"Trzecia fala się rozpędza". Minister zdrowia o "największym zagrożeniu"

TVN24 | Polska

Autor:
mjz/adso
Źródło:
TVN24, PAP
Niedzielski: trzecia fala się rozpędzaTVN24
wideo 2/35
TVN24Niedzielski: trzecia fala się rozpędza

Dodatkowe obostrzenia w województwie warmińsko-mazurskim, obowiązek zasłonięcia twarzy maseczką, a nie przyłbicą czy szalikiem, kwarantanna po przyjeździe z Czech i Słowacji – to zmiany w walce z epidemią COVID-19, o których poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski. Mówił, że "trzecia fala się rozpędza".

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

W środę po południu odbyła się konferencja prasowa ministra zdrowia Adama Niedzielskiego w sprawie sytuacji epidemicznej w Polsce. Poinformował o tym, co się zmieni w kwestii obostrzeń.

Co się zmienia w obostrzeniach?

- od 27 lutego - obowiązek zakrywania ust i nosa wyłącznie przy użyciu maseczki. Nie będzie można stosować zamiast tego szalików, kominów, chust, bandan i przyłbic

Przyłbice wciąż mogą być stosowane, ale dodatkowo, oprócz maseczki. - Przyłbice przede wszystkim zabezpieczają oczy, zabezpieczają górną część twarzy i w tym sensie przyłbice są nadal dopuszczone, ale nie jako element zastępujący maseczkę, tylko ewentualnie jako element, który jest dodatkowy – mówił szef MZ.

Zmiany w zasłanianiu ust i nosa

Niedzielski: chcemy, żeby w województwie warmińsko-mazurskim nauka w klasach I-III wróciła do trybu zdalnegoTVN24

Nowe obostrzenia

- od 27 lutego - w województwie warmińsko-mazurskim - powrót do nauczania zdalnego w klasach 1-3, zamknięte ponownie hotele, galerie handlowe, kina teatry, muzea i baseny i inne budynki użyteczności publicznej,

- od 27 lutego - wprowadzenie kwarantanny po przyjeździe z Czech i Słowacji - z wyłączeniem osób zaszczepionych dwoma dawkami szczepionki lub posiadających negatywny wynik testu.

Surowsze restrykcje w jednym województwie

Niedzielski: zdecydowaliśmy się wprowadzić obowiązek kwarantanny dla osób przekraczających południową granicę PolskiTVN24

Niedzielski: trzecia fala koronawirusa się rozpędza

Szef resortu zdrowia wskazywał, że takie decyzje zapadły, bo w Polsce "trzecia fala (koronawirusa - red.) się rozpędza". - Ta dynamika zaczyna być przedmiotem troski. Wzrosty, z którymi mamy teraz do czynienia, stają się naprawdę coraz większe i dynamika zakażeń zaczyna doganiać tę, z którą mieliśmy do czynienia na początku drugiej fali, w październiku – dodał.

- Jesteśmy już w sytuacji, kiedy średnia dzienna na tle ostatniego tygodnia osiągnęła poziom 8 tysięcy przypadków, a tydzień temu było niecałe 6 tysięcy przypadków. Czyli z tygodnia na tydzień obserwujemy wzrost o blisko 1/3 – mówił Niedzielski, zaznaczając, że nie jest to jedyny parametr, który wskazuje na dynamiczny rozwój sytuacji epidemicznej.

Niedzielski o regulacjach ws. maseczek: chcemy zrezygnować z możliwości zastępowania maseczek przyłbicami czy chustamiTVN24

Odnosząc się do systemu szpitalnictwa, minister zdrowia podkreślił, że odwróciła się tendencja, która miała miejsce w ostatnich wielu tygodniach systematycznego zmniejszenia liczby zajętych łóżek. Przekazał, że w ostatnim tygodniu obserwowany jest przyrost obłożenia łóżek covidowych o ponad 1 200. - A do tej pory z tygodnia na tydzień mieliśmy do czynienia z spadkami, nawet rzędu 1000 łóżek – zaznaczył.

Niedzielski: w ciągu tygodnia wzrost o 24 procent liczby zlecanych testów na obecność koronawirusa

- Mamy do czynienia z bardzo dynamiczną zmianą – ta zmiana to jest ponad 20 procent. W zeszłym tygodniu mieliśmy mniej więcej 73 tysiące zleceń w ciągu całego tygodnia od lekarzy rodzinnych, czyli osoby, które przychodziły na miejsce z objawami, czy identyfikujące ryzyko, otrzymywały takie zlecenia. W tym tygodniu już przekroczyliśmy liczbę 90 tysięcy – mówił dalej Niedzielski o zleceniach na testy na obecność SARS-CoV-2. Jak dodał, jest to zmiana, która wynosi dokładnie 24 procent.

Trzecią falę zakażeń - według szefa resortu zdrowia - widać też po liczbie wykonanych badań. - W poprzednich tygodniach ta średnia badań oscylowała wokół 40 tysięcy. Teraz już jest wyraźnie na poziomie 45 tysięcy, a dzisiaj już przekroczyliśmy poziom 60 tysięcy badań – powiedział.

Minister zdrowia: trzeba liczyć się z tym, że nowe mutacje będą się pojawiałyTVN24

Minister zdrowia o "największym zagrożeniu"

Niedzielski mówił, że "największym zagrożeniem" są pojawiające się kolejne mutacje koronawirusa. - Trzeba liczyć się z tym, że nowe mutacje będą się pojawiały i tutaj też widzimy niepokojący trend. (...) Widzimy systematyczny (wzrost - red.) udziału mutacji brytyjskiej w ogólnej liczbie próbek, które badamy – powiedział Niedzielski. Jak dodał, obecnie udział mutacji brytyjskiej przekracza w skali kraju 10 procent.

- Jak popatrzymy na sytuację w Polsce, widać wyraźnie, że trzecia fala rozpędza się – przyznał Niedzielski.

Podkreślił, że sytuacja epidemiczna jest zróżnicowana w różnych regionach. - Mamy województwa w północnym pasie Polski, które są zdecydowanie bardziej dotknięte w tej chwili zjawiskiem epidemicznym. Mówię tutaj przede wszystkim o województwie warmińsko-mazurskim, ale również trzeba wymienić województwo pomorskie czy kujawsko-pomorskie - dodał minister.

Natomiast, zaznaczył, na "drugim skraju, biegunie" mniej dotkniętym pandemią jest chociażby województwo dolnośląskie czy łódzkie. Zauważył, że na początku drugiej fali te województwa były jednymi z najbardziej dotkniętych regionów epidemią.

- Najbardziej niepokojąca sytuacja dotyczy województwa warmiński-mazurskiego. (...) Mamy tutaj ponad dwukrotne przekroczenie średniej (nowych zakażeń) dla całego kraju, a przecież sytuacja w kraju też się rozwija w kierunku rozpędzenia trzeciej fali - podkreślił szef MZ.

Poinformował, że w przypadku województwa warmińsko-mazurskiego wskaźnik nowych zakażeń wynosi 45 nowych dziennych zakażeń w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców. Średnia w przeliczeniu na cały kraj wynosi 20 nowych dziennych zakażeń na 100 tysięcy mieszkańców.

Niedzielski dodał, że "trafialność" testów na koronawirusa wynosi w skali kraju 19 procent, a w województwie warmińsko-mazurskim - przekroczyła 34 procent. Dodał, że na 24 próbki zebrane w newralgicznej części tego regionu, 16 wykazało mutację brytyjską wirusa.

Niedzielski: szczyt trzeciej fali ma być na średnim poziomie 10-12 tysięcy przypadków

Minister zdrowia mówił, że "przed nami czas rozwoju trzeciej fali pandemii". Na tę chwilę - dodał - "współpracując z analitykami (...) przyglądamy się, jakie są perspektywy i prognozy".

- Wskazanie, które otrzymujemy od analityków mówi o tym, że ten szczyt trzeciej fali w wariancie, jaki teraz obserwujemy, czyli zakładający stabilny udział mutacji brytyjskiej, ale też stabilny poziom odpowiedzialnego zachowania społeczeństwa, ma być na średnim poziomie 10-12 tysięcy – oświadczył Niedzielski.

Niedzielski o obostrzeniach w czasie Wielkanocy: jeśli będzie przestrzeń, będziemy podejmować decyzje luzujące

Minister zdrowia był pytany o plany rządu dotyczące poziomu restrykcji epidemicznych w czasie świąt wielkanocnych.

- Nastawienie rządu jest takie, żeby w miarę możliwości dokonywać odważnych, luzujących kroków. Teraz mamy przyspieszenie trzeciej fali i oczywiście to przekreśla możliwość podejmowania tych odważnych decyzji, ale generalnie trzeba wyraźnie powiedzieć, że nasza tolerancja liczby zachorowań zdecydowanie rośnie – powiedział Niedzielski.

Niedzielski o perspektywach rozwiązań na Wielkanoc

Minister zdrowia: nie zapadły żadne decyzje w sprawie zakupu szczepionek poza unijnym mechanizmem

Kolejne pytanie do ministra zdrowia dotyczyło możliwości pozyskania szczepionek przeciw COVID-19 poza unijnym mechanizmem. Niedzielski zaznaczył, że żadne decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły.

- Jesteśmy cały czas na etapie rozeznania rynku. To rozeznanie już mamy, natomiast żadna decyzja w tym zakresie nie została podjęta – powiedział. Wskazał, że głównym kryterium w sprawie ewentualnego zakupu szczepionek poza unijnym mechanizmem jest bezpieczeństwo pacjenta.

- W zasadzie rozpatrywaliśmy tylko te szczepionki, które są dopuszczone przez Europejską Agencję Leków. Tutaj nie ma przestrzeni do ryzykowania; chyba żebyśmy samodzielnie podjęli decyzję o dopuszczeniu, jest też taka procedura o charakterze wyjątkowym, ale na tę chwilę nie ma w tym zakresie żadnych nowych informacji - powiedział minister.

Niedzielski: harmonogram szczepień zależy od dostaw

Niedzielski nawiązał też do opóźnień i redukcji dostaw deklarowanych przez firmę AstraZeneca.

- Dotarła do nas kolejna informacja z firmy AstraZeneca, która dotyczy przesunięć bądź redukcji dostaw - powiedział Niedzielski, nawiązując do wiadomości o mniejszych o połowę niż planowano dostawach preparatu AstraZeneki do krajów Unii w drugim kwartale. - Przypomnę, że pierwotnie mieliśmy deklaracje, że ponad 10 milionów szczepionek AstraZeneki trafi do nas łącznie w pierwszym półroczu. Z tych deklaracji pozostaje niewiele. W tej chwil mówimy, że w pierwszym kwartale będzie dostawa rzędu 1,2 miliona, a drugi kwartał też staje pod znakiem zapytania – mówił minister.

- Jeżeli chodzi o harmonogram szczepień, które realizujemy, to oczywiście on musi uwzględniać realne deklarowane w rzeczywistości terminy dostaw - powiedział i dodał, że szczepienia kolejnym z dopuszczonych preparatów "dawały komfort wpuszczania nowych grup, nowych populacji".

Przypomniał, że zgodnie z planem od 15 marca miały być szczepione osoby przewlekle chore, a od 22 marca osoby funkcjonariusze służb mundurowych, "ale w tej chwili trwa dyskusja, czy szczepionki AstraZeneca nie można dopuścić dla grupy 65-70 (lat - red.), co by oznaczało, że ta grupa w pierwszej kolejności będzie szczepiona". - Będziemy się starali tę grupę zaszczepić wcześniej bądź równolegle do służb mundurowych - dodał.

Zastrzegł, że "wszystko zależy od tego, jak będą wyglądały dostawy i jak ostatecznie będzie wyglądała decyzja o kryteriach dopuszczenia szczepionki AstraZeneca".

Paradowska-Stankiewicz: przyłbice nie są dobrą ochronąTVN24

Krajowa konsultant w dziedzinie epidemiologii o "najlepszej metodzie redukcji ryzyka zakażenia"

W konferencji uczestniczyła też krajowa konsultant w zakresie epidemiologii, profesor Iwona Paradowska-Stankiewicz.

Zwracała uwagę, że "biologia wirusa podlega zmianom, cechą wirusów jest to, że mutują". - Obecnie nasza wiedza, oparta na obserwacji potwierdza, że wirus SARS-CoV-2 jest wirusem, który jest bardziej zaraźliwy od grypy, a mniej zaraźliwy od wirusa odry - wskazywała. Profesor przypomniała, że koronawirus rozprzestrzenia się drogą kropelkową i powietrzną. Wyjaśniała, że emisja drogą powietrzną oznacza, że "wirus może być transmitowany na większe odległości".

- Jednym niezmiennym elementem, który decyduje o tym, w jaki sposób możemy się ustrzec zakażenia, jest stosowanie ochrony osobistej, czyli maseczek. Poza tymi środkami jest to z pewnością dystansowanie społeczne - mówiła Paradowska-Stankiewicz.

Paradowska-Stankiewicz: stosując zasady ochrony osobistej, możemy ustrzec się zakażeniaTVN24

Krajowa konsultant w dziedinie epidemiologii mówiła o właściwościach maseczek i o tym, w jaki sposób ich noszenie może uchronić przed zakażeniem. Tłumaczyła, że "maseczki, które szczelnie przylegają do twarzy są w stanie ograniczyć transmisję, czyli przefiltrować ponad 90 procent patogenów, które znajdują się w najbliższym otoczeniu".

O przyłbicach mówiła, że "nie są dobrą ochroną, nie są wskazaną ochroną przed wirusem". - Można powiedzieć, że stanowią barierę mechaniczną, która w pewnym stopniu zabezpiecza nasze śluzówki oczu - dodała.

- Nadal tą niezmienną i najlepszą metodą redukcji ryzyka zakażenia pozostaje maseczka, dystans, mycie rąk, korzystanie z aplikacji i właściwa cyrkulacja powietrza w pomieszczeniach, w których przebywamy - powiedziała profesor Paradowska-Stankiewicz.

Autor:mjz/adso

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Tagi:
Raporty: