy z psem – ripostował Kurski.

kaw

Źródło: tvn24

Czytaj także: