W stolicy kradną głównie auta japońskie. W reszcie kraju niemieckie

[object Object]
Na nagraniu: pościg policjantów za złodziejami samochodów [wideo z 2017 roku]Pomorska Policja
wideo 2/2

Z ulic Warszawy ginie niemal połowa wszystkich aut kradzionych w kraju. Złodzieje w stolicy polują głównie na samochody japońskich marek. Tych działających na innych obszarach Polski interesują natomiast przede wszystkim niemieckie. Ostatni raz policja informowała o statystykach kradzieży aut w 2012 roku. Portal tvn24.pl dotarł do aktualnych danych.

Z analizy informacji obejmujących pierwszych sześć miesięcy tego roku wynika, że na złodziejskiej mapie Polski najważniejszy jest jeden rejon. To Warszawa z przylegającymi do niej powiatami. Z ulic około dwumilionowej aglomeracji przez pół roku zniknęły 1553 samochody.

O skali problemu świadczy porównanie z kolejnymi województwami w zestawieniu tych najbardziej narażonych na działalność złodziei, czyli dolnośląskim i śląskim. Łupem złodziei padło w tych regionach – odpowiednio - 530 i 492 auta.

Jak wynika ze szczegółowych danych policji, do których dotarliśmy w nieoficjalny sposób, szajki działające w Warszawie polują głównie na samochody japońskich marek. Numerem jeden jest toyota auris. W sześć miesięcy ukradziono 102 egzemplarze tych aut. Z warszawskich ulic zniknęło też 47 toyot avensis i 41 RAV4. W sumie w Warszawie i okolicach skradziono 346 pojazdów z rodziny Toyoty. Dla porównania w całej Wielkopolsce "zmieniło" właściciela 400 aut wszystkich marek.

Kolejne miejsce na liście najczęściej kradzionych samochodów w stolicy zajmują modele innego japońskiego producenta - Mazdy. Złodzieje ukradli 152 samochody tej marki. Najczęściej - 46 razy - wybierali model 323. Ukradli po 39 egzemplarzy modelu 6 oraz CX5.

W Warszawie i okolicach najczęściej są kradzione auta japońskich marek

Rzadziej polowali na samochody Hondy - 143 razy. Ukradli 54 hondy CRV, 52 civic i 24 HRV.

Z policyjnych danych wynika, że właścicieli "zmieniło" też 75 nissanów - 36 egzemplarzy x-trail i 19 qashqai.

Popularne na stołecznych ulicach samochody Skody kradzione były 33 razy. Z rodziny Volkswagena ukradziono 46 sztuk, a wszystkich fordów - 49. Zniknęło też ponad 100 aut ekskluzywnych marek Lexus i Infiniti. Odpowiednio 74 i 30.

Regionalne specjalności

Przeglądając statystykę kradzieży samochodów z całego kraju, można zauważyć specyficzne upodobania złodziei w poszczególnych województwach.

W Wielkopolsce często giną modele Renault (58). Megane przestępcy odjechali 24 razy, a Clio 16. Dla porównania, ze stołecznych ulic z całej gamy modeli tego producenta złodzieje ukradli 28 sztuk, a w Małopolsce - 8.

Rzucają się w oczy także kradzieże Fiata Tipo w województwie dolnośląskim - w tym regionie zniknęło 12 egzemplarzy tych samochodów. W stolicy o dziesięć mniej.

- Te różnice to efekt działania rynku. Kradnie się to, na co jest popyt - mówią policjanci.

Łatanie systemu

W stołecznej policji od niemal 20 lat działa wyspecjalizowany wydział do zwalczania przestępczości samochodowej. Gdy powstawał, z ulic znikało ponad 16 tysięcy aut rocznie, w ostatnich latach już tylko około 3 tysięcy.

- Pracujemy, by te liczby jeszcze uległy poprawie. Porównując jednak kradzieże w Warszawie z innymi miastami w Polsce, należy pamiętać, że przez stolicę każdego dnia przemieszczają się miliony pojazdów, czego nie da się porównać z innymi miejscowościami w kraju - mówi komisarz Sylwester Marczak z Komendy Miejskiej Policji w Warszawie.

- Zwalczanie tej przestępczości to nie tylko samo tropienie złodziei, ale nieustanne łatanie całego systemu rejestracji samochodów i uszczelnianie handlu częściami. Potrzebne są też zmiany w prawie - wyjaśniają policjanci z rozmowie z tvn24.pl.

Przyznają, że kontaktują się regularnie z koncernami produkującymi najczęściej kradzione modele. Apelują, by na większej liczbie części umieszczały tabliczki znamionowe, numery seryjne i unikalny numer samochodu VIN.

- Poza tymi najdroższymi modelami, auta kradnie się, by rozebrać je na części. Zdarza się, że trafiamy do dziupli, czyli miejsca, gdzie rozbierane jest auto w błyskawicznym tempie. Trzy godziny po kradzieży, a samochód jest już rozkręcony do najmniejszego fragmentu. Później części trafiają do warsztatów lub oferowane są w internecie - mówią funkcjonariusze.

Koncerny: poprawiamy zabezpieczenia

Przedstawiciele koncernów samochodowych deklarują, że problem kradzieży jest im znany i na bieżąco współpracują z policją, żeby utrudnić życie przestępcom.

- W modelach serii 6 oraz CX5 od końca 2015 roku montujemy dodatkowe systemy antykradzieżowe, w cenie samochodu. Chętnym na pozostałe modele nasi sprzedawcy radzą dokupienie zabezpieczeń - usłyszeliśmy w polskim oddziale Mazdy.

Na złodziejskie statystyki zareagowała także Toyota.

- Montujemy nowe alarmy renomowanego producenta. Blisko współpracujemy z policją, by ograniczyć ten proceder, ale szczegóły nie powinny wychodzić na jaw - usłyszeliśmy w centrali firmy.

Japońska dolina

Policjanci uważają, że bez pilnych zmian w prawie nie uda się ograniczyć liczby aut kradzionych w Warszawie i okolicach.

- Artykuł Kodeksu karnego mówiący o kradzieży z włamaniem przewiduje karę więzienia od roku do dziesięciu lat. Tyle że w praktyce rzadkością jest wyrok dwóch lat więzienia - mówią nasi rozmówcy z komendy stołecznej.

Jak wynika z propozycji nowelizacji kodeksu, nad którą pracuje Komenda Główna Policji, pojawiłby się w tym artykule nowy paragraf, który podnosiłby dolną granicę kary za kradzież auta - od trzech lat więzienia.

- Po kilka razy łapiemy tego samego złodzieja, śmieje się nam w oczy - mówią funkcjonariusze.

Problem jest także z niedoskonałością przepisów dotyczących odpowiedzialności karnej paserów, którzy są ważnym elementem procederu. Nawet gdy policjanci trafią do dziupli, w której stoi rozebranych na części kilkanaście samochodów, może uniknąć on odpowiedzialności karnej.

Co więcej: jeśli biegli od badań mechanoskopijnych nie będą w stanie odczytać usuniętych numerów części, to muszą one wrócić do właściciela dziupli.

- Podczas kolejnej naszej wizyty pokazuje funkcjonariuszom nasz własny dokument, potwierdzający, że leżące u niego 60 silników to te wcześniej kwestionowane i zwrócone podejrzanemu o paserstwo po badaniach. A najczęściej są to już silniki kolejnych skradzionych aut - mówi oficer stołecznej policji. Dziś bowiem trzeba udowodnić paserowi, że to właśnie on usunął oznaczenia silnika, skrzyni biegów czy innych drogich podzespołów, żeby pociągnąć go do odpowiedzialności karnej.

- Nowy artykuł 306 Kodeksu karnego powinien zawierać karę za posiadanie takich części, nie zaś za usuwanie oznaczeń. Dziś możemy ukarać tylko tę osobę, której udowodnimy, że właśnie ona usuwała numery identyfikacyjne podzespołów - przekonuje oficer komendy stołecznej policji z dużym doświadczeniem w prowadzeniu dochodzeń przeciwko szajkom samochodowym.

Mechanizm kradzieży

Według analiz operacyjnych informacji zdobywanych przez policjantów, w Warszawie i okolicach działa ponad dwustu złodziei samochodów.

- Istnieje hierarchia w grupie. Najcenniejszy jest człowiek, który przełamuje zabezpieczenia elektroniczne, najmniej zarabia "wozak", czyli ten, który wsiada za kierownicę, by zaprowadzić samochód do dziupli - wyjaśniają rozmówcy tvn24.pl.

Złodziej za kradzież japońskiego auta średniej klasy otrzymuje 2 do 4 tysięcy zł. Wynagrodzenie rośnie, gdy ukradnie luksusowego SUV-a. Może otrzymać nawet ponad 20 tysięcy na rękę.

- Pozwalający zdalnie otworzyć auto elektroniczny sprzęt kosztuje od 2 tysięcy do 10 tysięcy euro i jest dostępny w bułgarskich, rosyjskich czy chińskich sklepach internetowych. Przechwytuje on dane elektronicznego kluczyka z pamięci immobilizera - mówią nasi rozmówcy.

Jak zgodnie przyznają policjanci i przedstawiciele koncernów, szajki mają dopracowany mechanizm kradzieży, by minimalizować możliwość wpadki. Po przejęciu auta, co zajmuje kilkadziesiąt sekund, "wozak" odstawia samochód do "schłodzenia".

- Prowadzi je na miejsce publiczne, jakiś duży parking, skąd można je bezpiecznie obserwować. Jeśli przez kilka dni nikt się wokół auta nie kręci, to zostaje ono przewiezione do dziupli pod miastem, gdzie w kilka godzin jest rozbierane na części - mówią nasi rozmówcy.

Złodzieje robią tak, by uniknąć kradzieży auta wyposażonego w systemy lokalizujące. Po kilku godzinach w dziupli części auta wystawiane są w internecie.

- To charakterystyczne ogłoszenia. Jest pod nimi tylko numer telefonu komórkowego i wytłuszczona informacja, że nie będzie możliwości wystawienia faktury VAT - mówi nasz rozmówca z jednego z koncernów.

Autor: Robert Zieliński / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Prezydent USA Joe Biden spotkał się w czwartek z żoną i córką zmarłego w zeszłym tygodniu rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, "aby wyrazić swoje najszczersze kondolencje" – poinformował Biały Dom. Biden potwierdził, że w piątek USA ogłoszą nowe sankcje wobec Rosji.

Biden spotkał się z żoną i córką Nawalnego

Biden spotkał się z żoną i córką Nawalnego

Źródło:
Reuters

Prezydent Andrzej Duda odniósł się do przyjętej w czwartek przez Sejm ustawy, zgodnie z którą tabletka "dzień po" ma być dostępna bez recepty dla osób powyżej 15 lat. Jego zdaniem w nowych przepisach chodzi o to, żeby to "było bez kontroli" i że to "bardzo kontrowersyjny pomysł". Samą tabletkę określił jako "bombę hormonalną". Zastrzegł, że decyzję w tej sprawie podejmie dopiero, kiedy ustawa trafi na jego biurko.

Prezydent pytany o pigułkę "dzień po". Mówi o "bombie hormonalnej" i solariach

Prezydent pytany o pigułkę "dzień po". Mówi o "bombie hormonalnej" i solariach

Źródło:
PAP, Konkret24

Brutalna napaść na Pradze Północ. Kobieta najprawdopodobniej została uderzona młotkiem w głowę. Straciła przytomność, trafiła do szpitala. Policja po krótkich poszukiwaniach zatrzymała podejrzewanego o atak.

Została uderzona w głowę, straciła przytomność

Została uderzona w głowę, straciła przytomność

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Pomyślałem, że to jest wyznanie grzechów, tylko zabrakło mi jakiegoś serdecznego postanowienia poprawy. To naprawdę można było przyłożyć jeden do jednego do waszych działań - mówił w "Kropce nad i" wiceminister sprawiedliwości Krzysztof Śmiszek (Lewica), zwracając się do posła PiS Marcina Horały. Był to komentarz do odrzuconego przez Sejm wniosku o wotum nieufności wobec ministra Adama Bodnara. - Prawo i Sprawiedliwość boi się tego, że pan minister Bodnar będzie dalej łamał prawo i porządek konstytucyjny - stwierdził Horała.

Śmiszek: czytałem wniosek o odwołanie ministra Bodnara, był jak wyznanie grzechów

Śmiszek: czytałem wniosek o odwołanie ministra Bodnara, był jak wyznanie grzechów

Źródło:
TVN24

W hiszpańskiej Walencji doszło do pożaru 14-piętrowego budynku mieszkalnego. W płomieniach stanęła cała fasada budynku, a płonące fragmenty budowli spadły na chodnik. Jedna z osób, które były świadkami zdarzenia, relacjonowała, że widziała, jak strażacy ewakuowali chłopca uwięzionego na pierwszym piętrze. Lokalne media donoszą, że część mieszkańców nadal może być w nim uwięzionych. "El Pais" pisze, że według wstępnego bilansu rannych zostało 13 osób, w tym kilku strażaków.

Pożar w Walencji. Cała fasada w płomieniach, ludzie na balkonach wołali o pomoc  

Pożar w Walencji. Cała fasada w płomieniach, ludzie na balkonach wołali o pomoc  

Źródło:
Reuters, El Pais

Przeciwko odrzuceniu w całości projektu o tabletce "dzień po" zagłosowało w czwartek 88 posłów PiS, włącznie z Jarosławem Kaczyńskim. Po ogłoszeniu wyników na sali plenarnej dało się słyszeć okrzyki i śmiech, rozległy się również brawa. Do marszałka Sejmu podeszła wtedy Barbara Bartuś z PiS i zaczęła z nim dyskutować. Po krótkiej wymianie zdań Szymon Hołownia oświadczył, że posłanka informuje, iż "to głosowanie, które odbyło się przed chwilą ze strony klubu Prawa i Sprawiedliwości było głosowaniem w pełni świadomym". - Proszę więc nie szydzić z posłów PiS - dodał.

Hołownia po głosowaniu w sprawie tabletki "dzień po": proszę nie szydzić z posłów PiS

Hołownia po głosowaniu w sprawie tabletki "dzień po": proszę nie szydzić z posłów PiS

Źródło:
TVN24

Mam niedosyt, bo ta historia pokazuje, na ile niesprawne jest polskie państwo. Ten proces nie musiał trwać aż dziesięć lat. Ale, co bardziej skandaliczne, pięć lat temu własne państwo zdradziło mnie, bo postawiło mnie przed sądem - mówił były wiceszef Komisji Nadzoru Finansowego Wojciech Kwaśniak w "Faktach po Faktach".

"Ta historia pokazuje, na ile niesprawne jest polskie państwo"

"Ta historia pokazuje, na ile niesprawne jest polskie państwo"

Źródło:
TVN24

Posłanka Polski 2050 Aleksandra Leo pytana w "Faktach po Faktach" o to, kiedy Trzecia Droga zaprezentuje swój projekt dotyczący aborcji, odpowiedziała, że "powinien być już jutro, naprawdę na dniach". - Myślę, że jest to kwestia kilku dni - dodała. - Przedkładanie projektów ustaw przez kluby świadczy o tym, że to jest ważny temat, że każdy z klubów docenia wagę tego tematu - stwierdziła Kamila Gasiuk-Pihowicz (KO).

Kiedy projekt Trzeciej Drogi w sprawie aborcji?

Kiedy projekt Trzeciej Drogi w sprawie aborcji?

Źródło:
TVN24
"Ochroniarz Kaczyńskiego", brat sędziego i bohater afery sprzed lat już nie pracują w Orlenie

"Ochroniarz Kaczyńskiego", brat sędziego i bohater afery sprzed lat już nie pracują w Orlenie

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Kierowca autobusu wezwał policję do agresywnej pasażerki, która nie chciała ustawić bezpiecznie wózka z dziećmi. - Zaraz po zdarzeniu opisał wszystko swojemu przewoźnikowi i przekazał nagranie sytuacji - mówi prawniczka kierowcy. Reakcja przewoźnika? Publicznie zagroził kierowcy surowymi konsekwencjami i mimo jego żądania do teraz nie usunął piętnującego oświadczenia. Sprawą zajmuje się policja. Publikujemy nagranie z prywatnego wideorejestratora kierowcy.

Kierowca wyprosił pasażerkę, która go obrażała. Grozi mu za to kara. Nowe nagranie z autobusu

Kierowca wyprosił pasażerkę, która go obrażała. Grozi mu za to kara. Nowe nagranie z autobusu

Źródło:
tvn24.pl

W jednej z miejscowości pod Olkuszem (woj. małopolskie) znaleziono w czwartek po południu ciało około 50-letniej osoby.

Tajemnicza śmierć pod Olkuszem. Znaleziono ciało

Tajemnicza śmierć pod Olkuszem. Znaleziono ciało

Źródło:
tvn24.pl

Matka Aleksieja Nawalnego przekazała, że widziała ciało syna i podpisała akt zgonu. W nagraniu opublikowanym na oficjalnym profilu Nawalnego powiedziała, że próbowano zmusić ją do zorganizowania potajemnego pochówku. - Chcą mnie zaprowadzić na skraj cmentarza, do świeżego grobu i powiedzieć: "tu leży twój syn". Nie zgadzam się na to - mówiła matka Nawalnego. Wcześniej apelowała do Putina o możliwość zobaczenia ciała zmarłego syna.

Matka Nawalnego widziała ciało syna. Podpisała akt zgonu

Matka Nawalnego widziała ciało syna. Podpisała akt zgonu

Źródło:
Reuters

Unia Europejska nałożyła sankcje wobec sześciu osób i jednego podmiotu, które są odpowiedzialne za działania destabilizujące Mołdawię. Zdecydowano o zamrożeniu aktywów w UE, a sześć osób ma zakaz podróżowania do Unii. Sankcjami została objęta między innymi organizacja paramilitarna "Scutul Poporului", która wzniecała brutalne demonstracje.

Sankcje Unii Europejskiej za destabilizowanie Mołdawii

Sankcje Unii Europejskiej za destabilizowanie Mołdawii

Źródło:
PAP

Prokuratura zaczyna być praworządna, powoli będzie od niej odklejana łatka upolitycznionej - ocenił w "Tak jest" w TVN24 Dariusz Korneluk ze Stowarzyszenia Prokuratorów Lex Super Omnia, jeden z kandydatów na prokuratora krajowego. Dodał, że "powoli zaczynają się toczyć te śledztwa, które dotychczas były blokowane". - Jestem przekonany o tym, że obecna prokuratura zmierza w tym kierunku, w jakim prokuratura powinna zmierzać - mówił natomiast mecenas Michał Wawrykiewicz z "Wolnych Sądów".

Kandydat na prokuratora krajowego: powoli zaczynają się toczyć te śledztwa, które były blokowane

Kandydat na prokuratora krajowego: powoli zaczynają się toczyć te śledztwa, które były blokowane

Źródło:
TVN24

CBA złożyło zawiadomienie do prokuratury w sprawie wyjazdu skazanych w aferze gruntowej agentów Biura do domu publicznego w Wiedniu. Według Tomasza Kaczmarka stało się to na polecenie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Sprawą zajmuje się już Prokuratura Regionalna w Łodzi.

"Afera wiedeńska". CBA złożyło zawiadomienie, sprawa w prokuraturze

"Afera wiedeńska". CBA złożyło zawiadomienie, sprawa w prokuraturze

Źródło:
tvn24.pl

Joe Biden odniósł się do Władimira Putina, używając słowa "SOB", które jest skrótem wulgarnego określenia. Do sprawy odniósł się później rosyjski przywódca. - Jesteśmy gotowi współpracować z każdym prezydentem. Uważam jednak, że dla nas Biden jest bardziej pożądanym prezydentem i sądząc po tym, co właśnie powiedział, mam całkowitą rację - ocenił Putin. Tymczasem rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow komentował, że prezydent USA chciał być jak "hollywoodzki kowboj".

Joe Biden ostro o Władimirze Putinie, użył wulgaryzmu. Rosyjski prezydent reaguje

Joe Biden ostro o Władimirze Putinie, użył wulgaryzmu. Rosyjski prezydent reaguje

Aktualizacja:
Źródło:
Reuters, CNN, tvn24.pl

Podczas wystąpienia premiera Donalda Tuska w trakcie sejmowej debaty w sprawie wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości doszło do przepychanki słownej. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia w dość zdecydowany sposób przerwał okrzyki z sejmowych ław.

Tusk zaczyna wystąpienie, Hołownia: to nie jest telewizja, a wy nie jesteście na kanapie z chipsami

Tusk zaczyna wystąpienie, Hołownia: to nie jest telewizja, a wy nie jesteście na kanapie z chipsami

Źródło:
TVN24

Orange Polska kontynuuje proces wyłączania sieci 3G w Polsce. W maju przyjdzie czas na okolice Słupska i Koszalina - poinformował operator. Zwrócono przy tym uwagę, że dla niektórych użytkowników będzie to oznaczało konieczność wymiany karty SIM lub telefonu. Zmiany już wcześniej wprowadziło T-Mobile Polska.

Duży operator zapowiada kolejne zmiany. Konieczna może być wymiana karty SIM lub telefonu

Duży operator zapowiada kolejne zmiany. Konieczna może być wymiana karty SIM lub telefonu

Źródło:
tvn24.pl

W czwartkowym głosowaniu parlamentarzyści przyjęli nowelizację ustawy dotyczącej antykoncepcji awaryjnej, czyli tak zwanej tabletki "dzień po". Zgodnie z zawartymi w niej przepisami ma być dostępna bez recepty dla osób powyżej 15 lat.

Sejm przyjął ustawę w sprawie tabletki "dzień po"

Sejm przyjął ustawę w sprawie tabletki "dzień po"

Źródło:
TVN24, PAP

Dziewczynka przebywająca wraz z rodziną na wakacjach na Florydzie zmarła przysypana piaskiem na plaży w Lauderdale-by-the-Sea. Zapadł się dół, który wykopali razem z bratem.

Nie żyje siedmiolatka przysypana piaskiem na plaży

Nie żyje siedmiolatka przysypana piaskiem na plaży

Źródło:
The New York Times, NBC 6

W Sejmie w czwartek trwała debata nad wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. W imieniu Konfederacji głos zabrał Sławomir Mentzen. Po płomiennym przemówieniu nagle zrobił pauzę, spojrzał w górę i po chwili powiedział z uśmiechem: "i zapomniałem, skończyła się taśma". Po kolejnej chwili ciszy dodał "no kurde", aż wreszcie zadeklarował, jak zagłosuje jego partia. Z błędem, który musiał od razu poprawić.

Płomienne przemówienie nagle przerwane. "Zapomniałem, skończyła się taśma"

Płomienne przemówienie nagle przerwane. "Zapomniałem, skończyła się taśma"

Źródło:
TVN24

W Szczecinie (woj. zachodniopomorskie) pojawiła się oferta sprzedaży małej kawalerki w centrum miasta o powierzchni niecałych ośmiu metrów kwadratowych. Cena to 169 tysięcy złotych. Eksperci są zgodni - jest to rzadka oferta, ale nie dziwi, bo rynek potrzebuje różnorodności. Jak mówią, jeśli znajdzie się kupiec, to będzie znak, że jest zapotrzebowanie na tego typu lokale.

Ośmiometrowa kawalerka za prawie 170 tysięcy złotych

Ośmiometrowa kawalerka za prawie 170 tysięcy złotych

Źródło:
tvn24.pl

Agnieszka Wojciechowska van Heukelom ma być kandydatką Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Łodzi - dowiedział się nieoficjalnie tvn24.pl. - Nie potwierdzam i nie zaprzeczam - powiedziała naszemu dziennikarzowi posłanka. Oficjalna prezentacja ma się odbyć w piątek przed południem. Z kolei ramienia Konfederacji o urząd prezydenta Łodzi powalczy pochodząca z Częstochowy, a mieszkająca od 15 lat w Łodzi Klaudia Domagała. Wcześniej start ogłosiła prezydent Łodzi Hanna Zdanowska.

Trzy kobiety powalczą o stanowisko prezydentki Łodzi

Trzy kobiety powalczą o stanowisko prezydentki Łodzi

Źródło:
tvn24.pl

Zużywające ogromne ilości energii komputery zwane "koparkami" i router internetowy odkryli policjanci w stacji transformatorowej w pobliżu drogi krajowej nr 12 pod Głogowem (woj. dolnośląskie). W sprawie zatrzymano 48-latka, któremu za kradzież grozi nawet pięć lat więzienia.

Kopalnia kryptowalut ukryta w starej stacji transformatowej

Kopalnia kryptowalut ukryta w starej stacji transformatowej

Źródło:
tvn24.pl
"Mamy konkordat, lekcje religii dla chętnych w szkole muszą być i będą"

"Mamy konkordat, lekcje religii dla chętnych w szkole muszą być i będą"

Źródło:
tvn24.pl
Premium

"Diuna: Część druga" Denisa Villeneuve'a wciąga totalnie. Nawet tych, którzy do kina sci-fi podchodzą sceptycznie. Kanadyjczyk udowodnił, że z literatury sci-fi można stworzyć fenomenalne widowisko, skłaniające do głębszej refleksji. W prawie trzygodzinnej opowieści jest wszystko, co najlepsze we współczesnym kinie. Mało tego: film pozostawia poczucie niedosytu, budząc apetyt na to, co wydarzy się dalej. Niedosytu, jaki towarzyszy oczekiwaniu kolejnego sezonu najlepszych seriali. O filmie pisze Tomasz-Marcin Wrona w cyklu "Wybór Wrony".

"Diuna: Część druga" w reżyserii Denisa Villeneuve'a. Arcydzieło, które przekracza granice

"Diuna: Część druga" w reżyserii Denisa Villeneuve'a. Arcydzieło, które przekracza granice

Źródło:
tvn24.pl

Akademia Fonograficzna ZPAV ogłosiła nominacje do Fryderyków 2024. Szansę na najwięcej statuetek ma Vito Bambino, który otrzymał aż osiem nominacji. Kto jeszcze został wyróżniony? Przedstawiamy listę nominacji w kategoriach muzyki rozrywkowej.

Fryderyki 2024. Osiem nominacji dla Vito Bambino - lista nominowanych

Fryderyki 2024. Osiem nominacji dla Vito Bambino - lista nominowanych

Źródło:
tvn24.pl

TVN24 otrzymała w czwartek wyróżnienie z okazji 15-lecia Fundacji DKMS, organizacji non-profit zajmującej się walką z nowotworami krwi i innymi chorobami układu krwiotwórczego. Nagrodę w imieniu TVN24 odebrała wiceredaktorka naczelna Brygida Grysiak. - Dobrze jest być takim małym trybikiem w tej wielkiej maszynie czynienia dobra - mówiła.

TVN24 wyróżniona przez Fundację DKMS. "Dobrze jest być takim małym trybikiem w tej wielkiej maszynie czynienia dobra"

TVN24 wyróżniona przez Fundację DKMS. "Dobrze jest być takim małym trybikiem w tej wielkiej maszynie czynienia dobra"

Źródło:
TVN24, tvn24.pl, PAP

"Klara" to nowy serial Player Original nakręcony na podstawie debiutu literackiego Izabeli Kuny. W produkcji zagra plejada gwiazd. Pierwszy odcinek 22 marca w Playerze.  

Premiera nowego serialu Playera

Premiera nowego serialu Playera

Źródło:
TVN24