"Jest kolejność dziobania, którą należy zachować"

"Wstajesz i wiesz"
"Wstajesz i wiesz"
Źródło wideo: tvn24
Źródło zdj. gł.: TVN 24
Najpierw wobec zarządu Elewarru, potem wobec jego rady nadzorczej, a na końcu wobec ministra powinny zostać wyciągnięte konsekwencje za tzw. "taśmy PSL" - powiedział we "Wstajesz i wiesz" poseł PSL Janusz Piechociński. O zachowaniu hierarchii w rozliczaniu podległych ministerstwu spółek mówił także senator PSL Józef Zych. Obaj jednak zgodnie przyznali, że dymisja ministra rolnictwa i rozwoju wsi Marka Sawickiego była potrzebna i jest wyrazem elegancji.

Politycy odnieśli się do wtorkowej decyzji ministra rolnictwa Marka Sawickiego o złożeniu dymisji po ujawnionieniu przez media tzw. "taśm PSL".

"Kolejność dziobania"

Józef Zych, senator PSL stwierdził, że mówiąc o dymisjach za "taśmy PSL" trzeba zauważyć pewną hierarchię. - To są spółki prawa handlowego, spółki skarbu państwa lub z udziałem skarbu państwa - zauważył. - Jest organ, który je nadzoruje i jego obowiązkiem jest przede wszystkim kontrola. Piechociński zwrócił uwagę, że być może właśnie w stosunku do rad nadzorczych trzeba będzie "sięgnąć do odpowiedzialności karnej za brak właściwej uwagi w nadzorze właścicielskim". - Jest kolejność dziobania, którą należy zachowywać - zauważył.Politycy zgodnie przyznali jednak, że decyzja Sawickiego była "słuszna i elegancka" i stwarza możliwość pełnego wyjaśnienia sprawy. Piechociński dodał, że oprócz weryfikacji wątków poruszonych w rozmowie Władysława Serafina z Władysławem Łukasikiem, chciałby dowiedzieć się, co działo się z tzw. "taśmami PSL" przez pół roku - od stycznia, kiedy rozmowa została zarejestrowana.

Premier przyjmie?

Poseł Piechociński powiedział, że decyzja premiera o przyjęciu dymisji ministra rolnictwa i rozwoju wsi jest już teraz "działaniem rutynowym". - Jest odpowiedzialność polityczna, Marek Sawicki daje taką szansę (...), premier w sposób naturalny rozstrzygnie tę kwestię - powiedział."Wiadra wstydu"Zych stwierdził, że jest mu przykro, że działania kilku osób związanych z ludowcami wyrobią teraz opinię o 100 tys. działaczy Stronnictwa w całej Polsce. Zgodził się z nim Piechociński, który powiedział, że przyjmuje teraz "wiadra wstydu" tłumacząc się za takie sytuacje. I dlatego, jak podkreślił, będzie kandydował na prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Autor: pk/k / Źródło: tvn24

Czytaj także: