TVN24 | Polska

Napis "Szczepienie czyni wolnym" na proteście Konfederacji. Wniosek o wykluczenie pięciu posłów z obrad Sejmu. "Precz z faszyzmem" na sali 

TVN24 | Polska

Aktualizacja:
Autor:
ft/adso
Źródło:
Radio Zet, Polskie Radio 24, tvn24.pl
Poseł Grupiński wniósł o wykluczenie z obrad Sejmu pięciu posłów Konfederacji, którzy brali udział we wtorkowym proteście
Poseł Grupiński wniósł o wykluczenie z obrad Sejmu pięciu posłów Konfederacji, którzy brali udział we wtorkowym proteścieTVN24
wideo 2/4
TVN24Poseł Grupiński wniósł o wykluczenie z obrad Sejmu pięciu posłów Konfederacji, którzy brali udział we wtorkowym proteście

Na zorganizowanym przez Konfederację proteście przed Sejmem pojawił się we wtorek napis "Szczepienie czyni wolnym", nawiązujący do hasła "Arbeit macht frei" z bramy obozu koncentracyjnego Auschwitz. W związku z tym wydarzeniem poseł Koalicji Obywatelskiej Rafał Grupiński zawnioskował w środę o wykluczenie pięciu posłów Konfederacji, którzy brali udział w manifestacji, z obrad Sejmu. Odpowiedział mu Robert Winnicki. Jego wystąpieniu towarzyszyły okrzyki: "Precz z faszyzmem".

Chodzi o protest pod Sejmem, w którym we wtorek wieczorem uczestniczyli posłowie koła Konfederacji: Robert Winnicki, Konrad Berkowicz, Janusz Korwin-Mikke, Artur Dziambor i Grzegorz Braun. Protest przeciwko obostrzeniom i paszportom covidowym zorganizowano pod hasłem "Stop segregacji sanitarnej".

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Na nagraniach z wydarzenia widać, jak uczestniczący w nim posłowie Konfederacji stoją przy transparencie z napisem "Szczepienie czyni wolnym", który kształtem i treścią przypominał napis "Arbeit macht frei" (praca czyni wolnym), umieszczonym na bramie niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz.

Wniosek o wykluczenie posłów Konfederacji z obrad Sejmu

W środę do tego wydarzenia odniósł się na samym początku obrad Sejmu poseł Koalicji Obywatelskiej Rafał Grupiński.

- Mój wniosek jest dość specyficzny i nietypowy. Chciałem prosić panią marszałek w imieniu chyba nas wszystkich lub prawie wszystkich, o wykluczenie z obrad Sejmu piątki posłów Konfederacji, którzy wczoraj przynieśli hańbę tej Izbie, hańbę Polsce, hańbę ofiarom, potomkom ofiar Holokaustu. Ludzi, którzy po prostu zapomnieli, czym jest przyzwoitość, czym jest moralność, czym jest historyczna wierność pamięci, czym jest tak naprawdę służba Rzeczpospolitej - mówił poseł Koalicji Obywatelskiej Rafał Grupiński. Jak dodał, "nie może być zgody na tego typu hańbiące postępowanie".

Po wystąpieniu Grupińskiego marszałek Elżbieta Witek poinformowała, że "jak pan poseł sam zauważył, nie był to wniosek formalny".

Na wniosek Grupińskiego odpowiedział poseł Konfederacji Robert Winnicki. - Gdyby wykluczano za udział w manifestacjach, na których pojawiły się kontrowersyjne rzeczy, to cały wasz klub, cały klub Lewicy po zeszłym roku musiałby zostać wykluczony na zawsze z tych obrad. Po 2020 roku was nie powinno być w polskim życiu publicznym, jeżeli kontrowersyjne hasło wykluczałoby z życia publicznego – mówił. W czasie wypowiedzi Winnickiego na sali wznoszono okrzyki: "Precz z faszyzmem".

Robert Winnicki (Konfederacja) przemawia. Okrzyki "Precz z faszyzmem"
Robert Winnicki (Konfederacja) przemawia. Okrzyki "Precz z faszyzmem"TVN24

Mueller o napisie na proteście Konfederacji: coś skandalicznego

Wcześniej wtorkowe wydarzenia sprzed Sejmu komentował między innymi rzecznik rządu Piotr Mueller. Pytany o to w Radiu Zet, ocenił je w środę jako "coś skandalicznego". - To jest coś, co w debacie publicznej nie powinno mieć absolutnie miejsca. Jestem zszokowany tym, że osoby, które chlubią się często tym, że są znawcami historii Polski, chociażby XX wieku, mogą pod takim transparentem stanąć - powiedział.

Na pytanie, czy mówi o Grzegorzu Braunie, Mueller odparł, że mówi "między innym o Grzegorzu Braunie". - Mówię o wszystkich, którzy tam stali i mieli świadomość tego, pod jakim transparentem stoją. W kraju, który był dotknięty z jednej strony radzieckim, a z drugiej strony niemieckim okupantem, to nie powinno mieć miejsca. Po prostu wstyd mi za to, że polski parlamentarzysta mógł stanąć pod takim transparentem - powiedział Mueller.

Dziambor: opozycja i PiS złapali coś głupiego, na czym się będą skupiać

Wtorkowe zajście na antenie Polskiego Radia 24 komentował w środę poseł Konfederacji Artur Dziambor, który był jednym z polityków stojących na tle napisu. - Opozycja i PiS złapali coś głupiego, na czym się będą skupiać – powiedział. Jak dodał, "ten napis został usunięty przed rozpoczęciem wydarzenia". - Rzeczywiście ktoś tam się z nim ustawił. Nie była to nasza inicjatywa – mówił Dziambor.

Argumentował, że "'Impfen macht frei' to jest hasło, które funkcjonuje w Niemczech od wielu miesięcy". - Młodzi Niemcy, znając swoją historię, nie chcą iść w tę stronę – wskazał.

- Mój dziadek był w tym obozie i przeżył na szczęście. On mnie uczył historii, pokazywał mi drogę, wychowywał mnie, kiedy zacząłem rozumieć trochę świat – powiedział.

Autor:ft/adso

Źródło: Radio Zet, Polskie Radio 24, tvn24.pl

Pozostałe wiadomości