Komisja zdrowia za odrzuceniem projektu ustawy o COVID-19. "Takie pomyłki się czasem zdarzają"

TVN24 | Polska

Autor:
mart/kab
Źródło:
PAP, TVN24
Komisja zdrowia za odrzuceniem projektu ustawy o COVID-19. "Takie pomyłki się czasem zdarzają"TVN24
wideo 2/36
TVN24Komisja zdrowia za odrzuceniem projektu ustawy o COVID-19. "Takie pomyłki się czasem zdarzają"

W czwartek sejmowa komisja zdrowia poparła wniosek Koalicji Obywatelskiej o odrzucenie w całości projektu ustawy o ochronie zdrowia w epidemii. Dwie posłanki Prawa i Sprawiedliwości poinformowały później, że podczas posiedzenia omyłkowo zagłosowały przeciw.

Podczas drugiego czytania projektu o ochronie zdrowia w epidemii posłowie Koalicji Obywatelskiej zgłosili wniosek o odrzucenie projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu. Zaproponowano także 29 poprawek do projektu. W czwartek tymi wnioskami zajęła się sejmowa komisja zdrowia. Członkowie komisji jako pierwszy rozpatrywali wniosek Koalicji Obywatelskiej o odrzucenie projektu w całości.

KO o "zalegalizowaniu nielegalnie wydanych 70 milionów"

Posłanka KO Krystyna Skowrońska w imieniu wnioskodawców zaznaczyła, że projekt byłby możliwy do przyjęcia "z kilkoma poprawkami", gdyby nie zmiany wprowadzone w trakcie prac w parlamencie przez Prawo i Sprawiedliwość. - W tym przypadku państwo poszliście zdecydowanie dalej. Rozmawiamy o tak zwanej pionizacji Narodowego Funduszu Zdrowia, a zatem o rzeczy nowej, o nowym rozwiązaniu, które powinno być przedmiotem odrębnej debaty. To również wykroczyło poza zakres przedłożenia tego projektu przez pana premiera - wskazała posłanka KO.

Drugim powodem złożenia wniosku o odrzucenie projektu w całości jest - jak mówiła Skowrońska - "zalegalizowanie nielegalnie wydanych 70 milionów złotych na przeprowadzenie wyborów". - W polskim porządku prawnym nie ma polecenia, w oparciu o które dokonuje się wydatkowanie pieniędzy. Musi być podstawa prawna, a nie polecenie w tym zakresie. Żadne z obowiązujących dotychczas przepisów nie upoważniało ani pana premiera, ani pana wicepremiera (Jacka - red.) Sasina do wydatkowania tych pieniędzy w takim trybie, kiedy od wyborów odsunięto Państwową Komisję Wyborczą, bo to ona jest dysponentem środków przeznaczonych na wybory - podkreśliła Skowrońska.

Pomaska: Jak można lekką ręką wydać 70 milionów złotych? To więcej niż budżet niejednej gminyTVN24

W odpowiedzi wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński zaznaczył, że przedstawione zarzuty są kłamstwem i manipulacją. Dodał, że odpowiedzialność za całą sytuację ponosi Platforma Obywatelska, która - jak mówił - zrobiła wszystko, żeby zmienić swojego kandydata w wyborach. - Cała odpowiedzialność, pani poseł, spada na państwa. To państwo przetrzymali tę ustawę w Senacie, państwo zrobili to celowo, z rozmysłem, po to, aby wymienić kandydata, który miał jednocyfrowy wynik w sondażach na takiego, który uważaliście, że będzie miał szansę z prezydentem Andrzejem Dudą. Niestety, także i tu się pomyliliście - powiedział wiceszef MZ.

Odrzucona ustawa

Wniosek o odrzucenie ustawy w całości poparło 19 członków komisji, a 17 było przeciw. Po zakończeniu tego głosowania przewodniczący komisji Tomasz Latos zarządził krótką przerwę w posiedzeniu. Po jej zakończeniu poinformował, że po konsultacji z biurem legislacyjnym uznano, że w tej sytuacji pozostałe poprawki zaproponowane w drugim czytaniu automatycznie będą zarekomendowane przez komisję negatywnie.

Wiceminister Cieszyński wyjaśniał po komisji, że stało się tak w wyniku pomyłki przy głosowaniu. - Takie pomyłki się czasem zdarzają. Tak naprawdę powinno się zrobić reasumpcję, żeby każdy mógł zgodnie ze swoją wolą tę wolę wyrazić - powiedział. Dodał, że sprawa ta i tak będzie przedmiotem debaty w bloku głosowań na posiedzeniu plenarnym w piątek. - Myślę, że nie ma tutaj z czego robić sensacji - ocenił.

Dwie posłanki Prawa Sprawiedliwości, Barbara Dziuk i Violetta Porowska, opublikowały w mediach społecznościowych oświadczenia, w których zapewniły, że popierają projekt tej ustawy. "Żeby nie było spekulacji: Oświadczam, że jestem za ustawą o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 (druki nr 483 i 505). Na Komisji Zdrowia omyłkowo zagłosowałam przeciw" - napisała Porowska na swoim profilu na Facebooku. Oświadczenie identycznej treści opublikowała też na swoim profilu Barbara Dziuk.

Opozycja o poprawkach zmieniających projekt

Projekt ustawy zmienia wybrane przepisy 16 ustaw zdrowotnych i tych związanych z regulacjami wprowadzanymi, aby przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się epidemii.

Opozycja wskazywała, że wprowadzone przez komisję 21 lipca poprawki są obszerniejsze niż pierwotny projekt ustawy. Jedna z tych poprawek dotyczy zmian organizacyjnych NFZ, tzw. pionizacji. Zakłada ona m.in., że funkcję pracodawcy wobec osób zatrudnionych w oddziale wojewódzkim NFZ, w rozumieniu przepisów Kodeksu pracy, będzie wykonywał prezes NFZ. Pozwala ona także na uzupełnienie zadań ministra właściwego do spraw zdrowia o możliwość podejmowania działań związanych z zapewnieniem dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej, w tym o wydawanie poleceń Funduszowi. Takie zapisy posłowie opozycji nazwali skandalem i centralizacją systemu ochrony zdrowia.

Kolejna poprawka dotyczy jednorazowej rekompensaty z budżetu państwa dla podmiotów, które w związku z przeciwdziałaniem COVID-19, zrealizowały polecenie premiera związane bezpośrednio z przeprowadzaniem wyborów prezydenckich, która dopuszczała możliwość głosowania korespondencyjnego. Jak wskazano w uzasadnieniu, "rekompensacie będą podlegały wyłącznie zasadnie poniesione koszty, związane bezpośrednio z realizacją polecenia premiera, o ile zostały one poniesione na zakup środków trwałych lub na wydatki, które jednocześnie nie mogą być wykorzystywane w bieżącej działalności". Poprawka ta, zdaniem opozycji, legalizuje 70 milionów złotych wydane na wybory, które nie doszły do skutku.

Co w ustawie?

Projekt ustawy, poza poruszonymi wątkami, wydłuża termin, w którym osoby po odbyciu szkolenia na specjalistę psychoterapii uzależnień i instruktora terapii uzależnień mogą przystąpić do egzaminu certyfikującego. W świetle zapisów projektu położne w czasie epidemii będą mogły – jeśli wyrazi na to zgodę kierownik placówki – udzielać świadczeń zdrowotnych wszystkim pacjentom (niezależnie od wieku i płci). Wraz z pielęgniarkami otrzymają one możliwość zdalnego kształcenia podyplomowego i doskonalenia zawodowego oraz będą mogły indywidualnie odbywać szkolenia praktyczne.

Fizjoterapeuci będą mogli składać elektronicznie wnioski o rozpoczęcie szkolenia specjalizacyjnego, co umożliwi wszczęcie procedury postępowania kwalifikacyjnego, a przewidziane na drugą połowę 2020 roku wybory organów Krajowej Izby Fizjoterapeutów będą mogły odbyć się zdalnie.

Dodatkowo w projekcie rozpatrywanej ustawy zniesiono czasowo skierowania do psychologów dla dorosłych i wprowadzono przejściową regulację o pobieraniu wymazów górnych dróg oddechowych do badań diagnostycznych na wykrycie wirusa SARS-CoV-2 przez opiekunów medycznych.

Ponadto dokonano zmiany elektronizacji obsługi zapotrzebowań składanych w tzw. trybie importu docelowego, który polega na sprowadzaniu z zagranicy leków oraz środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego nieposiadających pozwolenia na dopuszczenie do obrotu w Polsce, a niezbędnych dla ratowania życia lub zdrowia pacjenta.

Umożliwiono też stworzenie Systemu Obsługi Importu Docelowego, zwanego SOID, który ma zapewnić elektroniczny obieg zapotrzebowania między lekarzem wystawiającym takie zapotrzebowanie, konsultantem potwierdzającym jego zasadność oraz właściwym ministrem ds. zdrowia.

Z regulacji wynika również to, że pacjent będzie mógł otrzymywać informację o e-recepcie nie tylko poprzez e-mail i SMS-em, ale także w aplikacji mobilnej. Projekt daje również możliwość bardziej elastycznego kształtowania długości okresów rozliczeniowych obowiązujących przy rozliczaniu świadczeń opieki zdrowotnej w formie ryczałtu.

Autor:mart/kab

Źródło: PAP, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Tagi:
Raporty: